Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
„Public speaking” - jak zostać dobrym mówcą?

Ewa Lewandowska-Tarasiuk

Doskonalenie form i metod porozumiewania się jest u nas jednym z dopiero uświadamianych elementów polityki i strategii firm i instytucji publicznych, a rodząca się troska o słowo jest troską o sukces w podejmowanych przedsięwzięciach i ich realizacji. Naturalnie, iż komunikacyjna kompetencja nie jest gwarantem ekonomicznego sukcesu, ale jest pewne, iż brak umiejętności perswazyjnych i argumentacyjnych nie pozwoli odnosić sukcesów w negocjacjach gospodarczych i handlowych.
     Nieumiejętnie przeprowadzony dialog może zniechęcić partnera w interesach do dalszej współpracy, nieudane zaś wystąpienie publiczne może przyczynić się do podważenia autorytetu przedsiębiorcy czy urzędnika, jak i zdeprecjonowania rangi firm, które reprezentują. W ten sposób zmarnowano niejedną szansę, być może szansę niepowtarzalną. Gdyby niejeden Kowalski w porę, „tu i teraz", w gronie ludzi władnych i decydujących o polityce firmy, wystąpił z tym co ma do powiedzenia (a bywa, że ma bardzo wiele) i przekonał słuchaczy do swych racji, kompetencji w swej specjalności - to z pewnością osiągnąłby znaczący sukces. Ale niestety brak komunikacyjnego treningu, świadomości skutecznych zachowań werbalnych i pozawerbalnych, słabo opanowana erystyka czyli sztuka sporu, nade wszystko zaś lęk przed kompromitacją, uniemożliwił mu to. Nie pozwolił sformułować własnej, oryginalnej koncepcji, np. rozwiązującej istotne problemy zawodowe danego środowiska, uniemożliwił publiczną krytykę rozwiązań, z którymi jako niezły rzeczoznawca się nie zgadzał, a przecież niejednokrotnie sprawdził się jako dobry specjalista. Ów lęk powodowany brakiem praktycznie użytecznej wiedzy i możliwości jej trenowania ubezwłasnowolnił jego intelekt i sparaliżował narządy artykulacyjne. I rzeczywiście, gdyby w stanie takiego dyskomfortu psychicznego zabrał glos, istniałoby duże prawdopodobieństwo, że nie zdołałby zaprezentować logicznie uporządkowanego wywodu. Nie przedstawiłby płynnie i precyzyjnie toku swego myślenia, nie dokonałby jego syntezy i nie sformułował istotnych dlań wniosków. Mógłby nawet stać się ofiarą wyrafinowanej erystyki i zamiast zjednać słuchaczy do prezentowanych przez siebie racji i tym samym uwiarygodnić swoją pozycję, poniósłby klęskę zawodową, utracił prestiż i być może drzwi do dalszej zawodowej kariery zatrzasnęłyby się przed Kowalskim na wieki.
     Prawdą bowiem jest, iż droga do najwyższych stanowisk, niezależnie jakiej dotyczą dyscypliny czy subdyscypliny zawodowej, nieustannie prowokuje ludzi do publicznego wyrażania myśli, prezentowania opinii, prowadzenia rozmów ze współpracownikami, perswadowania, argumentowania, słowem zjednywania do swoich racji i prezentującej racje osoby.
     Będąc dobrym mówcą, zwiększamy niewątpliwie szansę na zawodowy sukces. Tylko dobry mówca potrafi skutecznie nawiązywać kontakty z partnerami, zjednywać ich, podejmować z nimi skuteczne negocjacje. Tylko dobry mówca okaże się biegły w technikach perswazji, a także trafnie zripostuje wypowiedź oponenta, zawierającą skierowany w jego stronę brutalny chwyt erystyczny.
     Słowo stosowane profesjonalnie może okazać się instrumentem powodującym bardziej skuteczny udział przedsiębiorstwa w rynku, wzrost rangi instytucji na arenie krajowej i międzynarodowej. Sztuka słowa może nawet doprowadzić do osiągnięcia zdecydowanie wyższych obrotów firmy, uwiarygodnienia jej autorytetu i prestiżu. Jest to możliwe w dużej mierze dzięki świadomie i kompetentnie doskonalonym i trenowanym strategiom perswazyjnym, technikom negocjacyjnym, poznawaniu tajników erystyki pozwalającej na skuteczną obronę przed manipulacją. Dlatego ludzie biznesu i instytucji publicznych traktują dziś sferę tej działalności jako intergralny element dynamicznego rozwoju firm. By zwielokrotnić szansę tego rozwoju, zaprezentowane zostaną Państwu tajniki skutecznych zachowań werbalnych i pozawerbalnych, zjednujących partnerów dialogów negocjacyjnych i praktyczne rady zapewniające sukces publicznych wystąpień.
(luty 1998)

dodano: 2012-03-01 15:00:00