Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Byłem głupi, ale zmądrzałem

Ja się przyznałem: popierając dawniej filar kapitałowy popełniłem błąd, byłem głupi. Ale zmądrzałem, nauczyłem się - mówi w „Rzeczpospolitej” Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy Premierze, szef rady nadzorczej Skarbiec AMH w rozmowie z Agnieszką Kamińską i Pawłem Czuryło.


Czy pan jako doktor ekonomii nie widzi pomylenia pojęć jak minister finansów porównuje wyniki z inwestycji realnych pieniędzy przez OFE z waloryzacją w ZUS, która jest decyzją polityczną?


Bogusław Grabowski: Czy dla przyszłego emeryta ma jakiekolwiek znaczenie skąd się wzięło np. 5 proc. wzrostu jego kapitału emerytalnego, który będzie stanowił podstawę do wyliczenia jego emerytury? Czy wzięło się z formuły waloryzacyjnej czy wzrostu cen instrumentów finansowych?Kompletnie nie ma to dla niego żadnego znaczenia. Proszę zastanowić się, co jest bardziej realne, jako zabezpieczenie wypłat mojej emerytury w przyszłości:wpływ składki od 20 czy 15 milionów ludzi czy papiery wartościowe, które muszę najpierw sprzedać. Jestem święcie przekonany, że jeśli zrobilibyśmy badanie opinii publicznej, to trzy czwarte Polaków powie, że w OFE są realne pieniądze,a w ZUS wirtualne zapisy. Ale dla nieemeryta, który płaci składki, zarówno pieniądze w OFE, jak i w ZUS to nie są pieniądze realne, to nie są prywatne oszczędności, które w każdej chwili możemy sobie wyjąć. One dają tylko prawo do emerytury, a ta jest lepiej zabezpieczona wpływającymi co miesiąc składkami od pracujących.

...

Czemu o złych stronach otwartych funduszy emerytalnych nie mówił pan, gdy był pan prezesem PTE zarządzającego OFE Skarbiec?


Już wtedy byłem zdziwiony, że w firmie pracuje 10 osób i mamy 15 mln zł zysku. W funduszu socjalnym na te 10 osób miałem ponad 1 mln zł aktywów. I wyjeżdżaliśmy z pracownikami na wycieczki, Budapeszt, Praga... Za 5-7 tysięcy od osoby. Powszechny obowiązkowy, gwarantowany przez skarb państwa filar kapitałowy to jest taki oksymoron jak przedsiębiorstwo eksportu wewnętrznego albo demokracja socjalistyczna. Próbowano to zmienić, wymyślano wymogi kapitałowe, próbowano znieść wewnętrzne benchmarki, ale nie udało się tego zrobić nie dlatego, że politycy są leniwi, ale że tego się po prostu nie da zrobić. A proszę zauważyć, że kto najbardziej uderza teraz w ZUS? Twórcy reformy emerytalnej. Jeżeli uznamy, że powszechny obowiązkowy system emerytalny ma zabezpieczyć przed ubóstwem, a nie dać świetlany poziom życia, to nie ma lepszego sposobu niż to co wymyślił Bismarck, tzn. taki system, który gwarantuje, że ci co są na emeryturze będą dostawali część dochodu wytworzonego przez tych co pracują. Do tej pory to się jeszcze nigdzie na świecie nie załamało.


Źródło: "Rzeczpospolita", 26.07.2013, Str. B12, Byłem głupi, ale zmądrzałem. Z Bogusławem Grabowskim, członkiem Rady Gospodarczej przy Premierze rozmawia Agnieszka Kamińska i Paweł Czuryło.



dodano: 2013-07-26 11:49:40