Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Co z drugą falą kryzysu?

Rządy stoją dziś przed problemem, z jakim boryka się na ogół sektor bankowy. Każdy bez wyjątku bank – obojętnie, czy w dobrych czy złych czasach – jest niewypłacalny. Jest tak dlatego, że zdeponowane w banku depozyty są znacznie większe niż płynne rezerwy utrzymywane przez bank. Gdyby wszyscy klienci naraz zdecydowali się na wycofanie swoich depozytów, bank nie byłby w stanie sprostać ich żądaniom i musiałby upaść...
    System bankowy ma nadwątlone fundamenty – w zasadzie nie stoi na własnych nogach, ale podtrzymywany jest we względnej kondycji przez kroplówkę finansowania publicznego. Banki centralne – poza rozwiązaniami radykalnymi, które są z dzisiejszej perspektywy dla nich nie do przyjęcia – nie mają amunicji, bo stopy są zerowe, a wydrukowanego bez pokrycia pieniądza jest w obiegu więcej, niż moglibyśmy sobie kiedykolwiek wyobrazić. W zasadzie pozostaje tylko patrzeć i czekać w napięciu, czy tama pęknie czy nie.

Jakie wnioski dla Polski

Trzeba przygotować się na najgorsze. Świat bez wątpienia wkracza w ostrą fazę kryzysu, który będzie się łączył z silnymi napięciami społecznymi, a być może także międzynarodowymi, które w efekcie doprowadzą do znacznych zmian politycznych. Z takim nastawieniem powinniśmy prowadzić politykę gospodarczą w Polsce.
    Trendy globalne nas nie ominą, nie unikniemy spowolnienia, prawdopodobnie także recesji. Założona ścieżka konsolidacji finansów publicznych powinna zostać wiarygodnie wypełniona.

Czytaj całość:
"Rzeczpospolita" - 25.08.2011, autor: Cezary Wójcik, str. B6
www.rp.pl/artykul/706529.html?p=1

dodano: 2011-08-25 10:09:57