Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Co z tymi łupkami?

Poszukiwanie gazu z łupków to biznes kosztowny i obarczony olbrzymim ryzykiem niepowodzenia. Oczywiście sukces zapewnia duże zyski. Jednak dziwią mnie pojawiające się komentarze, że udzielając koncesji zagranicznym firmom bezmyślnie rozdajemy skarby mówi Prof. Jerzy Nawrocki z Państwowego Instytutu Geologicznego w wywiadzie z Adamem Grzeszakiem z "Polityki".
    Prof. Jerzy Nawrocki: – Informacja na temat 5,3 bln m sześc. wydobywalnych zasobów gazu ziemnego z łupków pojawiła się w raporcie przygotowanym na zamówienie US EIA, opisującym światowe zasoby surowców energetycznych. Wcześniej były także inne, bardziej umiarkowane oceny przygotowywane przez różne, m.in. amerykańskie firmy konsultingowe. Rozrzut wyników był spory – od 0,5 do 3 bln m sześc. Oczywiście medialną karierę zrobiła najbardziej optymistyczna prognoza. Niestety, została dokonana uproszczoną metodą tzw. wolumetryczną, a na dodatek autorzy przyjęli, że obszar złóż łupków pokrywa się z obszarami koncesyjnymi firm poszukujących gazu. Tymczasem, co łatwo sprawdzić, obszary te są dużo większe. W efekcie wyszedł tak imponujący wynik, który naszym zdaniem może odpowiadać zasobom geologicznym gazu z łupków, ale w żadnym wypadku nie są to zasoby wydobywalne.


Adam Grzeszak: Poza gazem mamy w łupkach także ropę naftową. Oceniliście, że zasoby mieszczą się w przedziale 215–268 mln ton. Wystarczyłoby na pokrycie zapotrzebowania kraju przez dekadę.
    Nasze złoża łupków zawierają więcej gazu niż ropy. Zadecydowały o tym tzw. okna termiczne, czyli temperatura w złożu, która sprzyjała przekształcaniu materii organicznej zawartej w skałach w węglowodory. U nas bardziej sprzyjała gazowi. Z ropą możemy mieć do czynienia na wschodnich krańcach naszego pasa łupkowego.
* * *
Gaz. Oszacowane w wyniku badań ekspertów Państwowego Instytutu Geologicznego łączne, możliwe do wydobycia (przy dzisiejszym stanie techniki) zasoby gazu ziemnego z formacji łupkowych dla polskiej lądowej i szelfowej (morskiej) części basenu bałtycko-podlasko-lubelskiego mogą wynosić maksymalnie 1,92 bln m3. Jednak z największym prawdopodobieństwem będzie to 346 do 768 mld m3. Są to więc zasoby 2,5–5,5-krotnie większe od udokumentowanych do tej pory ze złóż konwencjonalnych (ok. 145 mld m3). Przy obecnym rocznym popycie na gaz ziemny w Polsce (ok. 14,5 mld m3) zasoby gazu ze złóż konwencjonalnych i niekonwencjonalnych wystarczą na pokrycie pełnego zapotrzebowania polskiego rynku na gaz ziemny przez 35–65 lat.

Ropa. Wydobywalne zasoby ropy naftowej z formacji łupkowych mogą wynosić maksymalnie 535 mln ton. Najprawdopodobniej mieszczą się w przedziale 215–268 mln ton. Są więc 8,5–10,5-krotnie większe od udokumentowanych do tej pory zasobów ze złóż konwencjonalnych (ok. 26 mln ton). Przy obecnym rocznym popycie na ropę naftową w Polsce (24 mln ton) łączne zasoby wystarczają na pokrycie pełnego zapotrzebowania polskich rafinerii na ropę naftową przez 10–12 lat.

Czytaj całość:
"Polityka" - 11.04.2012 r.
www.polityka.pl/rynek/1525509,1,wywiad-co-z-tymi-lupkami.read

dodano: 2012-04-11 11:40:22