Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Czwarta władza

Jerzy Byra


Bywa, że zżymam się na postawy kolegów dziennikarzy, którzy goniąc za newsem podejmują tematy bez należytego sprawdzenia źródeł informacji. Bywa, że wykazują rażący brak staranności i rzetelności w ich zbieraniu i opracowywaniu. Bywa, że w konsekwencji prowadzi to do krzywdzących ocen i wniosków, których skutki są często nie do naprawienia. Ale jednocześnie to nie znaczy, żeby generalizować i posądzać dziennikarzy o jakieś niecne czyny mające być sprężyną grup mających na celu destrukcję państwa i kompromitację jego urzędników. Mało tego, wszczynać śledztwo wobec dziennikarzy mające dowieść, że są sprężyną takich właśnie specgrup. Zabierając głos w tej sprawie nie chodzi mi tylko o zwrócenie uwagi na pojawiające się zagrożenia dla wolności prasy i zachowania tajemnicy informacji, chodzi o przestrogę, by tego rodzaju zakusy, mające te światowe standardy należne czwartej władzy ukrócić, nie występowały bez jednoznacznego uzasadnienia. I dobrze, że minister Kaczyński zrozumiał, że się zagalopował w krytyce swoich sprzymierzeńców, w tropieniu draństwa i korupcji, i ich za te niejasne oskarżenia przeprosił.
    Mimo wszystko, na wszelki wypadek, przypomnę innym starą prawdę, że niezależnie od tego, czy wierzyć będziemy, że poprzez prasę (drukowaną i elektroniczną) wyraża się prawdziwy i niczym nie skrępowany głos opinii publicznej, czy też pozostajemy w przekonaniu, iż jest tylko narzędziem w rękach sił – mniej lub bardziej zakamuflowanych – które w sposób dowolny (i dla siebie dogodny) manipulują społeczeństwem, zawsze przyznać musimy, że prasa jest jednym z najistotniejszych składników życia społecznego i gospodarczego, a dla setek milionów ludzi, na całym świecie, czymś równie nieodzownym jak chleb codzienny...
    Tak jak nieodzowną jest również dbałość rządzących, by go nikomu nie zabrakło i by tak samo wszystkim smakował. Ale to już domena rozumnej polityki gospodarczej i efektywnej przedsiębiorczości. Niestety, według GUS, produkcja przemysłowa wyraźnie słabnie i spowalnia się tempo rozwoju gospodarczego. Zatem wielu analityków, podobnie jak minister Kropiwnicki, uważa, że są to poważne argumenty za jak najszybszą obniżką stóp procentowych. Szef RCSS przekonuje, że w sytuacji, gdy wzrost popytu wewnętrznego nie zagraża równowadze na rynku to utrzymywanie wysokich stóp jest nie tylko nie uzasadnione, ale wręcz szkodliwe. Drogi kredyt zmusi bowiem przedsiębiorców do pozyskiwania pieniędzy za granicą i zadłużania się poza jakąkolwiek kontrolą, również NBP.
    Ministra Kropiwnickiego niepokoi również rosnące bezrobocie i aprecjacja złotego. Minister uważa, że jeśli złoty będzie się dalej umacniał, może sprawić, iż zahamuje handel zagraniczny i na bazarach. A eksport i handel bazarowy były w ub.r. czynnikami pobudzającymi wzrost gospodarczy. Według RCSS, na handlu bazarowym zarobiliśmy (za 11 miesięcy ubr.) 3,6 mld dolarów, co pozwoliło w 30 proc. pokryć oficjalny deficyt w obrotach handlowych. Poza tym na liście pozytywnych zjawisk ubiegłego roku minister Kropiwnicki umieścił: spadającą inflację, wzrost PKB o 4,2 proc. (lekko wyższy niż rok wcześniej), nieznaczną poprawę kondycji finansowej przedsiębiorstw, poprawę realnych dochodów rolniczych, zwiększenie liczby oddawanych do użytku mieszkań oraz w dalszym ciągu napływ inwestycji zagranicznych.
     A że inwestycje zagraniczne są ważące dla rozwoju polskiej gospodarki, od nich zaczynamy lutowe wydanie „Prestiżu”. Piszemy o klimacie wokół nich i o tym, co zrobić, by nie przestały napływać. Ponadto: o Teresie Mokrysz, właścicielce firmy Mokate, która nie dość, że przewodzi w produkcji i sprzedaży kawy cappuccino to doprowadziła do niebywałego utożsamienia marki z produktem; o punktach widzenia na uchwaloną ustawę o reprywatyzacji, posłów Ewy Sikorskiej-Treli i Wiesława Kaczmarka; o Grażynie Jaskule-Perecie z BCC, która z ogromną pasją sprzyja i promuje przedsiębiorców; o prof. Janie Węglarzu, tegorocznym laureacie polskiego, naukowego Nobla; o naszym optymizmie w negocjacjach akcesyjnych do UE po objęciu przewodnictwa przez Szwecję; o aferach towarzyszących poczynaniom Agencji Rynku Rolnego; o niepokojącym i nasilającym się zjawisku korupcji w Polsce; o dr hab. Wojciechu Rybowskim i jego argumentach za potrzebą szkoleń menedżerów; o informatyzacji małych firm i naszych dla nich potencjalnych możliwościach w skutecznym opracowywaniu oprogramowania oraz w kolejnym felietonie prof. Ewy Lewandowskiej-Tarasiuk o potrzebie i umiejętności prowadzenia negocjacyjnego dialogu w komunikowaniu się międzyludzkim.

(luty 2001)

dodano: 2012-03-02 00:00:00