Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Dlaczego w Polsce zarabiamy 4 razy mniej niż w bogatych krajach Europy Zachodniej?

Materiał przygotowany przez Fundację „Pomyśl o Przyszłości”

Każdy chciałby zarabiać tyle, żeby wystarczyło mu na godne życie. Właśnie to pragnienie skłania wielu Polaków do emigracji zarobkowej do innych krajów europejskich. Niesie to z sobą negatywne skutki dla Polski. To wszystko skłania nas do zadania kilku pytań. Skoro w bogatych państwach Europy Zachodniej zarabia się czterokrotnie więcej, to dlaczego u nas w kraju nie jest możliwy szybki wzrost wynagrodzeń? Dlaczego tam są miejsca pracy, a u nas w Polsce, pomimo, że są niskie wynagrodzenia, jest tak wysokie bezrobocie? Co możemy zrobić, żeby zarobki w Polsce były takie jak w Holandii, Niemczech czy Danii? Co zrobić aby czerpać korzyści z wolnorynkowej gospodarki globalnej? Na te pytania szeroko odpowiada materiał, który powstał na bazie doświadczeń polskiej firmy FAKRO, która w ciągu 25 lat działalności zdobyła pozycję numer 2 na świecie w branży okien dachowych. Obok publikujemy tylko hasłowe fragmenty materiału, do którego całości odsyłamy na stronę www.pomysloprzyszlosci.pl.

Najbardziej popularną miarą bogactwa znaczenia kraju w świecie jest całkowita wartość produkcji wytworzonej w danym kraju, w określonym roku czyli Produkt Krajowy Brutto (PKB) w przeliczeniu na jednego mieszkańca (PKB/os.).
    Ponieważ PKB/os. jest miarą efektywności całej wspólnoty gospodarczej istnieje prosta zależność pomiędzy wielkością PKB/os. a średnim wynagrodzeniem w danej wspólnocie.
 
Powód 1.
Mała liczba osób wytwarzających PKB w przeliczeniu na wszystkich obywateli

    Przypomnijmy, że średnia wynagrodzeń w określonym państwie to w przybliżeniu wartość PKB podzielona na wszystkich obywateli danego kraju.
    W Polsce na 38 mln mieszkańców tylko 13 mln. jest zatrudnionych w gospodarce, czyli wytwarza PKB. Wynika stąd, że jeden zatrudniony w gospodarce musi „zarobić” na trzy osoby. A więc oprócz małej wartości PKB/os. powoduje to wysokie obciążenia kosztów pracy, przez co nasza gospodarka jest niekonkurencyjna.

Powód 2.
Polskie prawo nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu naszego kraju

    Prawo powinno być tworzone po to, aby służyć obywatelom i ułatwiać funkcjonowanie zarówno jednostki jak i całej grupy.  
    W Polsce tworząc prawo nie bierze się pod uwagę tego, na ile nowe przepisy poprawią efektywność naszej wspólnoty ekonomicznej. Wiele przepisów powstaje w wyniku lobbingu określonych grup społecznych, zabezpieczając wyłącznie ich interesy.

Powód 3.
Polskie przedsiębiorą nie posiadają tzw. efektu skali

    Efekt skali polega na tym, że im więcej się produkuje i sprzedaje, tym cena produktu może być niższa.
    Dzieje się tak dlatego, że przy większej produkcji i sprzedaży można taniej projektować, kupować surowce, stosować nowsze technologie i automatyzować linie produkcyjne oraz posiadać dużo niższe jednostkowe koszty sprzedaży.

Powód 4.
Słabo rozwinięta infrastruktura

    Mniejsza efektywność polskiej wspólnoty ekonomicznej jest konsekwencją między innymi stanu polskich dróg (brak autostrad i tras ekspresowych), a także słabą infrastrukturą kolejową i lotniczą.

Powód 5.
Brak dobrego klimatu do tworzenia bogactwa

    W sferze mentalnej wielu Polaków pozostaje nadal w epoce komunizmu. Wynikający z tego brak zrozumienia mechanizmów gospodarki wolnorynkowej sprawia, że w Polsce nie ma klimatu do tworzenia bogactwa. Prywatne przedsiębiorstwo często postrzegane jest tylko jako źródło zysku właściciela, a nie jako ogniwo gospodarcze wspólnoty i niestety w Polsce jest lepszy klimat do konsumpcji niż do tworzenia bogactwa.

Powód 6.
W międzynarodowym podziale pracy w Polsce tworzy się tańsze i mniej stabilne miejsca zatrudnienia w porównaniu z krajami Europy Zachodniej

    W międzynarodowym podziale pracy, inwestorzy zagraniczni tworzą w Polsce tańsze miejsca zatrudnienia, w porównaniu z tymi, oferowanymi w swoich rodzimych krajach.

Powód 7.
Polska posiada znikomą ilość firm rodzimych o znaczeniu globalnym, czyli firm z grupy biznesu podstawowego (pierwotnego)

    Z analizy danych statystycznych wynika, że o wysokości naszych wynagrodzeń nie decyduje liczba firm prowadzących działalność gospodarczą w danym kraju, lecz ich wielkość i zakres działalności.

Powód 8.
Konsumowanie produktów z importu lub produkowanych w Polsce przez
zagraniczne koncerny, „pomniejsza” polski PKB, czyli średnie, krajowe wynagrodzenie

    Klienci nie kupują produktów. Kupują wrażenia. Odnosi się to głównie do towarów, o jakości których przekonujemy się dopiero po pewnym czasie. Tak dzieje się w przypadku samochodów, produktów technicznych, lekarstw, itp.
    Na przykład klient francuski zwykle jest skłonny zapłacić więcej za produkt ze znaczkiem „Made in France”, aniżeli za identyczny produkt „Made in Poland”. Dlaczego? Istnieje w nim utrwalone przekonanie, że towar francuski jest lepszy od polskiego.

Powód 9.
Nasza polska wspólnota gospodarcza mało eksportuje

    Dane statystyczne dowodzą, że zarobki są wysokie w tych krajach, które posiadają przewagę eksportu nad importem, a niska, w krajach, które dużo importują.
    Poza tym kraje zamożne osiągają dodatni bilans w handlu zagranicznym, ponieważ oferują produkty, których nie posiadają kraje uboższe.

Powód 10.
Nasza Polska wspólnota jest mało innowacyjna

    Z danych statystycznych wynika, że kolejnym czynnikiem warunkującym wysokość wynagrodzeń w poszczególnych krajach jest ich innowacyjność. Za jej miarę często przyjmuje się ilość zgłoszeń patentowych przypadającą na określoną liczbę mieszkańców. Im wyższa liczba wniosków o przyznanie patentu europejskiego przypadająca na milion mieszkańców danego kraju, tym wyższe są ich zarobki. Dlaczego tak jest?
    Za nowatorskie, nieznane wcześniej rozwiązania klienci są w stanie więcej zapłacić. Powoduje to, że bogaci się zarówno firma, jak i wspólnota ekonomiczna do której ta firma należy. Dlatego innowacyjność jest jednym ze źródeł długoterminowego wzrostu gospodarczego i wiążącego się z tym trwałego wzrostu zamożności.

Powód 11.
Nasza polska wspólnota gospodarcza płaci wysokie odsetki od zaciągniętego przez państwo długu
    Jeżeli pożycza się pieniądze, to nie dość że trzeba je oddać, to jeszcze, na bieżąco, co roku należy spłacać odsetki. Jaki to ma wpływ na nasze wynagrodzenia? Na wykresie 1 zestawiono wartość zadłużenia publicznego Polski w latach 2001–2012. Na koniec 2011 roku wyniosło ono 815,3 mld zł.
W roku 2011 wydatki Budżetu Polski wyniosły 303 mld. zł, co oznacza, że kwota naszego zadłużenia dwukrotnie przewyższa roczne wydatki naszego Państwa.
    W czasach PRL-u Edward Gierek zadłużył Polskę na 40 mld dolarów. Obecnie, na taką sumę Polska zadłuża się w skali roku. Ekonomiści biją z tego powodu na alarm (licznik Balcerowicza). Niestety, w Polsce politycy zadłużając kraj, „kupują” sobie chwilową władzę.


Powód 12.
Nasz rynek jest otwarty dla zagranicznych produktów, natomiast polskim firmom często rożnymi metodami blokuje się dostęp do zachodnich rynków zbytu

    Mówi się, że w Unii Europejskiej nie ma granic dla towarów. W praktyce dzieje się tak tylko wówczas, kiedy towary z krajów tzw. „starej” Unii „jadą” do państw, które w ostatnich latach dołączyły do UE. Natomiast jeśli przedsiębiorstwa z krajów „nowej” Unii chcą zaistnieć na rynkach „starej Unii”  napotykają na szereg barier i trudności.

Powód 13.
Polskie produkty mają gorszy wizerunek i dlatego świat płaci za nie mniej niż na przykład za produkty niemieckie

    Klienci nie kupują produktów. Kupują wrażenia. Odnosi się to głównie do towarów, o jakości których przekonujemy się dopiero po pewnym czasie. Tak dzieje się w przypadku samochodów, produktów technicznych, lekarstw, itp.

Powód 14.
Polsce wiele osób pracuje na czarno, czego nie uwzględnia się w oficjalnym PKB i średniej krajowej


Wykres 2. Wielkość udziału „szarej strefy” w stosunku do PKB w wybranych krajach w porównaniu do średnich rocznych zarobków netto (2010 r.)

    Na wykresie 2 zestawiono wielkość udziału szarej strefy w tworzeniu PKB. W krajach, gdzie udział szarej strefy jest wysoki zarobki są niższe np. Rumunia, Bułgaria czy Polska. Natomiast w krajach, gdzie udział szarej strefy jest nieznaczny zarobki w danym kraju są wyższe.

Powód 15.
Zasady, jakie stworzono w UE bardziej służą takim krajom jak Niemcy, Francja czy Dania, aniżeli takim jak Polska, Grecja czy Portugalia

    Podczas budowy wspólnego obszaru gospodarczego nie stworzono mechanizmów, które dawałyby małym, lokalnym firmom, w mniejszych krajach, szanse na konkurowanie z firmami globalnymi, wywodzącymi się na ogół z Niemiec, Francji czy Danii.
    Brak odpowiednich mechanizmów prowadzi do upadku rodzimych, narodowych firm, które nie są w stanie konkurować z paneuropejskimi przedsiębiorstwami.

Powód 16.
Polscy przedsiębiorcy mają kilkakrotnie mniejszy kapitał niż ich zachodni konkurenci

    W polskich firmach kapitał przypadający na jednego zatrudnionego jest kilkakrotnie mniejszy, w porównaniu z kapitałem przypadającym na jednego pracownika w firmach z państw Europy Zachodniej. Często proporcje te są nawet zbliżone do różnic w średnich wynagrodzeniach, czyli czterokrotne.

Powód 17.
Negatywny wpływ korupcji na wielkość PKB, a tym samym wysokość naszych zarobków

    Na wykresie 3 zestawiono wielkość PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca (kolor czerwony) oraz odporność sektora publicznego na korupcję (kolor czarny). Odporność mierzona jest w punktach od 0 do 10, gdzie 10 oznacza całkowitą czystość i brak korupcji. Badanie zostało wykonane w 2011 roku przez Transparency International – międzynarodową organizacją zwalczającą praktyki korupcyjne przede wszystkim w życiu publicznym.

Powód 18.
Niski poziom zaufania społecznego

    Niebagatelny wpływ dla rozwoju gospodarki, a tym samym budowania dobrobytu, ma poziom społecznego zaufania. To ono kształtuje właściwe relacje międzyludzkie, ułatwia porozumiewanie się i sprzyja współpracy przy  realizacji wspólnych celów.

Powód 19.
Niska siła nabywcza polskiego społeczeństwa

    Powróćmy do punktu wyjścia naszych rozważań, czyli wartości PKB/os. W przybliżeniu określa ono średnie wynagrodzenie przypadające na obywatela danego kraju. Ponieważ PKB w Polsce jest niski, mało zarabiamy. Skoro mało zarabiamy, mało konsumujemy.

Powód 20.
Opóźnienia w procesach i wprowadzaniu trudnych reform

    W Polsce jeszcze zbyt dużo przedsiębiorstw pozostaje w rękach Państwa. Historia dowiodła, że przedsiębiorstwa prywatne są o wiele sprawniejsze od przedsiębiorstw państwowych – firmy prywatne są taniej zarządzane, szybciej podejmowane są w nich decyzję, a ich strategia jest długofalowa i przewidziana na kilka lat do przodu.
    W firmach państwowych menedżer zarządzający rozliczany jest za wyniki osiągnięte w danym roku, a strategia firmy często podporządkowana jest interesowi aktualnie rządzącej partii politycznej, a nie całej wspólnocie (państwu) w dłuższej perspektywie.

Podsumowanie
    Jeżeli my Polacy chcemy aby nasza wspólnota rozwijała się dalej gospodarczo i pod względem ekonomicznym zbliżała się do zamożnych krajów Unii Europejskiej, musimy zmienić sposób postrzegania własnego państwa.
    Powinniśmy mniej myśleć o tym, jakie maksymalne korzyści „wyciągnąć” dla siebie z naszej Wspólnoty, a więcej o tym co razem możemy zrobić dla gospodarki naszego kraju. (Prestiż - wrzesień 2013)

Zespół redakcyjny:
Bożena Damasiewicz, Ilona Legutko, Katarzyna Tomoń, Sebastian Talarczyk, Ryszard Florek



dodano: 2013-09-14 10:52:50