Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Jak skutecznie niwelować ryzyko inwestycyjne?

Lokaty bankowe, obligacje skarbowe i korporacyjne czy rynek akcji? Bezpieczne lokowanie kapitału oznacza z reguły niską stopę zwrotu. W ‘opłacalne’, ale ryzykowne inwestycje trzeba wkalkulować potencjalną stratę części oszczędności. Aktualnie można zyskać ok. 1,8 proc. na lokacie, ok. 2-3 proc. na obligacjach skarbowych, a od 3 proc. do 8 proc. wyniesie stopa zwrotu z inwestycji w obligacje korporacyjne – pisze Paweł Opoka, dyrektor zarządzający, Aforti Holding.

Atrakcyjne zyski sprawiają, że to właśnie rynek papierów dłużnych od kilku lat cieszy się coraz większą popularnością wśród rodzimych inwestorów, którzy w poszukiwaniu wysokich profitów są w stanie zaakceptować większe ryzyko. Eksperci AFORTI podpowiadają gdzie i jak inwestować, by bezpiecznie ulokować nadwyżki finansowe.

Dywersyfikacja, czyli różnicowanie aktywów, w które inwestujemy dostępne środki finansowe to jedna z fundamentalnych zasad procesu zarządzania oszczędnościami, bez względu na to czy inwestujemy prywatny, czy firmowy kapitał. Tylko odpowiedni dobór instrumentów finansowych – charakteryzujących się wyższym lub niższym ryzykiem, a co za tym idzie wyższą bądź niższą stopą zwrotu – pozwala osiągnąć najwyższą efektywność inwestycyjną.

Strategia budowy portfela inwestycyjnego powinna uwzględniać szereg czynników, do których w kontekście samego dysponenta wolnych środków należy zaliczyć: skłonność do podejmowania ryzyka, posiadane doświadczenie, czas trwania inwestycji oraz wysokość kapitału, którą planuje przeznaczyć na nabycie nowych aktywów. Z drugiej strony nie należy zapominać o fazie cyklu koniunkturalnego, w jakiej znajduje się gospodarka. To globalna sytuacja makroekonomiczna determinować powinna wybór poszczególnych rozwiązań inwestycyjnych, różniących się między sobą potencjałem do wygenerowania satysfakcjonującej stopy zwrotu, ale też skalą ponoszonego ryzyka.

Obecnie znajdujemy się w trwającej już ponad 8 lat fazie solidarnego wzrostu na wszystkich globalnych rynkach akcji, przy historycznie niskich stopach procentowych, co automatycznie przekierowuje środki w stronę bardziej ryzykownych aktywów. Nie zmienia to jednak faktu, iż każdy inwestor, zarówno ten bardziej, jak i mnie doświadczony powinien, czy to w czasie hossy, czy też bessy, każdorazowo dywersyfikować posiadane w swoim portfelu produkty, minimalizując tym samym ryzyko utraty części kapitału. Co prawda tego typu działania w przypadku trafionych decyzji mogą ograniczyć skalę zysków, jednak w przypadku tych chybionych zniwelują wielkość strat oraz niepotrzebnych rozczarowań.

Zasadniczo liczba rozwiązań inwestycyjnych, na które możemy przeznaczyć posiadaną nadwyżkę kapitału, jest bardzo duża i tym samym niezwykle zróżnicowana. Inwestycja każdorazowo wiąże się jednak z ryzykiem, a im jest ono wyższe, tym wyższa oczekiwana stopa zwrotu, ale też wyższe prawdopodobieństwo poniesienia strat. Dlatego tak bardzo istotnym narzędziem w procesie inwestowania jest dywersyfikacja naszego portfela, która docelowo zyskami pochodzącymi z jednego źródła zrekompensuje ewentualne porażki poniesione na innych frontach. W tym celu dostępne środki finansowe przeznacza się na kilka niezwiązanych lub minimalnie związanych ze sobą aktywów, charakteryzujących się inną specyfiką.

Ograniczając pole rozważań dotyczących inwestycji do rozwiązań oferowanych na rynku finansowym, należy wyróżnić cztery najpopularniejsze formy lokowania środków: lokaty bankowe, obligacje skarbowe, obligacje korporacyjne oraz akcje.

Do bardzo bezpiecznych rozwiązań należą bez wątpienia lokaty bankowe, które – ze względu na dużą pewność i gwarancję zysku – są najpopularniejszymi aktywami, w jakie Polacy inwestują swoje oszczędności. Wysokie bezpieczeństwo, wynikające z funkcjonowania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, wiąże się jednak z niską stopą zwrotu, która średnio w kwietniu 2018 roku w przypadku 3-miesięcznych lokat wyniosła zaledwie 1,8 proc. Jest to efektem utrzymujących się na najniższym poziomie w historii stóp procentowych i wiele  wskazuje na to, iż sytuacja ta nie zmieni się zbyt szybko.

Bardzo bezpiecznym instrumentem są również Obligacje Skarbowe. Z kolei obligacje korporacyjne w kategorii oczekiwanej stopy zwrotu oraz ponoszonego ryzyka stanowią element pośredni między lokatą, a inwestycjami na rynku akcji. W zależności od tego czy emitentem papierów dłużnych jest Skarb Państwa, czy też samo przedsiębiorstwo emitujące obligacje oraz ich aktualnej sytuacji finansowej, możemy oczekiwać wyższych lub niższych zysków. Dlatego też średnia stopa zwrotu z obligacji korporacyjnych wynosi od 3 proc. do nawet 8 proc., natomiast w przypadku obligacji skarbowych można liczyć na zwrot od 2 proc. do 3 proc. przeznaczonego kapitału. Atrakcyjna stopa zwrotu sprawiła, że to właśnie rynek dłużny od kilku lat cieszy się coraz większą popularnością wśród rodzimych inwestorów. W samym tylko 2017 roku na giełdzie Catalyst wartości notowanych obligacji przekroczyła 76 mld złotych, co oznacza wzrost o 13 proc. r/r. Należy jednak pamiętać, że tego typu aktywa wiążą się z ryzykiem niewypłacalności emitenta. Oczywistym jest, iż w przypadku obligacji skarbowych
przynajmniej w większości gospodarek – jest ono zdecydowanie niższe niż w odniesieniu do podmiotów komercyjnych, co znajduje swoje odzwierciedlenie w oferowanym oprocentowaniu.

Ostatnim, a zarazem najbardziej ryzykownym aktywem są akcje, które stwarzają okazję do bardzo dużych zysków, ale także wysokich strat. Podobnie jak w przypadku obligacji – wiele zależy od emitenta. Bardziej stabilną wyceną będą bowiem cechować się walory należące do przedstawicieli indeksu WIG20 niż młodych, mniejszych podmiotów stawiających pierwsze kroki na GPW.

Tworząc zatem dobry portfel inwestycyjny – w zależności od oczekiwanej stopy zwrotu oraz skłonności do podejmowania ryzyka
należy odpowiednio dobrać proporcje poszczególnych rozwiązań. Warto przy tym zwrócić uwagę, aby zarówno w przypadku obligacji, jak i akcji inwestować w przedsiębiorstwa działające w różnych segmentach oraz na różnych rynkach, co dodatkowo zminimalizuje konsekwencje błędnych decyzji.

Paweł Opoka - dyrektor zarządzający, Aforti Holding /  grupa AFORTI. Treści przedstawione w niniejszym komentarzu eksperckim są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszej wiadomości, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych.


dodano: 2018-05-15 06:23:55