Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Konwent Marszałków obradował w Szczecinie

Marszałkowie 16 województw gościli w Szczecinie 2-3 sierpnia br. na pierwszym z trzech Konwentów Marszałków, które w 2016 roku organizuje Pomorze Zachodnie. Wśród poruszanych tematów, najważniejszymi kwestiami były dyskusje na temat nowego prawa wodnego, opóźnień legislacyjnych Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze na lata 2014-2020 oraz zmian w ochronie zdrowia i edukacji.

– Dyskutowaliśmy o tym, jak dobrze, mądrze i efektywnie rozwijać nasze regiony. Mówiliśmy o roli samorządów i wyzwaniach, jakie przed nimi stoją. Rozwój naszych małych ojczyzn nie zależy tylko od nas, ale także od gmin, powiatów i strony  rządowej. Chcemy wsłuchiwać się w różne głosy i prowadzić otwarty dialog
– mówił marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Wyższe opłaty i powrót do centralnego zarządzania gospodarką wodną?

W części plenarnej pierwszego dnia Konwentu marszałkowie rozmawiali o nowym prawie wodnym.

– Zwracamy szczególną uwagę na dwa kluczowe obszary. To usługi wodne i wprowadzenie opłat, obciążających bezpośrednio obywateli oraz powstanie spółki Wody Polskie, a tym samym pozbawienie marszałków dotychczasowych kompetencji w zakresie kształtowania polityki regionalnej w obszarze gospodarki wodnej. Dobra informacja jest taka, że Ministerstwo Środowiska wycofało się z wielu już kwot i zaproponowało nowe. Jednak uważamy, że nie są to jeszcze prawidłowe kwoty – mówił wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Jarosław Rzepa.

Co dalej z finansowaniem rybackich lokalnych grup działania?

Drugą z poruszonych podczas dyskusji kwestii, były opóźnienia legislacyjne  Programu Operacyjnego Rybactwo i Morze na lata 2014-2020. Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Jarosław Rzepa przypomniał, że zgodnie z wyznaczonymi przez ministerstwo terminami, Zarządy Województw przeprowadziły konkursy na wybór lokalnych strategii rozwoju i podpisały tzw. umowy ramowe ze stowarzyszeniami (rybackie LGD), które będą je realizowały. – Opóźnienia legislacyjne skutkują niemożliwością ogłaszania przez RLGD naborów wniosków, co z kolei powoduje opóźnienia w realizacji lokalnych strategii rozwoju –  podkreślał wicemarszałek.

Tego dnia marszałkowie zdecydowali o przyjęciu 7 stanowisk, związanych z wspomnianymi planami zmian prawa wodnego oraz opóźnieniami legislacyjnymi w programie PO RYBY, ale także z tzw. listami rezerwowymi Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, prawem łowieckim, gospodarką odpadami i ochroną przyrody. Wszystkie przyjęte stanowiska dostępne są na stronie www.konwent.wzp.pl.

Debata o zmianach w ochronie zdrowia

Częścią programu pierwszego dnia konwentu była debata „Zmiany systemowe w ochronie zdrowia i ich wpływ na jednostki samorządu terytorialnego”, zorganizowana przez dziennik „Rzeczpospolita” w ramach cyklu Życie Regionów.

– Rząd przedstawia  propozycje zmian bez udziału samorządów. Jesteśmy pomijani  przy planowaniu nowego systemu. Jesteśmy traktowani źle. A przecież jesteśmy istotnym graczem w systemie. I o to chodzi, abyśmy byli partnerami, a nie pionkami – ta wypowiedź marszałka pomorskiego Mieczysława Struka została przyjęta brawami uczestników debaty.

– Obserwujemy  bardzo niepokojące zapowiedzi dotyczące wielkości nakładów na służbę zdrowia. Z  jednej strony pada wyraźna diagnoza, że pieniędzy jest za mało, z drugiej strony w najbliższych latach zapowiadany jest spadek udziału nakładów na ochronę zdrowia w PKB z 4,8% do 4,38 %. W ten sposób  cofamy się o kilka lat wstecz. Dopiero w 2019 roku znów osiągniemy obecny poziom finansowania. Wobec zapowiedzi, że system ochrony zdrowia ma być powszechny, bez względu na to, czy ktoś płaci składki czy nie, plany ministerstwa są niezrozumiałe – podkreślał marszałek Olgierd Geblewicz.

Debata na temat zapowiadanej reformy systemu edukacji

Dyskusje drugiego dnia Konwentu koncentrowały wokół zmian w systemie edukacji i ochronie zdrowia w Polsce. Wśród zaproszonych gości był Maciej Kopeć, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Ministerstwo zapowiedziało reformę, która zakłada likwidację gimnazjów i powrót do 8-letniej szkoły powszechnej. Po szkole powszechnej młodzież będzie miała do wyboru czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową, która ma zastąpić dzisiejsze szkoły zawodowe. Samorządowcy nie mają wątpliwości, że zmiany te uderzą w samorządy.

Minister Maciej Kopeć przytaczał argumenty, które miały uzasadniać likwidację gimnazjów. – Gimnazjum miało być szkołą, która miałaby ponad 300 uczniów i miała być oddzielona od podstawówki. Dziś większość gimnazjów ma ok. 150 uczniów i funkcjonuje w zespołach szkół, czyli dalej wraz ze szkołą podstawową.  Badania wskazały też nikłe efekty edukacyjne gimnazjów. Według nich najlepsze wyniki są tam, gdzie jest homogeniczność podstawówek i gimnazjów. Gimnazja nie spełniły swojej najważniejszej roli, jaką miało być wyrównywanie szans. Najważniejszym czynnikiem wciąż jest zamożność i wykształcenie rodziców – mówił minister, który zaznaczał – każde przejście kolejnego progu edukacji powoduje spadek wyników. Uczeń musi odnaleźć swoje miejsce w grupie. Najlepiej jak nie zmienia środowiska, a zmienia się nauczyciel.

Plany reformy spotkały się z ostrą krytyką samorządowców, ale przede wszystkim Związku Nauczycielstwa Polskiego, który reprezentował wiceprezes Krzysztof Baszczyński. – Naszym zdaniem zapowiadane zmiany to nie ewolucja, a rewolucja. To nie tylko kwestia wygaszania gimnazjów, ale także przekształcenia szkół podstawowych w szkoły powszechne, szkoły zawodowe w szkoły branżowe i powstanie szkół branżowych obok szkół technicznych. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to, co się proponuje, spowoduje ogromny chaos, który dotknie uczniów, samorządy, pracowników oświaty. Dotyczy to nas wszystkich – naszych dzieci, obywateli i całego państwa. Bez wątpienia będzie to zaprzepaszczenie ogromnego dorobku tych szkół, edukacyjnego i wychowawczego, wypracowanego ceremoniału szkolnego – podkreślał Baszczyński.
Boimy się o miejsca pracy. Przekształcenie szkół podstawowych i zasadniczych nie oznacza, że wszyscy zatrudnieni tam nauczyciele, będą pracowali nadal i na tych samych warunkach – zauważył.

Olgierd Geblewicz przedstawił inny punkt widzenia:
Jako rodzic dziecka z rocznika 2005 roku mam poważne obawy, że ten rocznik będzie ofiarą dwóch eksperymentów. W roku szkolnym 2010/2011 musieliśmy decydować, czy posłać naszą 6-letnią córkę do szkoły, czy nie. Za chwilę to samo dziecko będzie forpocztą kolejnej reformy i przedmiotem kolejnego eksperymentu. To dotyczy bardzo dużej ilości dzieci – podkreślał marszałek.

Kolejne stanowiska drugiego dnia Konwentu

Drugi dzień przyniósł kolejnych siedem stanowisk dotyczących m.in. ochrony zdrowia, w tym w sprawie sytuacji finansowej pracowników ochrony zdrowia.

– Istnieje pilna potrzeba regulacji w zakresie sytuacji różnych grup  pracowników medycznych, ze szczególnych uwzględnieniem pielęgniarek i położnych. Regulacja, o której mówimy, wymaga zwiększenia finansowania, niekoniecznie pochodzącego ze składek zdrowotnych. Trzeba docenić wszystkie grupy pracowników medycznych i znaleźć regulację adekwatną do problemu – mówił marszałek opolski Roman Kolek.

Pozostałe stanowiska dotyczyły tematyki opieki psychiatrycznej, zagrożeń dla placówek opiekuńczo – terapeutycznych oraz interwencyjnych ośrodków preadopcyjnych oraz zwolnienia instytucji kultury z obowiązku opłaty skarbowej.

Treści wszystkich stanowisk oraz bieżące informacje o działalności Konwentu Marszałków RP podczas przewodnictwa Pomorza Zachodniego dostępne są na stronie www.konwent.wzp.pl.

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego


dodano: 2016-08-08 07:50:15