Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Korzystny bilans

Przybyło zwolenników integracji z Unią Europejską

Grażyna Garlińska


Wbrew prze­wi­dy­wa­niom prze­ciw­ni­ków wstą­pie­nia Pol­ski do Unii Eu­ro­pej­skiej, pod­su­mo­wa­nie pierw­sze­go ro­ku na­sze­go funk­cjo­no­wa­nia w jej ra­mach wy­pa­da nad­zwy­czaj po­zy­tyw­nie. I to w każdej nie­mal dzie­dzi­nie go­spo­dar­ki.



O oceny pokusiły się różne instytucje naukowe i ośrodki badawcze. Badano zarówno opinie przedsiębiorców, jak i społeczeństwa jako całości. Wynika z nich, że w porównaniu z wynikami badań przed akcesją, przybyło i to znacząco, zwolenników integracji z Unią Europejską. Chociaż  jej skutki, np. w postaci wzrostu cen, wywołały, co zrozumiałe, niezadowolenie. Mimo różnych „ale”, we wszystkich prawie obszarach gospodarki podsumowanie pierwszego roku uczestnictwa wypada jednak zadowalająco.

Po­pra­wi­ły się wskaź­ni­ki

Rzetelną analizę tego okresu zawiera opracowany przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej raport „Polska w Unii Europejskiej – doświadczenia pierwszego roku członkostwa”. Jak twierdzi prof. Witold M. Orłowski, szef zespołu doradców ekonomicznych Prezydenta RP, jeden z autorów raportu, Polska sprawnie się włączyła do wspólnego rynku wewnętrznego, zachowując wysoka dynamikę wzrostu gospodarczego.

    Według GUS, w zeszłym roku polska gospodarka rozwijała sie w tempie 5,4 proc. (najwyższy poziom od siedmiu lat), a inwestycje zwiększyły się o 5,1 proc. Wzrósł napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Pojawiły się także pozytywne efekty akcesji w wymianie handlowej. Eksport zwiększył się w 2004 r. o 27 proc. – do 60,2 mld euro. Jak podał Eurostat, jest to najwyższe tempo wzrostu w krajach całej Unii. Szczególnie towarów rolno-spożywczych (o 31 proc.). Jak dotąd nie potwierdziły się również obawy dotyczące osłabienia polskiego eksportu w wyniku odczuwalnej aprecjacji złotego, jaka miała miejsce w 2004 r. W styczniu 2005 r. eksport w dalszym ciągu wykazywał widoczną dynamikę wzrostu, prowadzącą do poprawy salda handlowego. Według prognoz Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego, tempo wzrostu eksportu do UE powinno się kształtować na poziomie 13,1 proc. w 2005 r. i 12,1 proc. w 2006 r. Przy czym należy zauważyć, że równolegle w najbliższych latach przewidywany jest wzrost wartości importu z UE o ok. 14 proc. w 2005 r. i 15,8 proc. w 2006 r. Powinien to być jednak w dużej mierze import inwestycyjny.
    Zdaniem prof. Witolda M. Orłowskiego, sprawnie przebiegło również włączenie się do wspólnych unijnych polityk i do unijnego budżetu, z którego w 2004 r. nasz kraj uzyskał w formie transferów ponad dwa złote za każdego złotego wpłaconej składki.
    Niekorzystnym efektem akcesji był natomiast, większy od oczekiwanego, wzrost inflacji. Został on dość powszechnie odnotowany, choć np. dla wielu rolników oznaczał korzyść, a nie stratę. Spowodowany akcesją umiarkowany wzrost cen skompensowany został jednak wyższą dynamiką dochodów, a podwyższona stopa inflacji – ma zdaniem Witolda M. Orłowskiego – jedynie przejściowy charakter.
    Świadczy o tym chociażby spadek dynamiki wzrostu cen w pierwszym kwartale tego roku. W marcu br. poziom cen był zaledwie o 0,2 proc. wyższy niż w grudniu 2004 roku, natomiast poziom cen żywności obniżył się o 0,2 proc.

Za­do­wo­le­ni nie tyl­ko rol­ni­cy

Z perspektywy roku pozytywnie należy ocenić wpływ akcesji na sytuację większości sektorów polskiej gospodarki. Z pewnością przyniosła ona korzystne efekty dla rolnictwa i sytuacji dochodowej rolników. Wzrosły ceny produktów rolnych, rozpoczął się proces wypłacania dopłat bezpośrednich, uruchomione zostały programy z zakresu polityki rozwoju wsi, na wysokim poziomie utrzymuje się eksport produktów rolnych, rośnie dochodowość produkcji. Jak twierdzi prof. Walenty Poczta, współautor raportu, wiceprzewodniczący Komitetu Ekonomiki Rolnictwa PAN, korzyści z wdrożenia Wspólnej Polityki Rolnej UE są jednak zróżnicowane. Na akcesji najbardziej zyskały gospodarstwa produkcji zwierzęcej (ceny wieprzowiny osiągnęły średnią unijną, wołowina jest już tylko o 30 proc. tańsza niż w UE, podobnie ceny drobiu), natomiast straciły gospodarstwa produkcji zbóż (pogorszenie relacji cen zbóż do cen środków produkcji). Wypłata dopłat obszarowych oraz rozpoczęcie z początkiem 2005 r. wspierania rolnictwa środkami z Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz funduszami strukturalnymi stwarza dobre podstawy rozwoju rolnictwa w drugim i w kolejnych latach członkostwa Polski w UE.
    Powody do zadowolenia z tytułu znalezienia się w Unii mają także przedsiębiorstwa, w tym małe i średnie. Zwiększą się bowiem możliwości korzystania z unijnych funduszy i ekspansji na rynki innych państw członkowskich. Polskie firmy w większości zaadaptowały się bowiem do nowych warunków regulacyjnych i rynkowych. Zdaniem Macieja Grabowskiego, wiceprezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, współautora raportu, rozwój sektora MSP będzie miał jednak nadal niejednorodny terytorialnie rozkład. Już obecnie pierwsze symptomy zdają się potwierdzać tezę, że regiony Polski zachodniej w większym stopniu wykorzystują akcesję niż regiony wschodnie. Podobnie jak aglomeracje miejskie będą się rozwijały dynamiczniej niż obszary mniej zurbanizowane. To samo dotyczy rozwoju sektora MSP.
    Zdaniem Macieja Grabowskiego, na podstawie dostępnych danych nie można jednoznacznie wskazać na zwycięzców i przegranych w ujęciu branżowym, co wynika przede wszystkim z dobrej koniunktury panującej w 2004 r. Wydaje się jednak, że część czynników konkurencyjności, takich jak np. niskie koszty pracy, z czasem będzie tracić swoje znaczenie i polskie członkostwo w UE przyniesie większe zróżnicowanie w rozwoju branż.
    Do branż zdominowanych przez sektor MSP, które zanotowały w 2004 r. wzrost rentowności ze sprzedaży należą: produkcja drewna i wyrobów z drewna oraz ze słomy i wikliny, produkcja odzieży i wyrobów futrzarskich oraz produkcja mebli. Nie potwierdziły się dotychczas projekcje dotyczące trudnej sytuacji działów takich, jak: włókiennictwo, produkcja skór wyprawianych i wyrobów z nich, produkcja wyrobów z pozostałych surowców niemetalicznych, produkcja wyrobów z metali, które również zanotowały wzrost lub dobrą rentowność ze sprzedaży.
    Poprawiła się także rentowność sektora artykułów żywnościowych i napojów, co do którego żywiono obawy, że może nie sprostać konkurencji. Tymczasem – jak twierdzą autorzy raportu – jego sukces to bezpośredni rezultat efektu akcesyjnego, w szczególności możliwości swobodnego dostępu polskich towarów do rynku państw członkowskich UE oraz wzrostu cen artykułów żywnościowych w kraju.
    W przypadku pozostałych działów większy niż przystąpienie do UE wpływ na ich dobrą sytuacje miała sprzyjająca koniunktura gospodarcza w 2004 r. zarówno na świecie, jak i w kraju. Osiągnięte przez nie wyniki potwierdzają, że proces integracji tych branż z gospodarką europejską – w przeciwieństwie do sektora spożywczego – w znacznym stopniu nastąpił już wcześniej.

Będą in­we­sto­wać

Niedawne badania NBP potwierdzają natomiast optymizm przedsiębiorców co do planów inwestycyjnych na bieżący rok. Odsetek firm deklarujących podjęcie działań inwestycyjnych w 2005 r. jest najwyższy od 1998 r. To bardzo ważne. W 2004 r. inwestycje zwiększyły się bowiem zaledwie o 5,1 proc. Ponadto – jak twierdzą autorzy raportu – wyraźna różnica, jeśli chodzi o dane dotyczące inwestycji w dużych przedsiębiorstwach (9,2 proc.) oraz w gospodarce ogółem może wskazywać, że to sektor MSP wstrzymuje się z rozpoczęciem działań inwestycyjnych.
    Deklarowane na ten rok działania inwestycyjne, które znalazły już swoje pozytywne odzwierciedlenie w wynikach pierwszego kwartału br., będą skutkowały dalszym wzrostem konkurencyjności i modernizacją polskiej gospodarki.
    W planach inwestycyjnych części przedsiębiorstw uwzględniona jest także możliwość korzystania z funduszy strukturalnych. Aby tak się stało, firma musi jednak spełnić określone warunki. Trudno bedzie uzyskać przedsiębiorcom pieniądze z funduszy unijnych, jeżeli będą chcieli finansować inwestycje, które nie wpłyną w znaczący sposób na rozwój przedsiębiorstwa. Priorytetem, np. w programie operacyjnym „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw”, jest bowiem wzrost ich innowacyjności.

Nie przy­by­wa bez­ro­bot­nych

Procesy gospodarcze zdynamizowały rynek pracy, a w niektórych sektorach, na przykład w rolnictwie, ograniczyły tempo spadku zatrudnienia, prowadząc nawet do sezonowego dużego przyrostu liczby miejsc pracy (i tu wpływ wejścia do UE był ewidentny). Podobnie zresztą – ze względu na eksport oraz wzrost inwestycji na przełomie roku – zaczęło rosnąć zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Nie spełniła się zatem prognoza, iż po wejściu do UE procesy przystosowawcze przedsiębiorstw ograniczą zatrudnienie pracowników. Jak twierdzi Michał Boni, były minister pracy i polityki socjalnej, współautor raportu, stało się odwrotnie. Wcześniejsze restrukturyzacje oraz determinacja firm w trzymaniu rygorów kosztowych zaowocowały początkiem procesu wzrostu zatrudnienia.
    Pozytywnym zjawiskiem okazało się także otwarcie dla Polaków kilku rynków pracy w krajach europejskich. Potwierdziły się bowiem optymistyczne założenia, iż nie ma zagrożeń wypływu wysoko wykwalifikowanych kadr z kraju. Migracje za pracą mają charakter niszowy i sezonowy.
    Według Michała Boniego, środki unijne wspierające różne aspekty polityki zatrudnienia w Polsce dopiero zaczynają odgrywać znaczącą rolę.

Ko­mu unij­ne środ­ki

Ogółem w 2004 r. napłynęły do Polski środki unijne w wysokości 2793 mln euro, a saldo bieżących rozliczeń między Polską a budżetem UE było dodatnie i wyniosło 1554 mln euro. Szacunki transferów i płatności na 2005 r. wskazują na prawie 2,5-krotny wzrost dodatniego salda rozliczeń Polski z budżetem UE w porównaniu z 2004 r. – piszą w raporcie Małgorzata Antczak i Rafał Antczak z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE.
    Największymi beneficjentami pomocy unijnej okazały się, obok rolników, samorządy lokalne. Przeznaczony dla nich strumień funduszy strukturalnych stanowi jakościowy skok w możliwościach inwestycyjnych samorządów w porównaniu z okresem sprzed akcesji. Jednocześnie stabilizacja ich sytuacji finansowej miała w 2004 r. i będzie mieć w kolejnych latach pozytywny wpływ na bilans sektora finansów publicznych.
    Aż 4 mld euro mają do wykorzystania do 2006 r. gminy, instytucje lokalne i przedsiębiorstwa na modernizacje infrastruktury, inwestycje służące rozwojowi lokalnemu i na walkę z bezrobociem. Z unijnych pieniędzy zrealizowano w Polsce większość inwestycji w ochronie środowiska oraz dokonano modernizacji dróg i linii kolejowych. Przy czym, po akcesji średni roczny przydział środków na ochronę środowiska dla Polski wzrósł ze 175 mln euro do 700 mln euro. Z wykorzystaniem unijnych pieniędzy buduje się obecnie w Polsce ponad 3 mln kilometrów nowej kanalizacji. Na duże projekty infrastrukturalne Komisja Europejska przyznała Polsce 2,87 mld euro dofinansowania z tzw. unijnego funduszu spójności („Rz”, 30 kwietnia – 1 maja 2005 r.).
    Zgodnie z prognozami Komisji Europejskiej w 2005 r. Polska wspólnie z państwami bałtyckimi, Słowacją i Irlandią znajdzie się w gronie najdynamiczniej rozwijających się państw członkowskich UE. Wysokie tempo wzrostu będzie sprzyjać umacnianiu się pozytywnych efektów akcesji Polski do UE. Istotną rolę odegrają w tym zakresie zdecydowanie większe niż w bieżącym roku transfery finansowe z UE.
    Zdaniem autorów raportu, w następnych latach nastąpi wzmocnienie ochrony praw konsumentów, poprawa w dostępności do towarów i usług. Istotnym czynnikiem mającym na to wpływ będzie dalsza liberalizacja gospodarki i w jej efekcie wzrost konkurencji, który powinien przekładać się także na obniżanie cen i poprawę jakości usług. W związku z prognozowanym spadkiem poziomu inflacji nie należy obawiać się pogorszenia sytuacji ekonomicznej konsumentów. Wręcz przeciwnie. Zdaniem autorów raportu – oczekiwać można jej poprawy, szczególnie w perspektywie systematycznego spadku bezrobocia. Nie należy się także obawiać istotnego wzrostu cen, którego źródła wynikałyby z członkostwa Polski w Unii Europejskiej

(czerwiec 2005)

dodano: 2012-01-09 13:41:19