Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Koszty kredytu – za co naprawdę płacimy?

W czasach, kiedy jesteśmy wręcz bombardowani niezliczoną ilością ofert kredytowych. Szczególnie dobrze to widać w większych miastach. Takich jak Kraków, Warszawa czy Wrocław, które mieszczą w sobie filie różnorodnych banków, i które kuszą potencjalnych klientów szybką gotówką od ręki, a centra handlowe oferują raty „0%“. W takiej sytuacji warto konsultować się z zaufanym doradcą finansowym. Pomoże on każdemu kredytobiorcy przebrnąć przez gąszcz odsetek, procentów, ubezpieczeń i dodatkowych opłat. Mówi o tym Monika Tobolewska z firmy Tobolewscy Doradcy Inwestycyjni.

Prowizja banku


Bankowe taryfy prowizji i opłat regulują ich wysokość przy każdej możliwej operacji finansowej. Mogą być one pobierane jednorazowo lub okresowo z konta klienta albo wpłacane w gotówce. Czasami można trafić na oferty bezprowizyjne. Praktycznie rzecz ujmując, opłaty bankowe to rzeczywiste koszty jakie ponosi bank w związku z wydawaniem druków, formularzy, kart płatniczych itd. Prowizja zaś pobierana jest za określone operacje bankowe takie jak prowadzenie rachunku czy udzielenie kredytu. Prowizją są objęte również opłaty pocztowe i telekomunikacyjne oraz usługi innych banków, które mogą pośredniczyć 
w wykonywaniu zleconych im operacji.

Marża kredytowa

Brzmi tajemniczo, a jest to po prostu zysk banku z udzielonego kredytu. Marżę bank ustala indywidualnie, kierując się wskaźnikami takimi jak LIBOR, WIBOR oraz swoją własną polityką cenową. Na czym ona polega? Otóż na ogół jest uzależniona od kilku czynników, takich jak:
    •    cel kredytu,
    •    wkład własny,
    •    indywidualne dochody i sytuacja klienta,
    •    waluta kredytu,
    •    stopień związania się z bankiem.
W zależności od umowy marża może być stała lub zmienna przez cały okres spłaty kredytu. Oprocentowanie nie jest w żaden sposób uwarunkowane marżą kredytową, jednak zwykle przy niskim oprocentowaniu kredytu marża jest wysoka.

Dodatkowe koszty (ubezpieczenie)

Ubezpieczenie kredytu jest połączeniem dwóch usług – bankowej i ubezpieczeniowej. Dla banków jest to forma zabezpieczenia spłaty kredytu, może zastępować poręczyciela. Ta zwykle kosztowna usługa okazuje się niekiedy nieskuteczna. Różne kredyty niosą za sobą różne produkty ubezpieczeniowe – inaczej będzie wyglądało ubezpieczenie towarzyszące kredytowi na samochód, a inaczej ubezpieczenie kredytu mieszkaniowego. Ponadto ubezpieczenia są najczęściej „nadużywanym“ elementem kredytu. Począwszy od różnorodności zapisów tego co i w jaki sposób jest ubezpieczone, kończąc na nieuczciwych praktykach banków.
 
Te i wiele innych czynników sprawiają, że kredyt wydaje się czymś nieokiełznanym. Tymczasem prowadzenie negocjacji pomiędzy bankami po pozytywnych decyzjach kredytowych dla konkretnego przedsięwzięcia niejednokrotnie może zaskakiwać na plus. Okazuje się wtedy, iż możliwości negocjacji i ustaleń są bardzo szerokie. Czasami nawet - cytując Monikę Tobolewską - niemożliwe staje się możliwe, dzięki czemu nasze plany 
i marzenia mogą spełnić się szybciej, niż myśleliśmy.

 

dodano: 2013-09-16 11:48:35