Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Między perswazją a manipulacją

Ewa Lewandowska-Tarasiuk

Przekonujemy i jesteśmy przekonywani, w gruncie rzeczy bowiem rozmawiamy ze sobą, żeby się nieustannie do czegoś przekonywać. Bywa, że częstokroć bardziej zależy nam na przeforsowaniu własnych racji, niż poszukiwaniu prawdy, diagnozowaniu stanów faktycznych, poszukiwaniu rozwiązań problemów nurtujących nasze środowisko. Prowadzone przez nas dialogi stają się szansą dowartościowania nas samych, potwierdzenia naszej ludzkiej tożsamości w przypisywaniu sobie cech, które są w nas, lub, które pragnęlibyśmy w sobie dostrzegać. Dzięki temu, że nieustannie możemy ze sobą rozmawiać, toczyć spory, wyrażać akceptację, godzić się lub też okazywać się nieprzejednanym, głuchym na wszelkie argumentacje, stajemy się właśnie tacy, jakich pragniemy siebie widzieć w nas samych. To proces porozumiewania się, międzyludzka komunikacja pozwala nam uświadomić sobie nasze poglądy, nazywać nasze emocje, kształtować nasze postawy.
     Gdy przyświecają nam jasne i szczere intencje, kierują uczciwe motywy, a słowa nazywają rzeczy i wyrażają myśli w odniesieniu do uznawanego przez nas świata wartości - to taki dialog potwierdza sens norwidowskiej frazy: „odpowiednie dać rzeczy słowo". Wtedy w dobrej wierze podejmujemy dialog, prowadzimy negocjacje, staramy się przekonywać partnera do prezentowanych racji, otwieramy się na jego argumenty, bezinteresownie podążamy tropem myśli i słów, w których wyrażają nasze pasje poznawcze i chęć rozwiązywania problemów. Mamy prawo do tego, by podejmować próby wzajemnego przekonywania się do naszych racji, i poglądów, by korzystać z bogactwa intelektualnych, moralnych i emocjonalnych składników mowy, skierowanych do rozumu, woli i uczuć adresata. Mamy też ambicje czynić to profesjonalnie. I nic zatem dziwnego i nieetycznego, że wierząc w słuszność naszych racji, uczciwość naszych intencji, silę kompetencji, a zatem w dobrej wierze, próbujemy przekonywać partnera. Korzystamy wtedy z instrumentów perswazji i kreujemy sytuacje perswazyjną, dając taką samą szansę partnerowi - otwierając się na jego argumenty i ulegając sile stosowanych przez niego środków.
     Gdy zaś podejmujemy próbę nieuczciwego wpływania na postawy i decyzje ludzkie, ukrywamy rzeczywiste intencje swych działań, wtedy mamy do czynienia z manipulacją. Słowo staje się zatem instrumentem wpływu na zachowania człowieka wykorzystującym jego słabości np. moralne, intelektualne czy emocjonalne, bądź też np. trudne, często ekstremalne sytuacje, w których się znalazł. Ukrywanie rzeczywistych intencji, fałszowanie sytuacji, zniewalanie świadomości często bardzo finezyjnymi i wyszukiwanymi środkami - oto niektóre z przejawów manipulacji. Manipulacja jest zazwyczaj ukrytą formą zniewalania człowieka, odbierania mu jego indywidualnej tożsamości, tym bardziej więc jest groźna i niebezpieczna.
     Często zatem wiele środków perswazyjnych może być stosowanych manipulacyjnie, niektóre z nich w klasyfikacji sztuki zalicza się do tzw. chwytów erystycznych. Warto je poznać choćby po to, by zdemaskować kłamliwą strategię partnera dialogu, obronić się przed kompromitacją uniewiarygodnieniem własnego autorytetu i autorytetu instytucji czy organizacji, które reprezentujesz. Może się także okazać, że Twój partner dialogu pragnie za wszelką cenę wykazać Twoją intelektualną ignorancję, czy merytoryczną niekompetencję. Nie cofnie się przed prowokacją i szyderstwem, szantażem, bądź umiejętnie grając na najczulszych strunach Twojej wrażliwości, schlebiając Ci, potrafi wyegzekwować od Ciebie to, na czym najbardziej mu zależy. Nieświadom stosowanych wobec Ciebie strategii manipulacyjnych staniesz się ofiarą szantażu, insynuacji czy pomówień, a nawet osobą nieświadomie dającą się zwieść maniactwu i dziwactwu mówcy opętanemu idee fix, nie dającemu się w żaden sposób przekonać o błędach czy niebezpiecznej tendencyjności prezentowanego przezeń toku wywodu. Jeśli dialog z Tobą jest publiczny, a nieuczciwy dyskutant potrafi swym wystąpieniom nadać zręczny kształt i zastosować wyrafinowany chwyt erystyczny, to nierzadko udaje mu się przekonać do siebie i swoich racji słuchające go gremium (np. w mediach).
     Zręczne stosowanie niektórych chwytów erystycznych znakomicie służących manipulacji pozwala osiągać sukcesy wyrażające się nie tylko w podziwie słuchaczy np. dla erudycji dyskutanta, ale przekonuje do fałszywych racji i mistyfikowanych sytuacji. Wprawny erysta zyskuje poparcie i zaufanie publiczności, popularyzuje swoje teorie, rozsławia swoje nazwisko, wychodzi w korzystne dla siebie układy, niszcząc i podważając wiarygodność rywala.

Pamiętaj zatem:
     DEMASKUJ STOSOWANE W DIALOGU CHWYTY ERYSTYCZNE

     Warto rozpoznawać stosowane w dialogu chwyty erystyczne, potem zaś, gdy potrafi się je ujawnić, demaskując zakamuflowane i nieuczciwe zarazem taktyki i intencje mówcy, trzeba obrać formy zachowań werbalnych skutecznie je rozbrajające. Tylko w ten sposób możesz kompetentnie i przekonująco udowodnić ułomności jego rozumowania, fałszywe założenia prezentowanych wywodów, złośliwości, perfidię, chęć działania wyłącznie na własną korzyść etc... Należy zatem uczyć się rozpoznawać i określać  rodzaj słownej strategii stosowanej przez mówcę, demaskować ją i następnie przystąpić do merytorycznej rzetelnej konfrontacji, wyrażonej przekonująco, taktycznie i elegancko.
(marzec 1999)

dodano: 2012-03-02 15:00:00