Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Naprawiacz świata


Rozmowa ze STANISŁAWEM SZCZEPANIAKIEM – Prezesem Zarządu Jednostki Innowacyjno-wdrożeniowej INWEX Sp. z o.o. w Kielcach – twórcą 160 opatentowanych wynalazków, nominowanym do Nagrody Prestiżu RENOMA ROKU 2014 w kategorii WYNALAZCA

Stanisław Szczepaniak – chemik, wynalazca, autor blisko 160 patentów i wielu nagród za wynalazki na całym świecie, których zwieńczeniem jest przyznany mu przez Królewską Kapitułę Belgijską Wielki Krzyż Oficerski Orderu Wynalazczości (Ordre du Merite de Innovation au Grand Officier). Przez wiele lat pracował w placówkach badawczo-rozwojowych w Kielcach, a od 29 lat prowadzi własną firmę rodzinną – Jednostkę  Innowacyjno-Wdrożeniową „Inwex”, której jest prezesem. Poza tym jest prezesem Fundacji na Rzecz Rozwoju Nauki Szkolnictwa Wyższego w województwie świętokrzyskim, członkiem konwentu Politechniki Świętokrzyskiej oraz zasiada w jury organizowanego przez uczelnię ogólnopolskiego konkursu Student-Wynalazca. Wybrany też został  wiceprezydentem Staropolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

PRESTIŻ
Panie Prezesie, na studiach rzucał Pan daleko oszczepem, nawet był mistrzem toruńskiego uniwersytetu i wicemistrzem na olimpiadzie szkół wyższych. Najwyraźniej to rzucanie zostało Panu do dzisiaj. Z tym, że przez ostatnie 37 lat, zarzuca nas Pan coraz to nowymi wynalazkami z dziedziny chemii.


STANISŁAW SZCZEPANIAK
    W oszczepie rzeczywiście byłem niezły. A jeśli chodzi o moją chemiczną profesję, też się okazało, że daję radę.

Nie ulega wątpliwości. Nazywają Pana nie tylko naprawiaczem świata, ale i królem patentów. Liczy Pan wynalazki, które dał Pan radę opatentować?
    Dokładnie nie podam, ale będzie ich około 160, łącznie ze zgłoszeniami patentowymi.

Najpierw na państwowej posadzie, a od 1987 roku jako „prywaciarz” w założonej działalności innowacyjno-wdrożeniowej. Mimo formalnego przyzwolenia, które wówczas udzieliły władze PRL, nie był to łatwy okres dla tego rodzaju działalności.
    Szczególnie dla „prywatnej”, gdyż miała wtedy negatywne skojarzenia. Do tego dochodziła nieuczciwa konkurencja i kradzież patentów.

Pamięta Pan swoje pierwsze wynalazki, które wdrożył w początkach produkcji?
    Produkowałem ekologiczne bezolejowe chłodziwa do obróbki metali i wybłyszczacze dla procesów galwanotechnicznych. Po roku działalności wybudowałem halę produkcyjno--magazynową, gdzie kontynuowałem swoją pracę, początkowo samodzielnie, a później z kilkunastoma zatrudnionymi osobami.  Zarówno ciecze chłodząco-smarujące, jak i wybłyszczacze dla galwanizerni pozostają w profilu produkcyjnym firmy do dziś.

Potem oczywiście były nowe i nowe wynalazki oraz kolejne wdrożenia. Który wynalazek, Pana zdaniem, był wtedy najbardziej udany.
    Jednym z bardzo udanych produktów okazał się ekologiczny dodatek do paliw płynnych, który poprawia przebieg procesu spalania i którego stosowanie przyczynia się do znacznej obniżki zużycia paliw płynnych, takich jak benzyna, olej napędowy, olej opałowy i gaz płynny. Dodatek ten wiąże zawartą w paliwach wodę w postaci stabilnych mikroemulsji, dzięki czemu paliwa nie mętnieją i nie rozwarstwiają się, a obecność wody ogranicza tworzenie się tlenków azotu w procesie spalania, przyczyniając się do
obniżenia szkodliwych emisji.  

Dodajmy, że dodatek zwiększa smarowność paliwa, co bezpośrednio przekłada się na zmniejszenie zużycia elementów trących w silniku, obniża jego temperaturę (tym samym wydłuża jego żywotność) a najważniejsze – zmniejsza zużycie paliwa o 10–25%. Konsekwencją wyjątkowości tego ekologicznego dodatku do paliw był przyznany mu tytuł Innowacji Roku 2008, niezależnie od wielu innych medali i dyplomów zdobytych przez Pana na krajowych i zagranicznych targach wynalazków.
    Doświadczenie w produkcji dodatków do paliw miało swój ciąg dalszy. Przydało się nam jeszcze przy opracowaniu środka do czyszczenia instalacji petrochemicznych. Korzystają z niego firmy w USA i Wenezueli. 

Panie Prezesie, oprócz wymienionych wdrożeń IINWEX uruchomił jeszcze całą serię opracowanych przez Pana preparatów myjących i smarujących, inhibitorów korozji i środków do pasywacji metali, płynów hydraulicznych a także agrochemikaliów.
    Do wymienionych wynalazków może pan jeszcze dopisać, z tych ciekawszych: płyty izolacyjne produkowane z odpadów poliuretanowych i trudnopalne ciecze dla górnictwa, które nie wydzielają kłębów toksycznego dymu.
    Chcę też powiedzieć, co ważne, że tylko dzięki naszej, tak szerokiej gamie nowatorskich produktów mogliśmy pozyskać stałe grono odbiorców. Gdyby nie oni, trudno byłoby myśleć o dalszym rozwoju w zakresie prac badawczo-wdrożeniowych.    

W Pańskim przypadku, nawet ciężka choroba nie zatrzymała tych prac i wprowadzania coraz to nowych wdrożeń swoich wynalazków. W trakcie choroby opracował Pan preparat, którym się sam wyleczył.
    Jak to się mówi – potrzeba jest matką wynalazku. Nie wchodząc w szczegóły, gdy w bezpośrednim zagrożeniu mojego życia zauważyłem, że mam śladowe ilości jednego z najważniejszych składników mineralnych człowieka, jakim jest krzem, zrozumiałem dlaczego mój organizm nie przyswajał kolagenu. Okazało się, że to właśnie brak krzemu był przyczyną niebezpiecznej choroby.

I to właśnie wtedy, w 2003 r., opracował Pan preparat SILOR+B (krzem organiczny z borem), który wybawił Pana z choroby i teraz skutecznie pomaga innym.
    Efekty przerosły oczekiwania. Badania wykazały, że stosowanie tego preparatu nie tylko poprawia wytrzymałość i elastyczność naczyń krwionośnych, ale także ma korzystny wpływ na serce i cały układ krwionośny, kości, stawy i ścięgna (wspiera przyswajanie kolagenu i elastyny, regeneruje chrząstki, działa przeciwbólowo, zapobiega osteoporozie, regeneruje wątrobę i wspiera leczenie chorób wirusowych, w tym zapalenie wątroby typu A, B, C), zapobiega wypadaniu włosów, wzmacnia paznokcie, zapobiega chorobom przyzębia, wspiera komunikację międzykomórkową. Ogólnie podnosi też kondycję psychofizyczną.

Przy okazji prac nad tym preparatem dowiedział się Pan również, że bor w organizmie ludzkim jest odpowiedzialny za metabolizm wapnia i magnezu, prawidłową produkcję estrogenów, progesteronu, testosteronu oraz witaminy D3. W efekcie, mamy wdrożenie kolejnego Pańskiego pomysłu wpływającego, tym razem na zmniejszenie niedoboru boru w glebie (a docelowo w organizmie człowieka).
    Sam pan widzi, jakie to proste. Jedno odkrycie daje początek drugiemu. Grzechem byłoby odłożyć go na półkę. Więc w 2011 r. uruchomiliśmy produkcję innowacyjnych biochelatów (roztworów) dla rolnictwa o nazwie (INGREEN) bor-miedź, bor-cynk i bor-mangan, które można stosować doglebowo i dolistnie w ilości 2–3 l/ha. Wszystkie te preparaty posiadają certyfikaty UE, co oznacza, że można je sprzedawać i używać na terenie całej Unii Europejskiej.

Państwa produktowym portfolio INWEXU można by obdzielić kilka firm. Wszystkie wdrożenia od początku istnienia firmy oparte są na Pana opracowaniach własnych, chronionych patentami. Czy rozwijanie różnych linii produktowych ułatwia to, że w rodzinie Szczepaniaków jest czworo chemików. Pan, syn Remigiusz, córka Dominika i synowa Monika.
    Proszę pana, pół żartem, pół serio – co dwie głowy, to nie jedna, a co dopiero cztery. Dobrze się nam pracuje razem. Poza nami jest jeszcze nieliczna załoga, która nas lojalnie wspiera i darzy zaufaniem. Dlatego razem stanowimy zgrany potencjał, który, jak widać, osiąga wymierne efekty.

Najnowsze dotyczą kosmetyków i farmaceutyków. Specyfików opartych na srebrze i złocie.
    Udało się nam opracować monoatomowe biochelaty metali szlachetnych, które są mniejsze o kilkadziesiąt lub nawet kilkaset razy od dotychczas spotykanych i stosowanych koloidów. Opracowane przez nas biokomponenty monozłota są mniejsze od 1 nanometra, dzięki czemu bardzo łatwo przechodzą przez błony komórkowe i błony mitochondriów, gdzie szybko łączą się z DNA i w miarę potrzeby je korygują. To na ich bazie powstały preparaty zawierające monojonowe złoto i srebro – Au-100 i Ag-123 oraz najnowszy Ag-124. Badania wykazały, że działają one bardzo skutecznie na bakterie, grzyby, wirusy i pasożyty. Zmniejszają też lepkość krwi, zapobiegają zakrzepom i totalnie niszczą chorobotwórcze mikroorganizmy.

Panie Prezesie, musimy skończyć tę rozmowę, bo rozmiaru Pańskich odkryć i wdrożeń i tak nie omówimy, choćby sygnalizując. Zatem ostatnie pytanie: nie nad czym Pan pracuje, tylko – czy myśli Pan o zwolnieniu tempa?
    Nie. Bo powtórzę – potrzeba jest matką wynalazków. A tych nigdy za wiele, dlatego najważniejsze odkrycia jeszcze przed nami. Na tym polega innowacyjność i postęp.

Opracował: Jerzy Byra

Na zdjęciach Stanisław Szczepaniak - absolwent Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu - chemik, wynalazca i prezes Jednostki Innowacyjno-Wdrożeniowej INWEX: 1. Podczas spotkania w Samorządowym Centrum Kultury w Morawicach, gdzie między innymi dzielił się z mieszkańcami Morawic swoimi uwagami na temat zdrowego żywienia, rozwoju przemysłu i szeroko rozumianej ekologii. 2. Z opracowanym w 2003 r. preparatem SILOR+B (krzem organiczny z borem). 3. W swoim gabinecie na tle niezliczonych trofeów - medali i dyplomów zdobytych na krajowych i zagranicznych targach wynalazków. 4. Po wręczeniu tytułu Człowieka Roku 2015, który przyznała mu Kapituła działająca przy Towarzystwie Przyjaciół Ziemi Morawickiej.

Fot. Archiwum / Inwex

dodano: 2016-03-12 13:00:42