Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
"Nowa normalność" w świecie biznesu

W obecnym świecie, pełnym wzajemnych powiązań, normą są m.in. złożoność, niepewność i nieprzewidywalność. Menedżerowie, którzy próbują jakoś się poruszać pomiędzy tymi trudnościami, powinni przyjąć nowe metody działania. W lipcowo-sierpniowym wydaniu HBRP poddaje analizie korporacje potrafiące stabilnie rozwijać się w niestabilnych czasach i podpowiada jak radzić sobie w nowej rzeczywistości.

Od kilku lat menedżerowie raz po raz przecierają oczy ze zdumienia, stwierdzając, że znane im dotychczas reguły biznesu nie działają. Dotyczy to zarówno globalnej koniunktury i sytuacji makroekonomicznej, jak i warunków rynkowych i mechanizmów zarządczych. Na naszych oczach wyłaniają się nowe reguły gry. Na czym polegają te nowe warunki działania organizacji, HBRP wyjaśnia w wydaniu specjalnym (nr 113-114, lipiec-sierpień 2012 r.), w całości poświęconym właśnie "nowej normalności".

Termin "nowa normalność" (new normal) został ukuty przez makroekonomistów. Spopularyzował go Mohamed El-Erian, wpływowy szef PIMCO, jednego z największych na świecie funduszy inwestycyjnych i były dyrektor w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, który już w 2009 roku ostrzegał, że nie można liczyć na powrót do sytuacji ekonomicznej sprzed kryzysu finansowego, który wybuchł w 2007 roku. Powrót do tak rozumianej normalności nie jest możliwy, ponieważ lat poprzedzających upadek banku Lehman Brothers pod żadnym pozorem nie można nazwać "normalnymi" - cechowała je natomiast narastająca globalna nierównowaga ekonomiczna między pogrążającym się w deficycie handlowym Zachodem a rosnącymi w siłę gospodarkami wschodzącymi, ogromne bańki finansowe na rynkach akcji i nieruchomości, niewłaściwe mechanizmy zarządzania ryzykiem i wynagradzania menedżerów oraz będące ich wynikiem destrukcyjne innowacje finansowe prowadzące do dramatycznego zachwiania stabilności bilansów wielu największych banków i instytucji.

Kryzys, który rozpoczął się Stanach Zjednoczonych, a obecnie zbiera żniwo w Europie, jest więc tylko jednym z symptomów nowej sytuacji ekonomicznej, którą cechuje niski i niestabilny wzrost gospodarczy w rozwiniętych państwach, wysokie strukturalne bezrobocie i ogromne problemy wynikające z zadłużenia publicznego. Równocześnie utrzymuje się wysoka zmienność takich parametrów, jak: kursy walut, wyceny przedsiębiorstw, ceny surowców czy wartość większości instrumentów finansowych.

Trafność diagnozy leżącej u podstaw określenia "nowa normalność" i obrazowość tego pojęcia sprawiły, że jest ono dziś chętnie używane przez wielu komentatorów (także w uproszczonym znaczeniu jako skutek kryzysu). Podchwycili go także menedżerowie i teoretycy biznesu. Ian Davis, dyrektor zarządzający w McKinseyu, napisał w 2009 roku: Jedno jest pewne: gdy w końcu wkroczymy w epokę po kryzysie, otoczenie biznesowe i gospodarcze nie będzie już takie samo jak przed nim. Menedżerowie pragnący odnosić sukcesy w nowej normalności muszą dobrze zrozumieć, co się zmieniło, a co wciąż pozostaje takie samo, zarówno z punktu widzenia klientów, firmy, jak i całej branży. Nowe środowisko, choć różniące się od tego, do czego przywykliśmy, wciąż jednak niesie dużo szans dla tych, którzy są właściwie przygotowani.

Dziś, trzy lata później, wiemy już lepiej, zarówno na czym polega "nowa normalność" dla biznesu, jak i jakie z tego wynikają wnioski dla zarządzających i dla firm.

Doświadczenia odnoszących sukcesy firm świadczą o tym, że w "nowej normalności" nie tracą na znaczeniu takie tradycyjne kategorie, jak: model biznesowy, strategia, innowacyjność i przywództwo. Wymagają one jednak często rewizji, a ich relatywna waga się zmienia. Konieczność adaptacyjności i zwinności nie zmienia faktu, że firma potrzebuje jednak stałych punktów odniesienia. Z tego powodu rośnie waga modelu biznesowego, rozumianego jako unikalny zestaw wyróżników przekształcony w powtarzalne procedury zachowania i systemy działań. W kontekście "nowej normalności" wzrasta też znaczenie innowacyjności, gdyż zdolność do zmiany to w gruncie rzeczy zdolność do innowacji. W niestabilnych czasach nie maleje też znaczenie przywództwa. Zyskuje ono jednak nowy, istotny aspekt - lider powinien tak zarządzać ludźmi, by samemu zyskiwać czas na wnikliwszą analizę otoczenia. Wreszcie kwestia strategii. Według Richarda Rumelta, profesora na University of California, prawdziwa strategia nie jest ani dokumentem, ani prognozą, ale ogólnym podejściem wynikającym z diagnozy zachodzących zmian. Najważniejszym elementem strategii jest spójny pogląd na temat sił kształtujących rzeczywistość - nie zaś drobiazgowy plan działania. Wypracowanie takiego podejścia wymaga zrozumienia złożoności leżącej u podstaw "nowej normalności".

Czytaj całość:
HBRP, nr 113-114, lipiec-sierpień 2012 r. - Autor: Łukasz Świerżewski, "Nowa normalność" w świecie biznesu.



Era kapitalizmu zdominowanego przez klientów

Dzieje współczesnego kapitalizmu można podzielić na dwie główne epoki. Pierwsza – kapitalizm zarządczy – rozpoczęła się w 1932 roku i zdefiniowała ją radykalna wówczas koncepcja, że firmy powinny dążyć do tego, by posiadać profesjonalnych menedżerów. Druga epoka – kapitalizm wartości dla akcjonariuszy – zaczęła się w 1976 roku. Główną przesłanką było przekonanie, że celem każdej korporacji jest maksymalizacja zamożności akcjonariuszy.

Takie podejście zmusza menedżerów do koncentrowania się na zarządzaniu oczekiwaniami akcjonariuszy, a nie zarządzaniu biznesem. Kapitalizm wartości dla akcjonariuszy jest więc wewnętrznie błędny, toteż czas porzucić tę zasadę i rozpocząć nową erę – kapitalizmu zdominowanego przez klientów. Jeśli w firmie priorytetem staje się nabywca, zaczyna ona podejmować lepsze decyzje, ponieważ jest w stanie skoncentrować się na usprawnianiu działań operacyjnych, produktów i usług, a nie na ugłaskiwaniu akcjonariuszy.

Czytaj całość:
HBRP, nr 113-114, lipiec-sierpień 2012 r. - Autor: Roger L. Martin, Era kapitalizmu zdominowanego przez klientów.



dodano: 2012-07-16 15:58:58