Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
OZE przyszłością energetyki

Branża energetyki wiatrowej w Polsce jest bardzo konkurencyjna. Nie potrzebuje dotacji, ale stabilizacji i przewidywalności – podkreśla João Manso Neto, prezes EDP Renewables. Moc zainstalowanych w naszym kraju farm wiatrowych przekracza 5,6 GW. Nowa ustawa, która wprowadza ograniczenia w odległości turbiny wiatrowej od zabudowań, sprawi, że możliwości obszarowe inwestycji zostaną znacznie ograniczone.

– Potencjał rozwoju OZE jest duży na całym świecie. Kilka dni temu spotkaliśmy się z bardzo ciekawą ofertą w Meksyku. Patrzymy także na Indie i Chiny. Europa rośnie nieco wolniej w segmencie lądowych farm wiatrowych, za to szybciej przybywa farm morskich. Przyszłość będzie należała do OZE, bo są to źródła ekologiczne i bardzo konkurencyjne
 – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes João Manso Neto, prezes EDP Renewables, światowego lidera w zakresie energetyki odnawialnej.

Jak wynika z informacji firmy, produkcja 1 kWh z wiatru jest 10 razy mniej szkodliwa dla środowiska niż w przypadku energetyki atomowej i 5 razy niż produkcja energii z gazu. Dodatkowo energetyka odnawialna ma duże znaczenie dla gospodarki – w Hiszpanii czy Francji każdy milion euro zainwestowany w energię wiatrową tworzy dwa razy więcej miejsc pracy, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych technologii.

W Europie morska energetyka wiatrowa szybko się rozwija. Średni przyrost mocy w ostatnich kilkunastu latach wynosił ok. 30 proc. Obecnie łącznie zainstalowanych jest 11 GW mocy, a do 2020 roku może być już 20 GW. W technologii przodują Niemcy i Wielka Brytania. Z najnowszego raportu McKinsey & Company wynika, że do 2030 roku możliwa jest instalacja w Polsce 6 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej.
EDP Renewables jest jednym z największych producentów energii wiatrowej w Polsce. Ma siedem farm wiatrowych, m.in. w Wielkopolsce, w województwie kujawsko-pomorskim, na Mazowszu oraz na Warmii i Mazurach. Prezes firmy zapewnia, że Polska jest dla niej bardzo ważnym rynkiem.

– Mamy zainstalowane ok. 418 MW w farmach wiatrowych zlokalizowanych w kilku regionach Polski – mówi João Manso Neto. – Rozpoczynając biznes w danym kraju, przede wszystkim patrzymy na to, czy inwestowanie w odnawialne źródła energii w tym miejscu ma sens. Tak też było w przypadku Polski, która ma dobre warunki dla rozwoju energii wiatrowej, a zapotrzebowanie na energię będzie rosło w średniej perspektywie – wskazuje.

Obecnie udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii elektrycznej w Polsce wynosi od ok. 13 do 15 proc. Największe szanse na spełnienie unijnych celów w zakresie OZE (zwiększenie udziału do 20 proc.) dawał rozwój energetyki wiatrowej. Na koniec I półrocza 2016 roku dane URE wskazywały, że moc elektrowni wiatrowych sięgnęła 5,6 GW w całkowitej mocy OZE przekraczającej 8,2 GW. Poza elektrowniami wiatrowymi inne źródła zielonej energii stanowią w naszym kraju niewielki odsetek.

– Nasza branża w Polsce jest już bardzo konkurencyjna, nie potrzebujemy więc dotacji, ale stabilizacji i przewidywalności – przekonuje prezes EDP Renewables. – Zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii stale rośnie. W krajach, które mają stabilne i przewidywalne prawo w tym zakresie, wzrost rynku jest ogromny.

Jeszcze niedawno prognozy wskazywały, że jeśli energetyka wiatrowa w Polsce będzie się rozwijać w podobnym tempie co obecnie, to w 2020 roku ich zainstalowana moc sięgnie od 9 GW do nawet 13 GW. Nowa ustawa wiatrakowa może znacznie ograniczyć ten wzrost. Wiatraki nie będą mogły powstawać w odległości od zabudowań sięgającej dziesięciokrotnej wysokości wiatraka. W efekcie potencjalny obszar budowy farm wiatrowych zostanie zredukowany do 30 tys. ha. Już miesiąc od wejścia w życie ustawy o budowie elektrowni wiatrowych ok. 99 proc. projektów zostało wstrzymanych.

– Patrzymy na Polskę w perspektywie długoterminowej. Odnawialne źródła będą coraz ważniejsze w polskim miksie energetycznym. Nie zamierzamy się więc wycofywać z tego rynku. Być może w niektórych projektach sprzedamy nasze mniejszościowe udziały. To jednak nie oznacza, że naszą intencją jest opuszczenie polskiego rynku – deklaruje João Manso Neto.

Firma nie zamierza również rezygnować z programu EDPR University Challenge w Polsce. To konkurs skierowany do studentów polskich szkół wyższych, którego pierwsza edycja właśnie się zakończyła. Jej hasłem przewodnim było „EDP Renewables: energia wiatru, która Cię poruszy”. Konkurs ma na celu wspieranie ducha innowacyjności i kreatywności studentów oraz promowanie współpracy na linii nauka–biznes.

– Naszym celem jest nie tylko rozwijanie biznesu, jakim jest zielona energia, lecz także wspieranie integracji i rozwoju danego kraju – podkreśla João Manso Neto. – To wymaga od nas stabilności i konsekwentnego wspierania społeczności, wśród których działamy.

Program EDPR University Challenge od kilku lat z sukcesem działa na takich rynkach jak Hiszpania, Portugalia czy Brazylia.

Źródło: Newseria Biznes


dodano: 2016-10-05 07:56:30