Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Odbiorcy mają głos

Prof. dr Ewa Lewandowska-Tarasiuk

Prezenter ma prawo dokonywać selekcji pytań na które chce odpowiedzieć i nie odpowiadać na wybrane pytania.

Po zakończonej właściwej części prezentacji jest czas na pytania i dyskusję. Od prezentera zależy, jakie będą formalne rygory tej części – ile czasu przeznaczy on na zadawanie pytań, jakie kryteria przyjmie, decydując się na odpowiedzi, jak długo zainteresowani prezentacją odbiorcy będą komentowali, polemizowali i wyrażali swoje opinie na temat tego, co usłyszeli i zobaczyli. Bywa, że odbiorcy czując się zainspirowani perswazyjną siłą działań prezentacyjnych, pragną podzielić się z prezenterem i audytorium kreatywnością reakcji, bądź czują intelektualny niedosyt wyrażający się w formułowanych przez nich pytaniach. Są to zazwyczaj pozytywne motywacje udziału w procesie publicznego formułowania pytań i sądów przez odbiorców prezentacji. Nie ma bowiem nic gorszego niż odbiór bierny i milczący, gdy uczestnicy z niecierpliwością oczekują zakończenia prezentacji. Aktywność odbiorców i pragnienie wejścia w dialog z prezenterem, możliwość zadania mu pytania z szansą na uzyskanie odpowiedzi są miarą prezentacyjnej atrakcyjności. Dlatego dobrze będzie, gdy prezenter uzna część poświęconą pytaniom i odpowiedziom za fragment prezentacji równie istotny, jak wszystko, co miało miejsce dotąd.

Nie znaczy to jednak, że musi odpowiadać na wszystkie pytania, rozstrzygać wszystkie wątpliwości, komentować wszystko, czego wyrazem będą zachowania niektórych odbiorców. Prezenter ma prawo dokonywać selekcji pytań, na które chce odpowiadać. Zainteresowanych odpowiedziami na pozostałe pytania może zaprosić do kontaktu indywidualnego, taktownie odesłać do wskazanych przez siebie źródeł informacji, poprosić o czas i możliwość przygotowania odpowiedzi w innym terminie bądź stwierdzić wiarygodnie o braku możliwości rzetelnej odpowiedzi na postawione pytania.

W związku z prawem do nieodpowiadania na niektóre z pytań warto przytoczyć bajkę Ignacego Krasickiego, poniekąd uczącą asertywności:

    Pytał głupi mądrego: „Na co rozum zda się?”
    Mądry milczał; gdy coraz bardziej naprzykrza się,
    Rzekł mu: „Na to się przyda, według mego zdania,
    Żeby nie odpowiadać na głupie pytania”.


Nie chcąc się narażać na taki zarzut, trzeba umieć zadawać mądre pytania. Adresatami prezentacji są ludzie z różnych środowisk, prezentujący różny poziom intelektualny i kulturalny, różne dyscypliny myślenia, różne wzorce zachowań społecznych, o czym będą świadczyć ich pytania.

Odbiorcy prezentacji, zapoznani wcześniej z jej scenariuszem, wiedzą kiedy przyjdzie czas na zadawanie pytań osobom, które odgrywały główne role w teatrze prezentacji. Reakcje audytorium na prezentacyjny spektakl można uznać za miernik skuteczności przekazu, który zainteresował lub nie odbiorców, pobudził ich lub nie do refleksji, zmotywował lub nie do działania – słowem poruszył ich sferę odbioru intelektualnego, emocjonalnego i wolicjonalnego.

Jeżeli na zaproszenie do zadawania pytań odpowiedzią odbiorców jest cisza i niecierpliwe spoglądanie na zegarki, można uznać, że prezentacja niewiele dała do myślenia, jeśli chodzi o treść jej przekazu. A takie sytuacje zdarzają się często. Jeżeli nauczyciel akademicki, kończąc wykład zapyta, czy ktoś chce zabrać głos lub zadać pytanie, a odpowiedzią będzie tylko odgłos składanych notatników i milczące oczekiwanie na możliwość wyjścia z auli, to taka dramaturgia odbioru wyrażać może pewną intelektualno-emocjonalną obojętność słuchaczy.

Również spotkania branżowe i organizacyjne mogą przeminąć niemal niezauważone, nie zmieniwszy myślenia czy odczuć odbiorców. Składa się na to wiele przyczyn, ale przede wszystkim ta, której należy szukać w złym doborze treści i ułomności form ich przekazu prezentacyjnego.

Żywa reakcja odbioru prezentacji jest wyrazem skuteczności jej oddziaływania. Pytania, które będą zadawać słuchacze mogą się okazać interesującym rezonansem tego, czego byli świadkami. Pamiętajmy jednak, że pytaniom towarzyszyć mogą różne intencje.

Należy założyć, że najczęściej będą to intencje poznawcze, gdy przedstawione treści pobudzą intelektualną ciekawość, która przełoży się na zadawanie pytań merytorycznych i rzeczywistych zarazem. Tego typu pytania są najwartościowsze, pozwalają bowiem na intelektualne penetrowanie obszaru merytorycznego, a także mogą inspirować twórcze myślenie słuchaczy. Mogą też sprowokować wiele wartościowych procesów intelektualnych, uruchomić techniki twórczego myślenia, skoncentrować kompetentne gremia wokół rozwiązywania problemów. Zadawanie takich pytań w oczekiwaniu merytorycznie rzetelnych odpowiedzi rozbudza zainteresowania i rozwija intelektualnie.

W przeciwieństwie do intencji poznawczych, pozwalających rozwijać wiedzę i zdobywać informacje, można niejednokrotnie spotkać się z pytaniami formułowanymi tendencyjnie. Intencje nie będą tu służyć rozwijaniu wiedzy i rozwiązywaniu problemów, lecz np. podważeniu wiarygodności wizerunku prezentera, dowartościowaniu osoby zadającej pytanie, pragnieniu, by zostać zauważonym, zaistnieć lub ośmieszyć sytuację i osoby biorące w niej udział, a nawet wywołać prowokację· Takie intencje mają skutek destrukcyjny, fałszują bowiem merytoryczny walor prezentacji i niweczą szansę na jej twórczy odbiór.

Warto wiedzieć, że brak umiejętności w formułowaniu pytań, brak znajomości logicznej teorii ich formułowania, może powodować nietrafne, wręcz błędne ich zadawanie. A więc nie tylko świadome formułowanie pytań w złej wierze może okazać się destrukcyjne, ale i brak wiedzy i umiejętności retorycznych.



dodano: 2016-06-04 08:00:40