Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Opóźnione płatności główną bolączką firm

Najwyższy od 9 lat Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) i jednocześnie najlepszy od 6 lat – sięgający 4,6 proc. – wzrost gospodarczy paradoksalnie stoją w opozycji do dyscypliny płatniczej rodzimych firm. Mimo dobrej koniunktury, destrukcyjne wręcz praktyki – zwłaszcza dla firm z sektora MSP – nierzadko niosą za sobą falę upadłości, a w najlepszym przypadku skutkują finansowymi zatorami na kolejnych poziomach firmowych zależności. Z danych Tax Care wynika, że w Polsce jest wystawianych rocznie ok. 1,5 mld faktur. Jaki odsetek z nich nie zostaje nigdy zapłacony lub płatność realizowana jest znacząco po terminie? Komentuje Artur Malarczyk, Dyrektor Analiz i Ryzyka Faktoringowego Aforti Factor.

Tylko w 2017 roku – jak wynika z danych wywiadowni gospodarczej Euler Hermes – niemal 900 polskich firm zbankrutowało z powodu zatorów płatniczych, a jedynie w I połowie 2017 roku ponad 400 walczyło o przetrwanie w postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych. To najgorszy wynik od 2012 roku. Według danych Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz Forum Obywatelskiego Rozwoju już ponad 80 proc. przedsiębiorstw sygnalizuje problem z opóźnionymi płatnościami, które hamują rozwój więcej niż jednej czwartej przedsiębiorstw w Polsce.

Niewątpliwie zatory płatnicze najdotkliwiej odczuwają mikro- oraz małe i średnie przedsiębiorstwa, które przez opóźnienia nie mogą się rozwijać czy inwestować, ale często przenoszą też powstałe opóźnienia w spłacie na swoich dostawców. Nie dziwi zatem fakt, iż problem zatorów płatniczych jest jednym 
z najistotniejszych i najbardziej dotkliwych kwestii, zgłaszanych przez polskie firmy mimo, że Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP) określający terminowość spłat jest najwyższy od 9 lat.

Z czego wynikają problemy firm, skutkujące zatorami płatniczymi? Według ekspertów Aforti Factor, firmy świadczącej usługi faktoringowe dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, największymi utrudnieniami w prowadzeniu dochodowego biznesu są:
  • wzrost kosztów działalności, m.in. poprzez wyższe koszty pracy i trudności z pozyskaniem wykwalifikowanej kadry,
  • coraz dłuższe terminy płatności faktur, będące wynikiem konkurencji między firmami,
  • wprowadzony od lipca 2018 roku mechanizm podzielnej płatności VAT utrudni im bieżące finansowanie tym podatkiem,
  • wzrost cen paliw.
Co istotne - problem zatorów płatniczych najdotkliwiej odczuwają firmy usługowe, a w nieco mniejszym stopniu firmy produkcyjne o wysokim stopniu zautomatyzowania produkcji.

Jak uchronić się zatem przed zatorami i czy w ogóle jest to możliwe? Praktyka – a co więcej dobra sytuacja rynkowa – pokazuje, że problem można co najwyżej minimalizować, ale nie usunąć. Żeby ograniczyć ryzyko wystąpienia zatorów płatniczych przedsiębiorcy powinni:
  • prowadzić weryfikację i monitoring swoich kontrahentów,
  • wdrożyć monitoring spływu należności,
  • dbać o to, by cykl rotacji należności był krótszy niż cykl rotacji zobowiązań,
  • wspierać się takimi rozwiązaniami, jak ubezpieczanie należności czy korzystać z dostępnych 
na rynku zabezpieczeń transakcji handlowych,
  • korzystać z usług faktoringowych, dzięki którym nie tylko mają zapewnione finansowanie faktur zaraz po ich wystawieniu, ale otrzymują również dodatkowe wsparcie w kontroli swoich należności i ocenie kontrahentów.
O ile samodzielna weryfikacja partnerów biznesowych czy rozbudowa wewnętrznych działów windykacji lub monitoringu może okazać się dla firmy zadaniem trudnym operacyjnie i kosztownym, o tyle faktoring może być dla firmy rozwiązaniem optymalnym i kompleksowym. Przy wyborze firmy faktoringowej warto jednak zwrócić uwagę na koszty dodatkowe, które nie zostały ujęte w podstawowych prowizjach oraz sprawdzić czy dana firma faktoringowa posiada wyspecjalizowany odrębny podmiot, który w razie narastających problemów zaoferuje przedsiębiorstwu dodatkowe wsparcie w czynnościach windykacyjnych oraz obsłudze prawnej.

Przedsiębiorcy w walce z zatorami płatniczymi mogą również liczyć na rozwiązania zgłaszane m.in. przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, które opublikowało już "Zieloną Księgę" 
z propozycjami rozwiązań problemu zatorów płatniczych. Z pomocą przychodzą także Ministerstwo Rozwoju i Ministerstwo Finansów. W ramach swoich uprawnień będą mogły dyscyplinować nierzetelnych kontrahentów po wdrożeniu projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw, w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym. Zakłada on m.in. to, że przedsiębiorstwo, które w ciągu 120 dni od terminu wyznaczonego w umowie lub na fakturze nie otrzyma płatności oraz w tym czasie nie sprzeda wierzytelności, będzie miała możliwość pomniejszenia podstawy opodatkowania o zaległą kwotę. Dzięki temu przedsiębiorca nie będzie zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego od faktury, która nie została opłacona, a która dotychczas traktowana była jako przychód. Natomiast niesolidny kontrahent nie będzie mógł wliczyć w koszty nieopłaconej faktury, 
a dodatkowo będzie musiał zwiększyć swoją podstawę opodatkowania i tym samym zapłacić wyższy podatek dochodowy.

Problem zatorów płatniczych jest nieodłącznym elementem ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej i trudno w sposób racjonalny mówić o jego wyeliminowaniu, ponieważ za jego powstaniem stoi nie tylko sytuacja ekonomiczno-finansowa firm, ale w dużej mierze morale i brak dyscypliny płatniczej. Stąd tak ważne jest wsparcie i walka Państwa ze skutkami zatorów płatniczych, ale również wykorzystywanie dostępnych na rynku rozwiązań ograniczających ryzyko ich wystąpienia.


Źródło: AFORTI - grupa finansowa specjalizująca się w obsłudze klienta 
w zakresie finansów osobistych oraz przedsiębiorstw.


dodano: 2018-06-13 07:31:16