Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Pakiet „100 zmian dla firm” to dla stawiających opór urzędników o 100 zmian za dużo

–  Z deregulacją gospodarki jest jak z yeti, każdy o niej mówi, ale nikt jej nie widział. I pewnie nie zobaczy, gdyż kolejna próba usunięcia zbędnych i kosztownych barier administracyjnych, czyli pakiet „100 zmian dla firm”, napotyka heroiczny opór wszelkiej maści urzędów i urzędników – piszą w „Rzeczpospolitej” eksperci Pracodawców RP Arkadiusz Pączka i Piotr Wołejko.

– Okazuje się, że ich zdaniem tknięcie choćby jednego, najmniejszego przepisu, spowoduje konsekwencje porównywalne z wyjęciem jednej z kart z mozolnie budowanego karcianego domku – cała administracja runie i nie będzie mogła funkcjonować. Do tego sprowadzają się uwagi zgłoszone przez instytucje takie, jak Państwowa Inspekcja Pracy, Inspekcja Ochrony Środowiska czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Trzeba zostawić wszystko tak jak jest, bo jest dobrze. A przedsiębiorcy? Jakoś sobie poradzą – podkreślają.
 
O co idzie ta walka? Czemu tak twardo sprzeciwiają się urzędnicy?
 
– Kontrolerzy mieliby się zająć głównie tymi dziedzinami działalności gospodarczej, w których ryzyko nieprawidłowości jest największe. (…) Trzeba będzie iść tam, gdzie może kontrola będzie trudniejsza, ale ewentualne efekty większe – dodają autorzy.
 
Ich zdaniem zdecydowanie korzystne jest też wspólne przeprowadzanie kontroli przez odpowiednie organy – zaoszczędzi to czas i odciąży przedsiębiorców. Sprzeciw urzędników wobec takiej formy kontroli wydaje się zupełnie niezrozumiały. – Urzędnicy nie będą mogli według swojego widzimisię zmieniać interpretacji i zażądać zwrotu sumy X wraz z odsetkami bądź nałożyć kary na przedsiębiorcę, który działał w zgodzie z wcześniejszą interpretacją organu administracji – zwracają uwagę Pączka i Wołejko.
 
– Zasada ta pozwoli ucywilizować relacje biznesu z administracją, przyczyniając się do budowy zaufania. Musi to iść w parze z ujednoliceniem wykładni przepisów przez instytucje kontrolne, w szczególności przez aparat skarbowy – dodają.
 
Ponadto w projekcie ustawy proponuje się, aby w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie internetowej każdego organu zamieszczano schematy procedur kontroli oraz sposobu przeprowadzenia analizy prawdopodobieństwa naruszenia prawa w ramach wykonywania działalności gospodarczej.
 
– Po prostu przedsiębiorca powinien wiedzieć, w jaki sposób kontrola zostanie przeprowadzona, czego mogą żądać organy kontrole i ile czasu mogą trwać poszczególne czynności. (…) Czasy, gdy urzędnik miał prawa, a przedsiębiorca wyłącznie obowiązki – minęły bezpowrotnie. Teraz obie strony mają prawa i obowiązki – zaznaczają autorzy.
 
– Proponowane przez Ministerstwo Rozwoju zmiany na pewno nieco ucywilizują relacje administracji z biznesem, lecz nie zmienią mentalności i podejścia kontrolerów. I nawet jeśli sprzeciw wobec zmian zostanie w końcu przełamany, to dotychczasowe postępowanie urzędników budzi poważne wątpliwości, czy są oni zdolni zastosować zmiany w praktyce – podsumowują Pączka i Wołejko.

 
Źródło: Pracodawcy RP. Artykuł jest dostępny tutaj.


dodano: 2016-09-22 08:19:28