Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Polska z największym stoiskiem spośród krajów UE na China International Import Expo

W Szanghaju rozpoczęły się największe w historii Chin targi importowe. China International Import EXPO (CIIE) odbywają się pod patronatem prezydenta Xi i zgromadzić mają ponad 5,5 tys. chińskich dystrybutorów. Z szansy na szersze otwarcie chińskiego rynku skorzystać chcą polskie firmy, które wspólne z Polską Agencją Inwestycji i Handlu przygotowały największy showroom narodowy pośród wszystkich krajów Unii Europejskiej.



– Targi China International Import Expo to najlepsza od lat okazja do promocji polskich produktów i know-how w Chinach. Spodziewamy się, że nasza obecność na CIIE przyczyni się do zwiększenia rozpoznawalności samej marki „Polska” w Państwie Środka – przekonuje Andrzej Juchniewicz, kierownik biura handlowego PAIH w Szanghaju. Jak twierdzi, wydarzenie ma strategiczne znaczenie dla tego kraju i jego władz, dlatego przez kolejny tydzień oczy chińskiego społeczeństwa będą zwrócone na Szanghaj. Imprezę zainicjował i objął patronatem prezydent Chin Xi Jinping, a obok ponad 5,5 tys. chińskich dystrybutorów wezmą w niej udział kluczowi decydenci biznesowi i polityczni Państwa Środka.

Zdaniem Juchniewicza to idealny moment na promocję Polski w Chinach, gdzie obecnie rośnie popyt na import artykułów. – Za tą tendencją stoi rosnąca zamożność Chińczyków. Coraz częściej szukają oni wysokiej jakości żywności, czy towarów konsumpcyjnych, jak meble, towary luksusowe, niedostępnych w ofercie lokalnych producentów. Dużym zainteresowaniem cieszy się zdrowe jedzenie, a to przecież polska specjalność – mówi ekspert.

Aby skorzystać z okazji, Polska Agencja Inwestycji i Handlu postawiła na mocne wyróżnienie krajowej oferty na China International Import Expo. Na zaproszenie PAIH na targi przyleciała do Szanghaju licząca aż 82 polskie firmy polska delegacja biznesowa, składająca się z przedstawicieli sektorów o największym potencjale na podbój chińskiego rynku. To największa misja krajowych przedsiębiorców do Chin od czasu zakończonej dużym sukcesem Wystawy Światowej EXPO 2010 w Szanghaju. Wśród firm są przedsiębiorstwa drobiarskie, producenci przetworów mlecznych czy zdrowej żywności, jak HPBA, której założycielka jest Anna Lewandowska – żona kapitana polskiej narodowej drużyny piłkarskiej. PAIH zabrała na CIIE również bursztynników i jubilerów, silne marki kosmetyczne, jak Miraculum czy Inglot, a także sektor automotive w tym Polską Grupę Motoryzacyjną oraz firmy lotnicze: Alnea i AeroAT.

Imponujących rozmiarów jest też powierzchnia wystawiennicza Polski na CIIE. Łącznie oferta naszego kraju prezentowana jest na aż 1000m2. Składa się na nią 6 stoisk branżowych oraz stoisko narodowe. – To zdecydowanie największa przestrzeń wystawiennicza ze wszystkich krajów Unii Europejskiej na tych targach. Od czasu EXPO w Szanghaju w 2010 roku nie mieliśmy tak dużego stoiska targowego w Chinach – komentuje Juchniewicz.



Zbudowanie silnej marki Polski jest kluczowe dla odniesienia sukcesu na chińskim rynku, tym bardziej, że obecność na targach służyć ma redukcji niekorzystnego bilansu handlowego, jaki cechuje relacje gospodarcze Polski i Chin. Wartość chińskiego eksportu do naszego kraju jest aż dwunastoipółkrotnie większa niż polski eksport do Państwa Środka. Jednak potencjał do zniwelowania tej tendencji jest spory. Sprzedaż polskich towarów i usług do Państwa Środka rośnie: w 2017 zwiększył się o blisko 1/3 rok do roku.

Jak przekonuje Tomasz Pisula, prezes PAIH, który przewodniczy polskiej misji na CIIE, to, jak szeroko dla polskich towarów otworzy się brama do Chin, zależy od kilku czynników. Jednym z nich jest nastawienie władz tego kraju. – Sukces sprzedażowy dla polskich firm jest w dużej mierze uzależniony od gotowości Chin do szerszego otwarcia swojego rynku na polskie towary. Chińczycy stawiają czasem niecodzienne wymagania fitosanitarne. Zdarza się, że rygory dla towarów z Polski są wyższe niż dla towarów z Francji czy Niemiec – dodaje Pisula.

Ważne jest też nastawienie naszych przedsiębiorców. – Uczulamy biznes na to, że Chiny nie są rynkiem, na którym polskie firmy powinny ze sobą konkurować ceną. Wyzwaniem jest też skala produkcji. Współdziałając i tworząc wspólną markę sektorową, będą w stanie dostarczyć taki wolumen towaru, jaki pozwoli zawalczyć o chiński rynek – komentuje szef PAIH. Przypomina jednocześnie, że do dyspozycji polskich firm są biura PAIH w Chinach: w Szanghaju oraz – już od 22 listopada – w Chengdu czyli stacji końcowej kolejowego cargo, którego pierwszy przystanek jest w Łodzi. PAIH ma również biuro w Tajpej. – Wszystkie przedstawicielstwa PAIH mogą pomóc w znalezieniu odpowiednich dystrybutorów, organizacji spotkań B2B. Pomogą również w formalnościach i, co bardzo ważne, w weryfikacji kontrahentów – wyjaśnia Pisula. Polskie firmy mogą też skorzystać z chińskiej filii Portu Gdańsk, która działa w Szanghaju od 3 listopada w Szanghaju.

Źródło: PAIH

dodano: 2018-11-06 11:05:43