Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Prawie 10 tys. zł wynosi przeciętny dług firmy budowlanej

Ponad 221 mln zł winne są firmy budowlane różnego rodzaju dostawcom – wynika z danych BIG InfoMonitor. Kwota ta jeszcze wzrośnie, bo do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor niepłacących za towar zaczęła właśnie zgłaszać Sieć Budowlana, stowarzyszenie hurtowni materiałów budowalnych z rocznym obrotem 3,2 mld zł, stanowiącym blisko 9 proc. wartości rynku materiałów budowalnych w Polsce.

W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest obecnie 22,2 tys. przedsiębiorstw budowlanych z łącznym długiem przekraczającym 221 mln zł. Najwyższa suma zaległości wynosi ponad  9,26 mln zł, a najniższa 1 zł, czyli została już niemal spłacona. Średnio jednemu wierzycielowi firma budowlana winna jest 9 962 zł.

Niemal 17 proc. należności opóźnionych jest ponad 60 dni

Na 521 tys. firm, widniejących w bazie BIG InfoMonitor 105 tys. to przedsiębiorstwa z zaległościami. Grupa 22,2 tys. firm budowlanych - niesolidnych płatników stanowi więc ponad jedną piąta dłużników przedsiębiorstw notowanych w BIG InfoMonitor.

– W porównaniu z innymi branżami to właśnie w budownictwie, mamy do czynienia z najwyższym udziałem przeterminowanych należności wynika z cyklicznego badania*, wykonywanego przez Millward Brown na zlecenie BIG InfoMonitor, wśród mikro, małych i średnich firm skarżących się na problemy z płatnościami kontrahentów – zwraca uwagę Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor. – Na każde wystawione na fakturze 1000 zł, 169 zł trafia do kasy z ponad 60-dniowym opóźnieniem lub nie wpływa wcale – dodaje Hildebrand. Wśród analizowanych firm zmagających się z zatorami płatniczymi, w usługach, udział przeterminowanych należności w całości należności,  szacowany jest na 13,9 proc., w produkcji na 11,9 proc., a w handlu na 10 proc. Przeciętna dla firm skarżących się na występowanie problemu zatorów płatniczych to 12,5 proc., czyli 125 zł opóźnionych na każde wystawione do zapłaty 1000 zł. Co gorsza, deklarowane przez firmy budowlane średnie sumy zaległości, od jesieni zeszłego roku, poszły w górę -  z 67,4 tys. zł do 71,6 tys. zł. W innych branżach w tym czasie doszło do spadków tych kwot  z ok. 40 tys. zł do 23-28 tys. zł.  

W tej sytuacji nie dziwi, że budownictwo najczęściej postrzega nieterminowe regulowanie płatności przez kontrahentów jako zagrożenie dla prowadzenia działalności gospodarczej – 98 proc. W innych sektorach podobnego zdania jest około 80 proc. przedsiębiorców.  

Rozdrobniony rynek pomaga oszustom

– W Polsce rozdrobnienie rynku dystrybucji materiałów budowlanych sprzyja opóźnieniom w płatnościach. W krajach gdzie rynek ten jest skonsolidowany jak np. Francja czy Niemcy, nieuczciwe firmy nie miałyby szans na uzyskanie kredytów kupieckich w skali z jaką mamy do czynienia w naszym kraju – stwierdza Jarosław Paruzel, dyrektor generalny Rigips, członek zarządu Saint-Gobain Construction Products Polska*, produkującego m.in. płyty gipsowo-kartonowe. – W Polsce handel materiałami budowlanymi jest wciąż obciążony dużym ryzykiem na należnościach – dodaje przedstawiciel firmy, dlatego chcąc poprawić bezpieczeństwo obrotu swoimi produktami Rigips opłacił dla członków grupy zakupowej Sieć Budowlana, roczne usługi Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. – Z czasem chcielibyśmy to rozwiązanie upowszechnić i być może objąć nim kolejnych dystrybutorów, poprzez których sprzedajemy nasze produkty – dodaje Jarosław Paruzel.    

– Już samo powstawanie grupy zakupowej Sieć Budowlana siedem lat temu, do którego przystąpiło do tej pory 37 hurtowni materiałów budowlanych, obnażyło często stosowany przez oszustów mechanizm. Firmy, które z założenia nie zamierzają płacić za towar, po tym jak narobią długów w jednej hurtowni, zmieniają  miejsca zakupu i dostawy, aby latami krążyć po rynku narażając na straty kolejnych dostawców. Stowarzyszające się hurtownie szybko odkryły, że wiele z nich ma tych samych dłużników
– mówi Tadeusz Pawlik, wiceprezes Sieci Budowlanej**.  

Można domagać się zwrotu pieniędzy również od właściciela firmy
 
– Dalsze działanie takiego oszusta z powodzeniem może przerwać wpis do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz sprawdzanie bazy BIG przed udostępnieniem firmie towaru. Dobrze jest też jednocześnie zweryfikować wiarygodność finansową właściciela firmy (po nr PESEL). Niewykluczone, że wierzyciel posiadający taki wyrok zdecydował się już, ku przestrodze innych, wpisać niesolidnego przedsiębiorcę z imienia i nazwiska do bazy BIG – informuje Mariusz Hildebrand. Pozwoli to, nawet w po bankructwie firm, wciąż uważać na osoby, które wcześniej ryzykownie  prowadziły biznes.

– W rękach właścicieli hurtowni stowarzyszonych w Sieci Budowlanej również są wyroki zasądzone wobec firm ze wskazaniem na konkretne osoby jako odpowiedzialne za dług. Będziemy teraz zgłaszać zarówno firmy jak i tych przedsiębiorców do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor – zapowiada Tadeusz Pawlik, wiceprezes Sieci Budowlanej, posiadających 150 hurtowni w całym kraju.  

Grzegorz Pietraszkiewicz, radca prawny BIG InfoMonitor: W wyrokach sądowych wobec przedsiębiorców – osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, sądy wskazują odpowiedzialność konkretnej osoby za długi. Sąd może to zrobić również, w przypadku spółek, ale po zaistnieniu m.in przesłanek opisanych np. w art. 299 ksh i art. 116 Ordynacji Podatkowej. W spółkach majątkowa odpowiedzialność członka zarządu ma charakter posiłkowy. W praktyce, w przypadku odpowiedzialności wobec osób trzecich, członek zarządu np. sp. z o.o. poniesie odpowiedzialność za długi w sytuacji, gdy łącznie spełnione zostaną następujące przesłanki:
- egzekucja wierzytelności z majątku spółki okaże się bezskuteczna,
- członek zarządu nie wykaże, iż w stosownym czasie zgłosił wniosek o ogłoszenie upadłości, wszczął postępowanie układowe albo wykaże, iż pomimo niezawinionego niezgłoszenia wniosku lub niewszczęcia postępowania wierzyciele nie ponieśli szkody. Odpowiedzialność dotyczy kontrahentów jak i Skarbu Państwa.

Grzegorz Pietraszkiewicz, radca prawny BIG InfoMonitor: W wyrokach sądowych wobec przedsiębiorców – osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, sądy wskazują odpowiedzialność konkretnej osoby za długi. Sąd może to zrobić również, w przypadku spółek, ale po zaistnieniu m.in przesłanek opisanych np. w art. 299 ksh i art. 116 Ordynacji Podatkowej. W spółkach majątkowa odpowiedzialność członka zarządu ma charakter posiłkowy. W praktyce, w przypadku odpowiedzialności wobec osób trzecich, członek zarządu np. sp. z o.o. poniesie odpowiedzialność za długi w sytuacji, gdy łącznie spełnione zostaną następujące przesłanki:
  • egzekucja wierzytelności z majątku spółki okaże się bezskuteczna,
  • członek zarządu nie wykaże, iż w stosownym czasie zgłosił wniosek o ogłoszenie upadłości, wszczął postępowanie układowe albo wykaże, iż pomimo niezawinionego niezgłoszenia wniosku lub niewszczęcia postępowania wierzyciele nie ponieśli szkody. Odpowiedzialność dotyczy kontrahentów jak i Skarbu Państwa.

Źródło: BIG InfoMonitor



dodano: 2016-07-01 11:29:52