Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Przed finiszem

Eugeniusz Możejko


W Polsce działają stabilne instytucje demokratyczne i mechanizmy gospodarki rynkowej. Zostały poczynione znaczne postępy w przejmowaniu dorobku prawnego Unii Europejskiej – acquis communautaire. Potrzebne jest jednak przyspieszenie tworzenia  wtórnych aktów prawnych i budowy instytucji zdolnych do wdrażania i kontrolowania przestrzegania unijnego prawa.
    Takie są główne konkluzje kolejnego dorocznego raportu Komisji Europejskiej o postępach w przygotowaniu naszego kraju do członkostwa w Unii Europejskiej.
    Tegoroczna ocena wypadła wyraźnie lepiej niż ta sprzed roku. Pozwala to z większym optymizmem patrzeć na szanse dołączenia Polski do grupy krajów, które jako pierwsze będą przyjmowane do Unii Europejskiej.
    Nic nie jest jednak jeszcze przesądzone. O tym, czy znajdziemy się w Unii – jak się tego oczekuje – już 1 stycznia 2004 r. przesądzi przyszłoroczny raport. Choć bowiem oceny zawarte w „Raporcie 2001”  wypadają na ogół pozytywnie, to jego autorzy nie pozostawiają wątpliwości, że na drodze do Unii mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia.


„W okresie sprawozdawczym – czytamy w opublikowanym 13 listopada dokumencie – przejmowanie ustawodawstwa europejskiego uległo przyspieszeniu. W niektórych dziedzinach osiągnięty postęp był bardzo znaczny. W innych nastąpiła konsolidacja ustawodawstwa europejskiego poprzez przyjęcie ustaw pochodnych, opartych na aktach przyjętych wcześniej. Ów proces konsolidacji prawa ma kapitalne znaczenie dla przyszłej zdolności praktycznego stosowania acquis communautaire i powinien być zintensyfikowany”. Dalej Komisja zwraca uwagę, że wprawdzie proces inkorporacji prawa unijnego do prawa krajowego i budowy instytucji odpowiedzialnych za jego stosowanie posuwa się naprzód, to dysproporcja między postępem w przyjmowaniu prawa europejskiego a zdolnością do jego stosowania jest nadal duża.

Dostosowania regulacji rynku

Najwięcej szczegółowych uwag dotyczy stopnia przygotowania polskiego rynku do integracji z jednolitym rynkiem europejskim i polskich podmiotów do działania na tak poszerzonym rynku. Słabo wypada ocena postępów w przebudowie naszego systemu normalizacji i certyfikacji. W raporcie odnotowano wejście w życie ustawy o ocenie zgodności, która pozwala na przyswojenie sobie większej części norm na produkty przemysłowe, znowelizowanie ustawy o normalizacji, która dopuszcza przejmowanie norm europejskich w wersji oryginalnej (bez tłumaczenia na język polski), jak również przyjęcie programu prac normalizacyjnych na lata 2001–2003  oraz programu eliminacji norm obligatoryjnych.
    Oznacza to duży postęp w stosunku do stanu sprzed roku, mocno krytykowanego w poprzednim raporcie, równocześnie jednak zwraca się uwagę, że PKN przyjął dopiero 45 proc. norm europejskich, podczas gdy minimum umożliwiające mu uzyskanie członkostwa w europejskich instytucjach normalizacyjnych – CEN i CE-NELEC (a tym samym analogicznych uprawnień) – wynosi 80 proc. Konieczne są dalsze poważne wysiłki w celu stworzenie struktur administracyjnych odpowiedzialnych za normalizację i certyfikację. Odnotowano postęp w dziedzinie przyjmowania dyrektyw dotyczących bezpieczeństwa artykułów spożywczych, konieczne jest jednak przyspieszenie tworzenia przepisów pochodnych i odpowiednich struktur administracyjnych nadzorujących przestrzeganie norm w tej dziedzinie.
    Nieco lepszą sytuację mamy w zakresie wdrażania europejskich zasad udzielania pomocy państwa dla przedsiębiorstw. Istnieją już struktury organizacyjne odpowiedzialne za politykę konkurencji, jednak i w tym przypadku praktyczne wdrażanie tej polityki ma jeszcze – w ocenie Komisji – ograniczony zasięg.
    Zarówno problemy normalizacji i certyfikacji towarów, jak i zasady konkurencji należą do tych dziedzin – podkreślają autorzy raportu – w  których zobowiązania Polski muszą być wykonane jeszcze przed przystąpieniem do UE.
    Nieco krytycznych uwag dotyczy ochrony  własności przemysłowej, szczególnie jeśli chodzi o przemysł farmaceutyczny. Jest postęp w tworzeniu przepisów zapewniających swobodę świadczenia usług i obrotu kapitałowego, regulacji dotyczących zamówień publicznych. Potrzebne są jednak dalsze wysiłki w celu stworzenia warunków pełnej integracji Polski z jednolitym europejskim rynkiem.
    Jest to zaledwie drobny wycinek z bardzo obszernego rejestru uwag pomieszczonych w liczącym 130 stron dokumencie. Dotyczą one praktycznie wszystkich dziedzin życia gospodarczego i społecznego.
                                     
Cień nad gospodarką

Na ogólnej wymowie tegorocznego raportu Komisji kładzie się głębokim cieniem osłabienie dynamiki rozwoju polskiej gospodarki. Stwierdza ona jednoznacznie, że poważny spadek tempa wzrostu wynika w głównej mierze z braku koordynacji polityki budżetowej i pieniężnej oraz sugeruje, że na tym odcinku powinna nastąpić poprawa. Poza tym Komisja zachęca do przyspieszenia prywatyzacji i restrukturyzacji kluczowych sektorów, takich jak niektóre tradycyjne gałęzie przemysłu i rolnictwa, gdzie nadal brak spójnej strategii przekształceń tego sektora. Powinny zostać usprawnione procedury upadłościowe, a funkcjonowanie rynków pracy dostosowane do zmieniających się warunków ekonomicznych.
    Zwraca uwagę, że, zdaniem Komisji nie stworzono jeszcze w Polsce podstaw prawnych zapewniających umocnienie niezależności banku centralnego, mającego w przyszłości funkcjonować w strukturze banków europejskiej unii walutowej. Kontrastuje to z dyskusjami na temat pozycji tego banku, toczącymi się w kraju.
    Z lektury tegorocznego raportu Komisji wynika ogólny wniosek, że ciężar przygotowań do przystąpienia do UE przesuwa się na tworzenie instytucji i struktur organizacyjnych, gwarantujących stosowanie przyjętych regulacji europejskiego prawa. Widać też wyraźnie, że w tym zakresie jest rzeczywiście wiele do zrobienia.

(grudzień 2001)

dodano: 2012-01-05 18:15:33