Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Przewrotny triumf świństwa

Malarka Katarzyna Góźdź, na swoim sobotnim wernisażu (9.02. br.), mającym znamiona happeningu,  zaproponowała licznie zgromadzonym gościom by stanęli twarzą w twarz z jej malarskim świńskim stadem, by doświadczyć na własnej skórze, jak próbując poczuć się bezpieczniej we własnym towarzystwie obrzucamy błotem innych. Przy okazji zadała pytania: Czy przyprawianie świńskiego ryja jest przedsięwzięciem mogącym się w ogóle powieść? A co jeśli Ci, których chcemy zaszufladkować, najzwyczajniej w świecie nie pomieszczą się do podłych szufladek, które dla nich przygotowaliśmy? Co może zrobić człowiek z tymi wszystkimi ryjami, które powołał do życia, a których nie ma już komu przypiąć?

Artystka pytania pozostawiła bez odpowiedzi, ale w wystąpieniu otwierającym wernisaż pod tytułem "Świnia", przewrotnie kontynuowała, że "świnia to stworzenie do bólu zanurzone w rzeczywistości i być może właśnie dlatego, stała się symbolem brudu, chamstwa i nieposkromionej płodności. Choć tak naprawdę świnie to inteligentne i czyste stworzenia, a wszystko co przypisujemy im złego, wynika raczej z ich skrajnego pragmatyzmu i naszego niezrozumienia dla ich zwyczajów.". Ale zaraz też dodała: – Wbrew swojej naturze świnia stała się uosobieniem wszystkiego co podłe i godne pożałowania. Ale skoro przyprawianie świńskiego ryja innym kształtuje nas znacznie mniej niż dociekliwość, to może właśnie dlatego, tak bardzo weszło nam w krew?



Obcując w jednej z sal z wystawionymi obrazami, uczestnicy wernisażu mogli się również przekonać, że tam wszystko zależy od ich poglądów na ostateczny charakter ludzkiej natury. A ci którzy wierzą w dobro wpisane w istotę społeczeństwa, być może mogli dostrzec w tych obrazach nieskrepowaną radość świń – mimowolnych symboli pogardy uwolnionych od krepujących je ryjów i mogących celebrować bez skrępowania swoja świńską naturę. Dla wszystkich innych ten przedstawiony na obrazach świński taniec mógł okazać się przewrotnym triumfem świństwa, które wbrew faktom i logice szerzy się w najlepsze, przyjmując formę dance macabre naszych czasów.


Katarzyna Góźdź
malarka, graficzka i designerka, mieszka i tworzy na warszawskim Żoliborzu. Obroniła dyplom magistra sztuki na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W swojej praktyce artystycznej nawiązuje do momentów napięć i zgrzytów, bo wierzy, że to właśnie tam kryją się najciekawsze historie.


dodano: 2019-02-11 06:52:07