Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Realizm optymistyczny

Niedobrze, że przy konstrukcji założeń do budżetu na 2013 rok przyjęto jednak wariant optymistyczny, a nie konserwatywny – ocenia główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

     Filarem założeń zaaprobowanych przez rząd jest scenariusz stopniowego wygaszania kryzysu w strefie euro już w drugiej połowie tego roku. Pozwala to przyjąć dość optymistyczne założenia wpływu otoczenia zewnętrznego.

     Mocnym optymizmem podszyte jest też założenie zastąpienia spadającego popytu publicznego (kontynuacja zacieśnienia fiskalnego) przez rosnący popyt prywatny. Spadający systematycznie od roku 2011 udział w PKB inwestycji publicznych (od 5,8 proc., poprzez 5,2 proc. w roku bieżącym, po 3,9 proc. w roku 2013) ma być zrekompensowany wzrostem popytu prywatnego. Rosnąć mają (jak widać w załączonej tabelce) wszystkie podstawowe składowe popytu krajowego (poza nakładami brutto na środki trwałe).

     Po pierwsze – zastrzeżenia budzi już sama tegoroczna prognozowana baza do porównań. I dotyczy to zarówno wzrostu importu z UE, jak i popytu krajowego. Moje prognozy wskazują na przykład na spadek popytu importowego z UE w 2012 roku o blisko 3 proc. zamiast rządowego wzrostu o 0,5 proc. Podobnie optymistyczne wydają się rządowe prognozy wszystkich składowych popytu krajowego.

     I tak – na przykład – inaczej niż rząd przewiduję w 2012 r. kolejny raz po precedensowym 2011 r. spadek, a nie wzrost spożycia publicznego. Spożycie prywatne mogłoby wzrosnąć o zakładane przez rząd 2,1 proc. wyłącznie przy spadku prywatnych oszczędności o blisko 4 pkt proc. Nie da się bowiem osiągnąć takiej dynamiki spożycia prywatnego przy przewidywanej sytuacji na rynku pracy.

Czytaj całość:
Źródło: "Rzeczpospolita", 21.06.2012, str. B11. Autor: Janusz Jankowiak - Realizm optymistyczny.
http://www.ekonomia24.pl/artykul/895631-Realizm-optymistyczny.html?p=1


dodano: 2012-06-21 11:18:49