Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Robota nie zając...

Jerzy Byra


W jeszcze nie tak zamierzchłej przeszłości, i w prawie powszechnym obiegu, kursowało stwierdzenie: robota nie zając, nie ucieknie. Dzisiaj ponad 2,8 mln osób czynnych zawodowo pozostaje bez pracy i co gorsza, w niektórych regionach, bez większych szans by ją „złapać”. Poza tym, z badań GUS (BAEL – badania aktywności ekonomicznej ludności) wynika, że liczba ta jest jeszcze większa, niż to pokazuje statystyka urzędów pracy, i ciągle rośnie. Dotyczy to zarówno starszych ludzi, którym trudno przystosować się do nowych warunków rynkowych, ale i coraz częściej młodych osób. W grupie wiekowej do 24 lat, bezrobocie wyniosło 34,1 proc. I choć najbardziej dotyka osoby bez kwalifikacji, to w coraz większym stopniu zauważalne jest również wśród osób z wykształceniem wyższym. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje się przede wszystkim w zwolnionym tempie wzrostu gospodarczego i w efekcie – niskim przyroście nowych miejsc pracy. Według Rządowego Centrum Studiów Strategicznych na bezrobocie oddziaływały również inne czynniki, jak: najwyższy w Europie przyrost osób w wieku produkcyjnym, przyspieszone procesy restrukturyzacyjne w gospodarce, a także zwolnienia grupowe po wygaśnięciu zobowiązań pracodawców z tytułu gwarancji stabilizacji zatrudnienia w ramach przekształceń własnościowych.
    Ale nawet gdy zgadzamy się co do tego, że ta pogarszająca się sytuacja na rynku pracy była nieuniknionym efektem transformacji, to nie znaczy, że musimy się dalej godzić na pogłębianie jej negatywnych skutków. Dlatego w celu zatrzymania rosnącego bezrobocia potrzebny jest dialog i dobra wola wszystkich stron mogących walce z bezrobociem nadać wymierny rezultat: parlamentu, rządu, samorządów, pracodawców i związków zawodowych. I nie na zasadzie transakcji, ale chęci wspólnego rozwiązania bardzo groźnego już problemu strukturalnego. Przedmiotem uzgodnień powinny być zmiany, bez wzajemnych uprzedzeń, wszystkich możliwych czynników pozwalających na zmniejszenie bezrobocia – a więc kodeksu pracy i podatków, ulg inwestycyjnych i strategii gospodarczej. Każdy pomysł może być dobry. I eksport pracowników i odbiurokratyzowanie działalności gospodarczej, zmniejszenie obciążeń pracodawców i znalezienie środków na kształcenie pracowników. To musi być, jak zadeklarował Jacek Kuroń, „Pakt przeciwko bezrobociu” wszystkich sił i środków.    
    Wydaje się nawet, że po ostatnich, licznych wypowiedziach jest ku temu w miarę wspólna zgoda. Tak jak i co do tego, że dla ożywienia wzrostu gospodarczego potrzebne jest obniżenie stóp procentowych. Co sprawi, jak prognozuje Centrum im. Adama Smitha, że w II półroczu wzrośnie dynamika inwestycji i płac i ożywi się popyt konsumpcyjny.
    Nieco gorzej może być z popytem na prywatyzowaną gospodarkę. O czym informujemy w bieżącym wydaniu „Prestiżu”, przedstawiając ogólnopolski klimat wokół udziału kapitału zagranicznego w prywatyzowanych przedsiębiorstwach. W dalszej części piszemy o Pawle Danglu, prezesie najsilniejszej kapitałowo grupy Towarzystw Ubezpieczeniowych Allianz Polska i jego niekonwencjonalnym zarządzaniu firmą; o atrakcyjności inwestycyjnej miast wojewódzkich i różnicach między nimi; o ustawie reprywatyzacyjnej i dyskusji wokół jej kontrowersyjnych zapisów; o Wielkiej Gali Liderów Polskiego Biznesu, jej laureatach, nominowanych i zaangażowaniu członków Business Centre Club na rzecz Fundacji Edukacji Narodowej; o Wiesławie Rozłuckim i jego 10 latach kierowania Giełdą Papierów Wartościowych; o możliwości odnowienia przez czytelników bezpłatnej prenumeraty „Prestiżu” i szansie znalezienia się na jego łamach w osobistej prezentacji własnych możliwości i dokonań; w reportażu Piotra Pytlakowskiego o kolejnej urzędniczej korupcji; o promocji polskich regionów w UE i konieczności reprezentacji polskich jednostek samorządowych w Brukseli; o budowaniu wiarygodności firm przez promocję reputacji; o kontroli prywatyzowanych gminnych przedsiębiorstw komunalnych i łamaniu przez nie obowiązującego prawa; o plagach przetargowych w e-biznesie i piekle z tym związanym oraz w kolejnym felietonie prof. Ewy Lewandowskiej-Tarasiuk o umiejętnościach komunikacyjnych i potrzebie treningów z komunikacji interpersonalnej.

(marzec 2001)

dodano: 2012-03-04 18:22:32