
|
Spokojnie do przodu Jerzy Byra
Szanowni Państwo! 31marca br. staliśmy się świadkami wielkiego wydarzenia, rozpoczęły się negocjacje akcesyjne między Unią Europejską a Polską. Powiedziano na ten temat już sporo. Zarówno o szybkiej integracji, jak i o obawach z konsekwencji wejścia do Unii. Dobrze się stało, że Uchwala Sejmu w tej sprawie jasno precyzuje, „że warunkiem sukcesu negocjacji jest nie tylko sam przebieg rozmów, ale kontynuowanie reform i modernizacji w gospodarce, dostosowanie prawodawstwa i utrzymanie należytego poziomu społecznej akceptacji dla integracji z UE" i, że „Sejm oczekuje zgodnego współdziałania parlamentu,prezydenta i rządu na rzecz uzyskania optymalnych warunków członkostwa Polski w UE.". Rozmowy nie będą łatwe. Proces negocjacyjny potrwa wiele lat. Mimo wszystko, można się spodziewać, że ratyfikacja umowy 0 przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nastąpi w zapowiadanym terminie, czyli najpóźniej do 2003 roku i, że członkostwo w Unii będzie dla Polski korzystne. Teraz ważne jest by trudne reformy dostosowawcze przebiegały bez zakłóceń. W tym zestawieniu dane GUS za 1997 r. o deficycie handlowym z zagranicą są wielce wymowne. Dla zrównoważenia obrotów zabrakło nam 16,5 mld dolarów. Najbardziej niekorzystne saldo mamy właśnie z krajami Unii Europejskiej - ponad 10 mld dolarów. A w ogóle,
sytuacja w polskiej gospodarce, w ocenie Jerzego Kropiwnickiego, szefa Rządowego Centrum Studiów
Strategicznych jest „umiarkowanie optymistyczna". Największe zagrożenie budzi wysoki deficyt obrotów
bieżących. Według ministra Kropiwnickiego grozi nam przekroczenie 6 proc.granicy deficytu, produktu
krajowego brutto - co zagraniczni eksperci uważają za groźne dla stabilności finansowej kraju.
Deficyt, zdaniem ministra, może wywołać naciski na polskie władze o mocniejsze schłodzenie
gospodarki i w konsekwencji zahamowanie wzrostu gospodarczego. Niepokojący jest również wzrost płac
i rosnąca inflacja. Bardziej optymistyczne dane to, że w styczniu odnotowano prawie trzykrotny
wzrost eksportu (o 13,1 proc.) nad importem (o 4,4 proc.), wzrost produkcji przemysłowej (o 9, l
proc.) i budowlanej (o 27,9 proc.) oraz wydajności pracy (w przemyśle o 10 proc., w budownictwie o
22 proc.). dodano: 2012-01-02 13:52:00 |















