Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Trenowanie świadomości

Ewa Lewandowska-Tarasiuk


Styl negocjacji opartych na zasadach czy też negocjacje wokół meritum okazują się sposobem na porozumienie, sposobem, na konstruktywne rozwiązywanie problemów. Jednak podejmując negocjacje wokół meritum, trzeba dojrzeć do tego stylu negocjowania, uwierzyć w jego sens, wypracować w sobie pozytywną motywację.
     Nie jest to łatwe, bowiem wymaga uświadomienia sobie słabości własnej natury, drzemiących w nas namiętności i pragnień, emocjonalnego stosunku do partnera, oceny poziomu własnych kompetencji (np. zawodowych), nade wszystko zaś dobrej woli. Dlatego trzeba dorastać do takiego stylu międzyludzkiej komunikacji, której istota będzie uświadamiana już w praktyce życia codziennego.
     Warto, by sztuka negocjacji stała się ważnym elementem praktyki edukacyjnej, od podstawowej do akademickiej. Edukacja w zakresie negocjacji opartych na zasadach czy wokół meritum powinna towarzyszyć zarówno karierom poselskim, jak i nauczycielskim, ludziom biznesu, jak i przedstawicielom administracji, wszystkim pełniącym poważne funkcje publiczne, a także każdemu z nas, niezależnie od tego, kim jesteśmy i jaką profesję uprawiamy.
     Skoro sztuka negocjacji jest sztuką życia, to negocjacje oparte na zasadach należy traktować jako jeden ze sposobów uczynienia naszego życia bardziej satysfakcjonującym i szczęśliwym. Świadome poznanie tajników takiego stylu negocjowania spowoduje, iż nasze międzyludzkie kontakty będą dla nas bardziej zrozumiałe oraz nastawione na współistnienie w tolerancji i wzajemnej akceptacji.
     Stwarza to szansę realizacji interesów służących nam samym, ale także
i naszym partnerom, otwiera nowe perspektywy wspólnego przetwarzania otaczającego nas świata.
     Tymczasem otaczająca nas rzeczywistość uwiarygodnia (o zgrozo!) przekonanie, iż kompetencja, kultura i takt w trudnych warunkach tworzącej się demokracji, przeobrażeń ekonomicznych, a także przewartościowań moralnych, przestają być gwarantem sukcesu. Gdy uświadomimy sobie, iż już w cywilizacjach starożytnych wspomniane cechy stanowiły podstawowe kryterium przydatności osoby obejmującej funkcję publiczną, że cnota i sztuka wystąpień publicznych, umiejętność prowadzenia dialogów zawierać się musiały w predyspozycjach tych, którzy obejmowali urzędy, to oceny współczesnych nam działaczy, polityków, wysokich urzędników państwowych itp. względem tamtego, jakże uniwersalnego, kryterium, należy tylko przemilczeć ...
     Być może, warto pomyśleć o tym, iżby dorastaniu do stanowiska, edukacji na wielu szczeblach i merytorycznych specjalnościach towarzyszyła nauka sztuki debaty, zaś akademia negocjacji i realizowane w niej negocjacyjne warsztaty, elementarna wiedza z teorii i praktyki komunikacji opanowywane były przez tych wszystkich, którzy powinni w imię spraw najwyższych i najświętszych toczyć spory o materię problemu.
     Proces rozgrywania tych sporów mógłby wtedy służyć twórczemu rozwojowi najważniejszych dziedzin społecznej egzystencji i narodowego bytu. Brak zaś umiejętności twórczego negocjowania powinien wykluczać ludzi ze środowisk takie negocjacje podejmujących.
(wrzesień 1999)

dodano: 2012-03-02 15:35:00