Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Ukazał się raport o biurach reklamy

Raport "Biura Reklamy 2017" został przygotowany na podstawie badania, które zostało przeprowadzane metodą CATI (Computer Assisted Telephone Interviews) w dniach 5-12 października 2017 r. przez Kantar Millward Brown. Raport zawiera ocenę biur reklamy poszczególnych segmentów rynku: telewizji, magazynów, dzienników, radia, OOH,  internetu i kina oraz portrety najważniejszych podmiotów z danego obszaru.

„Content is kong” – to nadużywane ostatnio hasło mogłoby być mottem każdego biura reklamy – niezależnie od segmentu mediowego – od prasy po telewizję i Internet. „To, co sprzedajemy, to jakość naszego medium” – taką mantrę można usłyszeć z ust sprzedawców powierzchni i czasu reklamowego.

Jednak nawet doskonały jakościowy kontent to nie wszystko. Dowiodła tego ostatnio afera, której kluczową postacią jest Kevin Spacey. Nagle szczególna aura wokół serialu „House of cards”, produkcji, w której Spacey grał główną rolę, a która globalnie wypromowała markę Netflix, zaczęła znikać. Nagradzany hit okazał się w rzeczywistości niestabilnym domkiem z kart.

Metaforę „domku z kart” – rzecz jasna z pewnym uproszczeniem – można by przenieść na nasz rynek brokerski. Coraz częściej odnosimy wrażenie, że część biznesu mediowego w Polsce to wywrotna atrapa. Niby duża telewizja, a w biurze reklamy chaotyczne zmiany gonią zmiany jeszcze bardziej chaotyczne. Niby poważny portal, a na innych płaszczyznach mediowych kompletnie sobie nie radzi. Niby prestiżowe pismo z tradycją, a budżet ratują nie reklamy, lecz dołączane gadżety. „Albo polujesz, albo ciebie upolują” – mawiał Frank Underwood, w którego wcielał się Kevin Spacey. Czyż nie tak o swoim środowisku biznesowym mówi u nas część szefów biur reklamy?

W tym roku autorzy raportu poprosili domy mediowe o skomentowanie sytuacji w poszczególnych segmentach mediowych. I duże sieciowe, i małe lokalne agencje przyjęły propozycję z entuzjazmem. Zaraz potem duża część z nich zaczęła wycofywać się rakiem z opisu rynku magazynów, dzienników, radia i OOH. Jak powiedziałby Underwood – „skorygowali parametry obietnicy”. Plannerzy nie chcieli pisać o prasie (bo spadki od lat) i radiu (choć to trzecie medium reklamowe w Polsce). Znak czasu? Brak wiedzy? A może brakuje już w domach mediowych kadry specjalizującej się w sektorach bardziej tradycyjnych? Dokąd zmierzają biura reklamy i agencje mediowe, które z nimi współpracują? Na to ostatnie pytanie powinien sobie odpowiedzieć szef każdego z podmiotów, nawet tych, które zostały uhonorowane w tegorocznej edycji raportu. Bo przecież – jak zauważył serialowy Frank – „nawet Achilles był tak silny jak jego pięta”.


Źródło: VFP Communications


dodano: 2017-12-04 07:18:48