Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Związkowa łata na dziurawym państwie

Typowym błędem co do związków zawodowych jest traktowanie ich jako hamulcowych dobrych gospodarek, winnych odejścia od wolnego rynku. To raczej odwrotnie, wzrost ich roli wydaje się skutkiem braku wolności i sprawiedliwości w gospodarce. Obecność i znaczenie związków świadczą, że ustrój gospodarczy jest ułomny. Są reakcją obronną na jego wady.

Zauważmy, że gdy pracownik może łatwo znaleźć odpowiednią pracę, nie potrzebuje związku zawodowego. Dowodem na to jest mniejsza rola związków w krajach wolnorynkowych z małym budżetem państwa. Jeśli w ogóle istnieją, to dla wymiany doświadczeń zawodowych albo na skutek praktycznej potrzeby stworzenia wspólnej reprezentacji pracowników w dużej firmie. Nawet w krajach z silnymi związkami zawodowymi pracownicy o dużych indywidualnych kwalifikacjach nie interesują się przynależnością do nich (menedżerzy, profesorowie wyższych uczelni).

***
Ale skąd się bierze bezrobocie? Po pierwsze z wysokich podatków, w tym z wysokiego opodatkowania pracy (płacąc 100 zł na rękę, pracodawca odprowadza do fiskusa i ubezpieczalni ponad 80 zł). Opodatkowanie konsumpcji (VAT i akcyzy) hamuje oczywiście popyt, a tym samym produkcję dóbr i usług. Nie opłaca się zatrudniać.

Skutkiem jest wysokie bezrobocie i emigracja: gdyby je zsumować, bezrobocie w Polsce przekroczyłoby 30 proc. – co jest zgubne, gdyż właśnie przez pracę tworzy się wszelkie dobra. Analogiczny skutek dla zatrudnienia mają bariery biurokratyczne dla przedsiębiorczości.


Czytaj całość: "Rzeczpospolita", 17.09.2013, Opinie, str. A11. Autor: Michał Wojciechowski, Związkowa łata na dziurawym państwie.


dodano: 2013-09-17 09:18:55