
Wydarzenia
|
Chilijska kopalnia KGHM w Sierra Gorda po raz pierwszy na plusie Na najbardziej kontrowersyjnej inwestycji KGHM w Sierra
Gorda wciąż ciąży strata netto, choć udało się ją zmniejszyć do 143 mln zł z 244 mln zł rok
wcześniej. Na poziomie operacyjnym kopalnia przyniosła 34 mln zł zysku wobec 85 mln zł straty przed
rokiem. – Poprawiliśmy wyniki na Sierra Gorda. Mamy dodatni EBIT pierwszy raz historycznie
w ujęciu kwartalnym. Nie zmienia to faktu, że jest to nasze główne wyzwanie w tej chwili,
bo jest to projekt nowy, produkcja nie jest jeszcze ustabilizowana – mówi Radosław
Domagalski-Łabędzki, prezes zarządu KGHM.– Cały czas pracujemy nad poprawą efektywności, ustabilizowaniem zwłaszcza procesów związanych z uzyskaniem molibdenu i miedzi – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Radosław Domagalski-Łabędzki. – Mamy trudne złoże. To nie jest żadna tajemnica, że musimy być wyjątkowo efektywni w procesie operacyjnym, by zapewnić temu projektowi ekonomiczność. Zwłaszcza jeśli chodzi o uzyski molibdenu, jest lepiej, tylko musi być stabilnie. To jest największe wyzwanie. Do poprawy znacząco przyczyniły się wyższe ceny surowców. Miedź była droższa o jedną czwartą niż w okresie porównawczym, zaś srebro o kilkanaście procent. Wzrosły też ceny molibdenu. I chociaż srebro jest dziś tańsze niż przed rokiem, bo jego cena mocno rosła w II kwartale 2016 roku, to w przypadku miedzi aż do przełomu listopada i grudnia można liczyć na efekt bazy. – Myślę, że fundamenty makroekonomiczne są na tyle sprzyjające, że możemy optymistycznie założyć, że nie wrócimy już do tych niskich notowań poniżej 5 tys. dol. za tonę, które widzieliśmy w 2016 roku. Nie spodziewałbym się też jakichś istotnych zwyżek, raczej staramy się być ostrożni i konserwatywni w przewidywaniu przyszłości, ale nie widać też istotnych ryzyk – uważa Domagalski-Łabędzki. – Jeżeli Chiny utrzymają stabilność wzrostu opartego również na inwestycjach, jeśli w USA nowy prezydent będzie konsekwentnie realizował plany inwestycyjne w infrastrukturze, to przełoży się na jeszcze większy popyt na miedź i w oczywisty sposób na wyższe ceny, więc możemy sobie pozwolić na optymizm. W I kwartale 2017 roku KGHM miał 4,9 mld zł skonsolidowanych przychodów, o 1 mld zł więcej niż rok wcześniej. Zysk EBITDA wyniósł niemal 1,6 mld zł wobec niespełna 1 mld zł przed rokiem, a na akcjonariuszy jednostki dominującej przypadło netto 398 mln zł, dwa i pół razy tyle, co między styczniem a marcem 2016 roku. Jednak aż 1,3 mld zł z 1,6 mld zł zysku EBITDA przyniosła działalność w Polsce. – W Polsce chcemy realizować projekty inwestycyjne, które już ogłosiliśmy – zapowiada prezes KGHM. – Przygotowanie nowego złoża Głogów Głęboki jest ogromnym wyzwaniem, podobnie jak zakończenie programu pirometalurgii. Jest kilka innych takich projektów, które utrzymują nas niezmiennie w czołówce producentów miedzi. 2 mld zł to w okresie kolejnych 5 lat średnia, jaką chcemy przeznaczyć na nasze inwestycje. Źródło: Newseria Biznes dodano: 2017-05-12 06:40:58 |
















Na najbardziej kontrowersyjnej inwestycji KGHM w Sierra
Gorda wciąż ciąży strata netto, choć udało się ją zmniejszyć do 143 mln zł z 244 mln zł rok
wcześniej. Na poziomie operacyjnym kopalnia przyniosła 34 mln zł zysku wobec 85 mln zł straty przed
rokiem. – Poprawiliśmy wyniki na Sierra Gorda. Mamy dodatni EBIT pierwszy raz historycznie
w ujęciu kwartalnym. Nie zmienia to faktu, że jest to nasze główne wyzwanie w tej chwili,
bo jest to projekt nowy, produkcja nie jest jeszcze ustabilizowana – mówi Radosław
Domagalski-Łabędzki, prezes zarządu KGHM.