Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Od Redaktora

Jerzy Byra




Nadciąga technologiczne tsunami


Tym razem posłużę się cudzym tekstem, fragmentami wypowiedzi Marka Dareckiego, prezesa Stowarzyszenia Dolina Lotnicza, z którego ocenami i opiniami – dotyczącymi nadchodzącego tsunami rewolucji technologicznej w gospodarce – w pełni się zgadzam:

„W technologii zachodzą zmiany naprawdę rewolucyjne: chmury obliczeniowe, big data, internet rzeczy, poszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy drukowanie 3D. Dzisiejsze technologie dają powszechny dostęp do narzędzi analitycznych i skutecznej obróbki danych... Masz dane i potrafisz je analizować – to jesteś bogaty i rządzisz światem. Łączna kapitalizacja pięciu największych firm nowej technologii (Apple, Google, Amazon, Facebook, Microsoft) sięga 3 bln dolarów, a wspólnie dysponują gotówką blisko 700 mld dolarów. Mogą wykupić pół świata.

Ale z drugiej strony mimo tej dominacji następuje „demokratyzacja innowacji”. Wystarczy naprawdę chcieć, żeby wygrać. Nie jest istotne, w jakim zakątku świata żyjesz, w jakim kraju i ustroju, czy jesteś biedny, czy bogaty, bo jesteś w chmurze i masz „demokratyczny” dostęp do niezwykłych „środków produkcji” – nowoczesnych rozwiązań softwarre’owych. Dzięki zjawisku „human douds” zmieni się sposób świadczenia pracy. Klient „zawiesi” w chmurze zadanie, a profesjonalista je stamtąd pobierze, być może siedząc na plaży, rozwiąże je i poprzez chmurę pobierze wynagrodzenie. To zmieni środowisko pracy w naszych przedsiębiorstwach.

Po co budować biura, kupować sprzęt i wyposażać szatnie, skoro wartość, której potrzebujemy, możemy wypracować inaczej? W fabrykach dokona się rewolucja w technikach organizacji pracy. Maszyny i urządzenia będą połączone internetowo. Dziś prawie 4 mld ludzi ma dostęp do internetu – za trzy lata 40-50 mld urządzeń będzie się łączyć w sieci.

Miliony danych będą gromadzone i analizowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Codzienne procesy decyzyjne wsparte będą przez mózgi komputerowe. Jeśli będziesz to miał w fabryce, skuteczniej zredukujesz koszty produkcji, poziom zapasów i cykle produkcyjne. Jeśli nie – to zginiesz.”

„...Przedsiębiorcy muszą przede wszystkim zrozumieć istotę nadchodzących czasów poprzez intensywną i trudną edukację, bo tylko wiedząc, będą mogli wprowadzić przełomowe zmiany w swoich firmach i przeżyć. Największym wyzwaniem dla przemysłu 4.0 nie będzie zbyt mała liczba robotów czy za słabe komputery, ale umiejętność pracowników i ich liderów. Naszych przedsiębiorców czeka wyniszczająca wojna o talenty. Nie utrzymamy najbardziej uzdolnionych w fabrykach z poprzedniej epoki.”

Dlatego Darecki uważa, że: „– Polska musi zmienić model nauczania, i to na wszystkich szczeblach. Musimy przejść od tradycyjnego modelu, który uczy zapamiętywania i posłuszeństwa, w stronę budowy miękkich umiejętności pracy zespołowej, kreatywności, innowacyjności.”. Jak również uzmysłowienia pracującym potrzeby kształcenia ustawicznego: „– Dziś, kiedy uczeń kończy edukację, już jest spóźniony w stosunku do tego, czego od niego oczekuje rynek.”

Poza tym Marek Darecki podkreśla, że nasz trzykrotnie niższy koszt pracy, na którym w większości przemysł opiera swoje przewagi konkurencyjne „jest swego rodzaju pułapką percepcyjną, bo daje wrażenie, że mamy skuteczną przewagę konkurencyjną i nie musimy się starać o usprawnienia”. I dodaje, porównując koszty pracy z Europą Zachodnią i Ameryką Północną, że w wielu branżach nasza przewaga nie jest wcale zdecydowana. 
(wrzesień 2017)