Cieszę się bardzo z powrotu Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP
Z prof. JANINĄ JÓŹWIAK,
Przewodniczącą Kapituły Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP w latach 1998–2005, rozmawia Jerzy
Byra Jerzy Byra: Pani Profesor, spotykamy się po 6 latach
przerwy, w Belwederze, podczas uroczystego ukonstytuowania się Kapituły Nagrody Gospodarczej
Prezydenta RP. Do jej składu Prezydent Bronisław Komorowski zaprosił również Panią, byłą
przewodniczącą Kapituły w latach 1998–2005. Zaproszenie zostało przyjęte z
zadowoleniem? Prof. Janina
Jóźwiak:
Kierowałam Kapitułą Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP od początku jej istnienia,
dlatego mam sentymentalny stosunek do tego przedsięwzięcia. Uważam, że był to bardzo dobry pomysł,
co najmniej z kilku powodów. W Polsce istnieje wiele nagród o charakterze gospodarczym, jednak
powaga urzędu prezydenta dała tej nagrodzie szczególne miejsce. Od samego
początku założeniem konkursu było wskazywanie wzorców, jak radzić sobie w konkurencyjnej gospodarce.
Dzisiaj brzmi to trochę inaczej, jesteśmy w Unii, wówczas, gdy nagroda powstała, byliśmy na innym
etapie transformacji systemowej. Wtedy było niezwykle ważne pokazać, że w dynamicznie zmieniającej
się rzeczywistości ekonomicznej można sobie doskonale radzić. Dlatego udział w pracach Kapituły
przyjęłam z zadowoleniem, jako nowe interesujące doświadczenie.
Nim Kapituła przystąpi do pracy przypomnijmy, jak wówczas dochodziło do nominowania
kandydatów do Nagrody? Kandydatów do Nagrody wybieraliśmy uwzględniając
kilka kryteriów. Liczyły się przede wszystkim wyniki ekonomiczne, ale także pewne kryteria
przyzwoitości, czyli np. uregulowane sprawy podatkowe, dobre relacje z inspekcją pracy, działania
proekologiczne, działanie na rzecz lokalnych społeczności. Te dodatkowe kryteria nadały nagrodzie
szerszy wymiar, nie tylko czysto finansowy. Chciałabym zwrócić uwagę na dwa
ważne elementy w doborze kandydatów biorących udział w konkursie. Na poziom oceny przez Kapitułę
Nagrody dochodziły firmy, które wcześniej przechodziły selekcję. Nie były natomiast uznawane własne
zgłoszenia. Prawo zgłaszania kandydatów miały instytucje i organizacje reprezentujące samorząd
gospodarczy. Drugi znaczący fragment procedury wymagał od kandydata, aby mógł wykazać się rozwojem
swojej firmy przez ostatnie trzy lata. Nie mógł być to jednorazowy sukces. Nagrodę Prezydenta można
było otrzymać raz, ale kandydować do niej wiele razy.
Nagroda przez minione lata ciągle się rozwijała. Przybywało kategorii. Co wpływało na
zachodzące zmiany? Nagroda zmieniała się, tak jak
rzeczywistość gospodarcza w Polsce. Choć trzeba pamiętać, że firmy, które były zgłaszane do konkursu
wyróżniały się na tle pozostałych. Dla mnie najwyraźniejsze były dwa procesy, które odzwierciedlały
zmiany w gospodarce. Przede wszystkim Nagroda dla gospodarstwa rolnego. Jest dla mnie zdumiewające,
w jak szybkim tempie potrafiły się rozwijać gospodarstwa rolne, oczywiście dotyczy to pewnej elity
gospodarczej, która znakomicie przystosowywała się do zmian, eksportowała na Wschód i na rynki UE.
Drugim bardzo ważnym etapem rozwoju konkursu było umieszczenie w nim
kategorii: wynalazek w dziedzinie produktu lub technologii. Początkowo te osiągnięcia były dość
nieśmiałe. Trzeba zaznaczyć, że liczyły się tylko projekty wdrożone i realizowane. Z czasem
nastąpiła wyraźna ewolucja, zgłaszano coraz więcej znaczących rozwiązań, choć wiadomo nakłady na
naukę i badania nie wzrosły. Koncepcja Nagrody stale się zmieniała. W
pierwszej edycji na przykład nie było kategorii: średnie przedsiębiorstwo. Firmy te nikły w gronie
gigantów. Jeśli przeanalizujemy wnioski, które mogłyby odpowiedzieć na pytanie: co było motorem i
źródłem dynamiki przekształceń gospodarczych w połowie lat dziewięćdziesiątych, to obok inwestycji
zagranicznych na pewno były nimi średnie i małe przedsiębiorstwa. Widać było transformację od
przedsiębiorstw niemal chałupniczych, po wytwarzające bardzo skomplikowane elementy na wymagające
rynki.
Odnoszę wrażenie, że przewodniczenie Kapitule
Nagrody i płynące z tego obserwacje związane z rozwojem polskiej gospodarki były dla Pani niezwykle
przejmujące. Więc chyba warto, że Nagrodę reaktywowano? Cieszę się
bardzo, że prezydent Bronisław Komorowski wznowił przyznawanie Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP.
Była ona odbierana jako bardzo prestiżowe wyróżnienie – nagroda nagród, gdyż wielu jej laureatów
było już wcześniej uhonorowanych różnymi wyróżnieniami. Przypomnę, że laureaci nie otrzymywali
żadnych gratyfikacji pieniężnych. Nagroda Prezydenta RP pokazała, że można
zachować zdrowe relacje między organami państwa a światem biznesu. I ufam, że teraz, po wznowieniu,
będzie tak dalej, bo uważam, że prezydentowi powinno zależeć na wspieraniu polskiej gospodarki,
promowaniu pozytywnych wzorców.
dodano: 2012-01-10 21:11:07
|