
Wydarzenia
|
Dlaczego ekonomia straciła duszę Wierząc, że potrafią wyjaśniać świat lepiej niż ktokolwiek inny,
zaślepieni pychą ekonomiści narzucili nam sposób życia, wartości i
marzenia - pisze w "Gazecie Wyborczej" prof. Jerzy Wilkin.Jedno z najważniejszych pytań stawianych w czasie niedawnego IX Kongresu Ekonomistów Polskich brzmiało: czy obecny kryzys gospodarczy, a zwłaszcza finansowy, oznacza także kryzys ekonomii jako nauki? W referatach często podkreślano, że ostatnie dekady zaowocowały rozwojem wielu wyrafinowanych modeli i teorii ekonomicznych. Przeważał jednak pogląd, że ekonomia utraciła duszę, źródło wrażliwości i osądu moralnego. Zapewne utrata tej duszy nie pozwala wielu ekonomistom zrozumieć swoich grzechów i błędów. Po wybuchu kryzysu w 2008 roku na głowy ekonomistów posypały się gromy. Uzasadnione. Przez co najmniej trzy dekady bardzo wpływowi ekonomiści pod hasłami wolności, dobrobytu, a nawet demokracji wspierali bowiem rozwiązania systemowo-instytucjonalne, które do tego kryzysu doprowadziły. Dziś wypada spojrzeć prawdzie w oczy i uderzyć się w piersi. W ekonomii, w systemie instytucjonalnym gospodarki i w polityce ekonomicznej dużo się musi zmienić, byśmy wyszli z tego kryzysu i uniknęli jeszcze ostrzejszych w przyszłości. ... Ekonomia nie jest tylko dziedziną wiedzy czy dyscypliną naukową. W odróżnieniu od większości innych naukowców ekonomiści na ogół wiedzą (albo sądzą, że wiedzą, jak ma funkcjonować świat i jak go zmieniać. ... Awans ekonomii i ekonomistów w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym zrodził w wielu ekonomistach butę. Zanika autorefleksja o zawodzie i funkcjach społecznych ekonomisty. ... W liczącym ponad tysiąc stron zbiorze tekstów pt. "Odkrywając wolność. Przeciw zniewoleniu umysłów" przygotowanym przez Leszka Balcerowicza trudno znaleźć choć jeden tekst poświęcony analizie pozytywnego wkładu państwa i sektora publicznego w poszerzanie wolności. Ich rola jest tam sprowadzona do poszerzania wolności rynku. ... Jednym z najważniejszych zadań państwa jest bowiem właśnie dbałość o odpowiednią jakość i spójność instytucji, także w sferze gospodarczej. Dla rozwoju społeczno-gospodarczego najważniejsza jest równowaga instytucjonalna kształtowana przez wiele instytucji, także kulturalnych, a nie tylko równowaga rynkowa. Tymczasem w ostatnich dekadach ekonomia, niemal opętana ideą tej równowagi, tolerowała, a nawet wspierała tworzenie olbrzymiej nierównowagi w gospodarce. Od wcześniejszych kryzysów ostatni różni to, że ma źródła w instytucjach systemu ekonomicznego, a nie w przejściowych nierównowagach rynkowych czy błędach w polityce ekonomicznej państwa. ... Ekonomia neoliberalna głosi apoteozę egoizmu i rywalizacji. Tę ostatnią nazywa zwykle konkurencją i wiąże ją z kolejną świętą w ekonomii kategorią - efektywnością. ... Rywalizacja zamyka człowieka w błędnym kole zniewolenia. Jeśli nie ma się przerodzić w tyranię, musi być zakorzeniona w instytucjach podporządkowujących ja podstawowym wartościom społecznym. Jerzy Wilkin - członek rzeczywisty PAN, profesor na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW. Źródło: "Gazeta Wyborcza", 21-22.12.2013, Magazyn, str. 28-29. Jerzy Wilkin - Dlaczego ekonomia straciła duszę. dodano: 2013-12-21 09:19:51 |
















Wierząc, że potrafią wyjaśniać świat lepiej niż ktokolwiek inny,
zaślepieni pychą ekonomiści narzucili nam sposób życia, wartości i
marzenia - pisze w "Gazecie Wyborczej" prof. Jerzy Wilkin.