
Wydarzenia
|
Język wizytówką człowieka ![]() Prof. dr Ewa Lewandowska-Tarasiuk Język jest niewątpliwie wizytówką człowieka: jego wykształcenia, poziomu intelektualnego, temperamentu, sposobu bycia etc... etc... Przede wszystkim zaś w języku manifestuje się ludzka osobowość. Odezwij się, a powiem ci, kim jesteś – w taki oto sposób można by sparafrazować znane powiedzenie. W języku wyrażamy siebie i otaczający nas świat, sposób myślenia, styl bycia, subtelność lub wulgarność własnej natury. Język jest sejsmografem naszych nastrojów, czułym instrumentem rejestrującym wszystko to, co dzieje się wokół nas. Język bowiem żyje tak, jak żyje człowiek, jego najbliższe środowisko i całe społeczeństwo. Jest wizytówką człowieka, ale i wykładnią złożonych procesów społecznych. Przewartościowany sens życia, chaos w społecznej egzystencji, pogoń za urokami doczesności pojmowanymi w kategoriach zachodniego komfortu, ekspansja konsumpcyjnego modelu życia – wszystko to znajduje dziś swój wyraz w języku. Coraz mniej w naszym życiu elegancji tak w ludzkich zachowaniach, jak i werbalnym odnoszeniu się do siebie. Bywamy niegrzeczni w gestach, niekiedy niechlujni w strojach, niesympatyczni, a nawet wulgarni w słowie. Czyżby w chaosie naszego istnienia, w trudach codzienności, którą zdominowała niekiedy brutalna walka o przetrwanie, w owej drodze do podobno eleganckiej Europy nie było u nas miejsca na elegancję? Ale czas to pieniądz, szkoda go więc tracić na wyszukiwanie przejawów grzeczności i uprzejmości, na troskę o kulturalny kontakt z drugim człowiekiem. Usiłowania wypracowania demokracji także nie zawsze sprzyjają podnoszeniu poziomu naszej indywidualnej, osobistej kultury, jak i nie doskonalą w tej dziedzinie różnorodnych form życia politycznego i społecznego. Parlamentarne dysputy i polityczne tarcia przybierają kształt odległy od wzorów politycznej elegancji, utrwalonej w tradycjach niektórych gabinetów. Autorytet władzy na różnych jej szczeblach nieczęsto bywa utożsamiany z najwyższą klasą stylu rządzenia i manifestowania społeczeństwu swojej władzy. Zwracamy się do siebie pospiesznie, wydajemy sobie proste polecenia, coraz mniej mamy czasu na refleksję, coraz rzadziej okazję do jej werbalizowania. Zupełnie upadła sztuka salonowej konwersacji i to nie tylko dlatego, iż salonów dzisiaj mniej, ale zdecydowanie mniejszą troską i kultem otaczamy dziś słowo. Nieczęsto przejawiamy potrzebę dzielenia swych myśli i wrażeń z innymi tylko dlatego, by skonfrontować z nimi treść i kształt naszych refleksji, by odnaleźć autentyczną radość i szukać potwierdzenia własnej tożsamości w możliwości towarzyskiego i publicznego werbalizowania naszych myśli. Nieczęsto też jesteśmy naprawdę zainteresowani tym, co ma do powiedzenia ktoś inny. Nie potrafimy słuchać naszych partnerów i oponentów, a nie tak rzadkie zarozumialstwo pozwala nam sądzić, iż przecież to my wiemy wszystko najlepiej. Nie dbamy o elegancję konwersacyjnej sytuacji, nie troszczymy się też o elegancki ton rozmowy, specjalnie nie zabiegamy o wysoki poziom kultury słowa, którego elegancja wypowiedzi stanowi także istotną miarę. Znikają dobre maniery zachowań, nawet te w stosunku do dam. Zapewne i dam coraz mniej i dżentelmenów nie za wielu. Toniemy w potoku stów, złym akcentowaniu i fatalnej dykcji. Dbając coraz zachłanniej o podwyższanie swego standardu życia nieczęsto wyrażamy troskę o kształt naszej mowy. Marzenie o lepszym samochodzie, bardziej komfortowym domu nie zbiega się z troską o wyższy poziom językowej kultury... Prezentowany wywód nie ma być w zamierzeniu wyrazem językowego czarnowidztwa, czy też przesadną, katastroficzną oceną poziomu naszej kultury słowa. Przeciwnie, prawdą jest, iż w wielu przejawach naszego życia społecznego odnaleźć można tych, którzy kształtując to życie, jak i, w nim uczestnicząc, prezentują satysfakcjonujący swoich partnerów konwersacji poziom językowej kultury. Prawdą jest także, iż w wielu przejawach naszej codzienności dostrzegamy istotne mankamenty w sztuce konwersacji, różnorodnych formach werbalizowania własnych myśli i otaczającego nas świata. Otaczająca nas rzeczywistość niestety dość często potwierdza fakt, jak bardzo przeciętny obywatel narażony jest na słuchanie różnorodnych inwektyw, słów wulgarnych i zdecydowanie pejoratywnych. Dzieje się tak wszędzie, w sytuacjach publicznych: w sklepie, tramwaju, na ulicy, a bywa iż z błahego powodu użytkownicy języka obdarowani takimi właśnie słownymi wiązankami stają się ich adresatami. Jeżeli w tym miejscu przypomnieć postawioną tezę, iż język jest wizytówką człowieka, jego osobistej kultury, to obraz owej kultury w świetle wspomnianego tu jedynie wulgarnego kształtu naszego języka nie wymaga komentarzy. Nie ma bowiem dnia, by do naszych uszu nie dochodziły słowa inwektywy, byśmy nie byli zalewani potokiem słownego chamstwa, które nader często objawia się w słownictwie i związanej z nim agresji zachowań. Czujemy się tym chamstwem niejednokrotnie zdominowani, stłamszeni i zastraszeni. Nie można pozostać głuchym na ten przejaw naszej społecznej egzystencji, spokojnie słuchać i obserwować, jak ktoś obok nas z uśmiechem, nonszalancją czy agresją obdarowuje ludzi z najbliższego otoczenia wiązankami słów wyrażających wszystko to, co jest zaprzeczeniem piękna i dobra, prawdziwego człowieczego kształtu naszego trwania. Nasuwa się wniosek, iż przebudowa i społeczna i moralna odnowa powinna przede wszystkim sięgnąć do tej podstawy naszego życia, którą daje nam język... Przewartościowanie polityczne, w konsekwencji też społeczne i moralne, obnażyło fałsz i obłudę stosowanej niegdyś frazeologii, odebrało pojęciom w przeszłości symbolizującym wartości najwyższe jedyny i niepowtarzalny ich sens. Pozostały pusto brzmiące słowa, nazwy nie wypełnione jeszcze semantyką potwierdzającą prawdy ich nowych treści, bowiem nikt jeszcze do końca naprawdę nie zweryfikował ich prawdziwego sensu. Innym próbuje się przywrócić utracone znaczenia, potwierdzić jedyną ich nienaruszalną wartość, którą próbowały wypaczyć lata minionej epoki. Dziś nierzadko warto raz jeszcze poznawać pierwotne sensy słów, uczyć się swojego ojczystego języka od początku. (wrzesień 2020) dodano: 2020-09-01 06:26:21 |
















