
Wydarzenia
|
Marketing przeżyć Dr Ewa Lewandowska-TarasiukPo epoce marketingu korzyści i marketingu marek, tj. postrzegania działań marketingowych w kategoriach atrybutów, nastała era marketingu przeżyć. Otwiera on nowe możliwości przed kreatorami aktu prezentacji i jej odbiorcami. Doświadczanie przeżyć staje się integralnym elementem uczestnictwa w prezentacji, intensyfikując proces jej odbioru, a także wrażenia, które prezenter potrafi wywołać bogactwem środków ekspresji. Prezentacja dokonuje się – podobnie jak istota teatru – w tym, co dzieje się między ludźmi podczas teatralnego spotkania. Ta interakcja, uwarunkowana istnieniem aktorów i publiczności czy prezenterów i audytorium tworzy szczególną, dramaturgiczną dynamikę spotkań między ludźmi. Prezentacja, będąc udramatyzowanym epizodem działań parateatralnych, rządzi się tymi samymi prawami, co tradycyjny spektakl teatralny. Układ aktor – publiczność opiera się na podobnych interakcjach między prezenterem a audytorium. Tak więc staje się ona interakcyjnym, rozwijającym się dramaturgicznie epizodem działań w przestrzeni społecznej. Prezentacja należy dzisiaj do działań marketingowych, jest szczególnym wyrazem komunikacji marketingowej, która przejawia się w różnorodnie zintegrowanej komunikacji społecznej. Sztuka prezentacji ilustruje nowoczesne przeobrażenia marketingu, który wkroczył w nowy etap. Mianowicie po epoce marketingu korzyści i marketingu marek, tj. postrzegania działań maketingowych w kategoriach atrybutów, jakie kupujący odnajduje w sprzedawanych dobrach oraz ich jakości, którą gwarantuje marka, nastała era marketingu przeżyć. To znaczy, że ekspresja prezentacji produktu, usługi czy idei musi się przekładać na impresje – wrażenia klienta – odbiorcy. Jego reakcje powinny być tego najlepszym potwierdzeniem. Marketing przeżyć otwiera nowe możliwości przed kreatorami aktu prezentacji i jej odbiorcami. Doświadczanie przeżyć staje się integralnym elementem uczestnictwa w prezentacji, intensyfikując proces jej odbioru, a także wrażenia, które prezenter potrafi wywołać bogactwem środków ekspresji. Transakcja handlowa i wszelkie inne formy porozumienia stają się dziś finalnym zwieńczeniem spektaklu, którego najważniejszym adresatem jest klient – odbiorca, bohaterem zaś i siłą sprawczą prezenter – oferent. Społeczeństwo bywa dziś częściej niż kiedykolwiek publicznością oczekującą na spektakl. Jego osnową dramaturgiczną może być zarówno interes publiczny, jak i marketingowy – prezentacja towaru, usługi czy racji politycznej, pokaz mody, demonstracja najnowocześniejszego sprzętu sportowego czy nowych metod nauczania. Odbiorcy spektaklu oczekują przeżyć, których powinien im dostarczyć prezenter i wszyscy biorący udział w akcie prezentacji. Tak więc prezentacja staje się rozrywką, przeżyciem intelektualno-emocjonalnym, dostarcza wrażeń, inspiruje, motywuje działania. Człowiek współczesny, ukształtowany przez media jest nade wszystko żądny rozrywki, dlatego jego uczestnictwo w owej Goffmanowskiej przestrzeni społecznej i wszelkie interakcyjne epizody stanowią formę uczestniczenia w spektaklu, odegrania w nim własnej roli. Oczekiwanie atrakcyjności przekazu, pragnienie czynnego uczestnictwa w prezentacji, której zadaniem jest zaabsorbowanie uwagi, intelektu, poruszenie emocji, zawładnięcie wyobraźnią odbiorcy, staje się mniej lub bardziej uświadomioną potrzebą wszelkich audytoriów. Potrzebę w dużym stopniu wyzwoliły media i ekspansja kultury masowej, a wykorzystała gospodarka rynkowa. Prezentacja w swojej dramaturgii, atrakcyjności form, wyrażających różnorodne treści, staje się ofertą zarówno zabawowo-rozrywkową, jak i handlową, nierzadko dostarczającą inspiracji intelektualnych, jak i realizującą cele. Świat oszalał dziś na punkcie zabawy i niekiedy organizatorzy i twórcy prezentacji ulegają pokusie, by uczynić z prezentacji wielki show. Ale – jak pyta Neil Postman – komu, kiedy i jak mamy się poskarżyć, gdy poważny dyskurs rozpływa się w chichocie? Jakie jest antidotum na kulturę wyjałowioną przez śmiech? Komentując Huxleyowską wizję ,,nowego wspaniałego świata" ludzi oszołomionych banałem, uczestniczących w niekończącym się spektaklu rozrywki, stwierdza, że w tym, co ich spotkało, nie chodzi o to, że się śmiali zamiast myśleć, ale że nie wiedzieli z czego się śmieją ani dlaczego przestali myśleć. Dlatego w teatralizowaniu prezentacji, kreowaniu atrakcyjności jej form przekazu, jak i intelektualnego przesłania należy kierować się poczuciem harmonii w doborze środków wyrażających te przesłania. Realizacja celów komercyjnych nie musi powodować obniżenia merytorycznego poziomu prezentacji, lecz powinna z nim korespondować. Ponieważ obiektem prezentacji może okazać się praktycznie każdy temat, jej cele komercyjne mogą być jawne i łatwo identyfikowalne bądź bardziej ukryte. Oczywiście tematyczna osnowa prezentacji może z założenia wykluczyć komercję, jednak jej obecność, przybierając różne formy korzyści, nie musi zdominować innych celów prezentacji. (Grudzień 2014) dodano: 2014-12-15 08:00:13 |
















Dr Ewa Lewandowska-Tarasiuk