Milenialsi bogatsi od swoich rodziców
 Ponad połowę polskich milenialsów stać na zaspokojenie
podstawowych wydatków w gospodarstwie domowym, jednak muszą rezygnować z bardziej kosztownych
potrzeb. Mogą natomiast pozwolić sobie na większe wydatki częściej niż pokolenie ich rodziców. Co to
oznacza w praktyce? Więcej szczegółów na temat sytuacji finansowej polskich gospodarstw domowych
zdradza raport „Sytuacja materialna Polaków”, zrealizowany na zlecenie Lindorff
SA.
Respondenci w badaniu zostali podzieleni na dwie grupy: milenialsów, czyli ludzi,
którzy w chwili badania mieli od 21 do 36 lat, a także starsze pokolenie w wieku 45-60 lat – w
domyśle generację X, która reprezentuje pokolenie rodziców pierwszej grupy badawczej. Badanym
postawiono pytanie: jak określą sytuację swojego gospodarstwa domowego? Wśród pokolenia Y, czyli
milenialsów, najczęstszą odpowiedzią okazała się „na co dzień pieniędzy wystarcza, ale nie stać nas
na większe wydatki” – uzyskała ona aż 56% wskazań. Natomiast ¼ „Igreków” może pozwolić sobie nawet
na większe wydatki. Jedynie 13% badanych milenialsów musi rezygnować z wielu rzeczy, aby stać ich
było „na życie”.

Dla porównania wśród drugiej starszej grupy badanych, najpopularniejsza
odpowiedź uzyskała 67% i również było to wskazanie wystarczających funduszy na codzienne wydatki
z wykluczeniem droższych transakcji. To o 11 punktów procentowych więcej niż w przypadku
milenialsów. Na kosztowniejsze wydatki może pozwolić sobie 18% pokolenia X, zatem o 7 punktów
procentowych mniej niż w przypadku milenialsów. Jednocześnie o jeden punkt procentowy mniej badanych
”Iksów” musi odmawiać sobie wydatków, na które mają ochotę. Jak wykazują powyższe wyniki, badani
milenialsi deklarują nieco wyższe zarobki niż ankietowani utożsamiani z pokoleniem ich rodziców.
Choć zdecydowana większość respondentów deklaruje zarobki, które zapewniają komfortowe życie, to
jednak nie pozwalają one na większe wydatki (uśredniony wynik wskazań – 59% wszystkich ankietowanych
deklaruje rezygnację z dużych wydatków, aby starczyło na codzienne życie). Być może wyższe o 7
punktów procentowych wskazanie na możliwość większych wydatków obrazuje różnice
społeczno-ekonomiczne czasów, w których milenialsi dorastali. Po zmianie ustrojowej w 1989 roku w
Polsce wpływ otwarcia granic i zwiększonych możliwości konsumpcji znacząco wzrósł, wskazując także
młodym i dorastającym Polakom, w którą stronę kierować swoją karierę
zawodową.
Do czego potrzebne są pieniądze milenialsom?
Obu badanym grupom
zadano także pytanie o ich priorytety w życiu. 3/5 milenialsów zależy na stałej pracy, a niewielu
mniej, bo 56%, na założeniu lub posiadaniu rodziny. Niespełna połowie badanych przedstawicieli
pokolenia Y zależy także na posiadaniu własnego domu lub mieszkania. Dla porównania, starszym
badanym zależy na tych samych aspektach, jednak z delikatną różnicą we wskazaniach
procentowych. Prawie 70% z nich stawia priorytet na stałej pracy, tylko 2/5 wymienia posiadanie lub
założenie rodzinny, a 54% mówi o własnym domu lub mieszkaniu. Obie grupy na kolejnej pozycji
wymieniły rozwój osobisty (niewiele ponad 20% z przewagą grupy 45-60 lat). Mniej niż 1/5
ankietowanych w obu grupach wymieniła także: dobre wykształcenie czy doraźne przyjemności
(w obu przypadkach różnica 3 punktów procentowych); marginalnie także elastyczną pracę
i posiadanie dobrego samochodu.
Można by przypuszczać, że oczekiwania wobec życia
młodego pokolenia mogą znacząco różnić się od pokolenia ich rodziców, jednak jak pokazują powyższe
wyniki, ankietowani milenialsi nie stawiają priorytetów na innych płaszczyznach niż starsze
pokolenie, a ewentualne różnice we wskazaniach mogą być spowodowane aktualnie osiągniętym
poziomem swojego statusu społecznego i zawodowego.
Więcej środków dzięki
planowaniu
45% ankietowanych zapytanych o planowanie swojego budżetu przyznało, że nie
robi tego w ogóle, ¼ myśli o wydatkach z miesięcznym wyprzedzeniem, a tylko 1 na 10
respondentów z tygodniowym. Jednak dzięki umiejętnemu zarządzaniu budżetem możemy zaoszczędzić
nie tylko swoje fundusze, ale także czas. Na co jeszcze pozwoli nam planowanie wydatków
z wyprzedzeniem?
- Większe zakupy żywieniowe za jednym
razem – Planowanie tygodniowe czy miesięczne pozwoli nam zaopatrzyć się w produkty żywieniowe z
dużym wyprzedzeniem. Kupując żywność na cały tydzień czy nawet miesiąc, bardziej wnikliwie
podejdziemy do cen wybieranych przez nas produktów – wydana jednorazowo duża suma zrobi na nas
większe wrażenie niż kilka mniejszych. Przy tym zaoszczędzimy np. na paliwie, wybierając się do
marketu rzadziej. Co więcej, taka strategia wykluczy potrzebę uzupełniania zapasów na bieżąco np. w
sklepach franczyzowych, w których zapłacimy za ten sam produkt znacznie więcej.
- Większa precyzja w finansowaniu większych wydatków – Jeśli planujemy swoje wydatki
przez określony czas, możemy wywnioskować – ile wydajemy miesięcznie na konkretne kategorie
produktów. Dzięki temu możemy z dokładniej określić, ile potrzeba nam czasu na sfinansowanie
dodatkowych, większych wydatków – czyli ile musimy poświęcić czasu na odłożenie odpowiedniej
sumy.
- Redukcja wydatków – Planowanie pozwoli jednocześnie
zauważyć i wyeliminować te wydatki, których dokonujemy spontanicznie, a które nie są nam niezbędne.
Kupienie szybkiej przekąski w trakcie dnia czy obiadu w biurze może pochłaniać nawet od 20 do 30
procent więcej funduszy niż samodzielne przygotowywanie posiłków z wyprzedzeniem. Zaoszczędzone
w ten sposób pieniądze możemy przeznaczyć na niezbędne wydatki, takie jak np. naprawa
samochodu.
Źródło: Grupa Lindorff – jedna z największych europejskich firm
oferujących kompleksowe usługi zarządzania wierzytelnościami. dodano: 2017-11-02 07:28:17
|