
Wydarzenia
|
Pieniądz: zagrożenie wolności? Połowa majątku globu jest dziś w rękach 85 osób. Rodzi to
pytanie, gdzie leży punkt równowagi między wolnością gospodarczą i społeczną. Odpowiedzi na to
pytanie szukano na sesji poświęconej „Władza pieniądza – współczesne zagrożenia dla wolności"
podczas tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. Uczestnicy dyskusji zastanawiali
się, czy wbrew temu, co kiedyś zakładano, połączenie gospodarki rynkowej z demokracją wcale nie musi
być modelem optymalnym dla rozwoju.Związek modelu politycznego opartego na wolności z kapitalizmem się rozpadł. Przykłady krajów takich jak Chiny czy Wietnam pokazują, że możliwe jest połączenie władzy autorytarnej i kapitalizmu. Z połączenia tego wynika imponujące tempo wzrostu. Ale generalna konkluzja jest taka, że demokracja jest chyba największym sprzymierzeńcem gospodarki. Potwierdza to choćby fakt, że w krajach, które wybrały demokratyczne systemy władzy, wzrost gospodarczy jest po ok. 30 latach 20 razy wyższy niż w państwach, w których władza jest autorytarna. – We współczesnym świecie wygrywają te rządy, które wybierają partnerstwo, a nie konfrontację ze społeczeństwem – mówił Read Safadi, który zajmuje się w OECD m.in. badaniem takich zagadnień, jak globalne łańcuchy wartości czy handel i rozwój. Badania nie pozostawiają wątpliwości: w demokratycznych krajach tempo wzrostu gospodarczego jest wyższe. Z kolei Jose Gonzales, wiceprezydent hiszpańskiej Konfederacji Organizacji Przedsiębiorców podkreślał, że: – Politycy powinni wyjść na ulicę i posłuchać, co tam mówią młodzi, by nie pogłębiała się między nimi przepaść. Bo tak jak w Polsce funkcjonuje tzw. pokolenie „1500 zł brutto", tak w UE nazywane jest ono pokoleniem „1000 euro". A w zgodnej ocenie socjologów pogłębiająca się różnica między biednymi i bogatymi może się stać w przyszłości źródłem poważnych napięć. Katalizatorem może się zaś okazać właśnie niezadowolenie młodych. Źródło: "Rzeczpospolita", 6.10.12014, str. B7. Autor: Karol Manys - Pieniądz: zagrożenie wolności? dodano: 2014-10-07 09:39:05 |
















Połowa majątku globu jest dziś w rękach 85 osób. Rodzi to
pytanie, gdzie leży punkt równowagi między wolnością gospodarczą i społeczną. Odpowiedzi na to
pytanie szukano na sesji poświęconej „Władza pieniądza – współczesne zagrożenia dla wolności"
podczas tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie. Uczestnicy dyskusji zastanawiali
się, czy wbrew temu, co kiedyś zakładano, połączenie gospodarki rynkowej z demokracją wcale nie musi
być modelem optymalnym dla rozwoju.