
Wydarzenia
|
Polacy coraz bogatsi ![]() Kiedy wychodziliśmy z komunizmu, byliśmy zamożni jak obecnie Mongołowie czy Marokańczycy. W 25 lat później jesteśmy prawie na poziomie krajów bałtyckich i Grecji. W 2030 r. dobijemy do Francuzów i Finów. Polska gospodarka obchodzi swój ważny jubileusz — niemal równo 25 lat temu, w grudniu 1988 r., stworzona została tzw. ustawa Wilczka, uznawana za symboliczny koniec komunizmu w polskiej gospodarce i początek wolnego rynku. Nowe prawo dawało każdemu obywatelowi PRL możliwość prowadzenia firmy i pozwalało na każdą działalność, która nie jest innymi przepisami zakazana. Co przyniosła ustawa i zapoczątkowana nią transformacja? PKB na mieszkańca spadł w 1990 r. do 5,9 tys. USD, czyli poziomu dzisiejszej Mongolii, a w 1991 r. do 5,6 tys. USD, czyli sięgnęliśmy poziomu krajów afrykańskich, np. Maroka czy Suazi. Od tego czasu jednak z roku na rok polska zamożność pnie się w górę (przynajmniej ta liczona rachunkami PKB). W 2013 r. nasz PKB na mieszkańca zbliżony jest do poziomu krajów bałtyckich (21,1 tys. USD) i niewiele ustępuje już — niedawno o wiele bogatszej od nas — Grecji (23,6 tys.). Jeśli założyć, że wzrost gospodarczy wyniesie właśnie średnio 3 proc. rocznie, w 2030 r. — cztery dekady po okresie „marokańsko-mongolskim” — powinniśmy już prawie zrównać się poziomem zamożności z obecnymi mieszkańcami Francji, Finlandii czy Izraela (34,9 tys.). Czytaj całość: w "Pulsie Biznesu" lub internetowym Pulsie Biznesu Premium. Autor: Jacek Kowalczyk, Droga od Mongolii do Francji w cztery dekady dodano: 2013-12-05 10:12:06 |
















