Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Wydarzenia
Rok modeli automatycznych?

Pomieszanie pojęć, postawienie znaku równości pomiędzy RTB, audience planningiem i programmatic buyingiem sprawiło, że ostatecznie rynek podszedł do tematu z rezerwą – pisze w magazynie Media&Marketing Polska On-Line Paweł Lewandowski, digital trading director MediaCom Warszawa.

Popularyzacja tzw. automatycznych modeli zakupu reklamy internetowej miała się okazać technologiczną rewolucją, która wprowadzi nowe standardy na rynek. Zanim się tak jednak stało powstało wokół nich sporo zamieszania. Pomieszanie pojęć, postawienie znaku równości pomiędzy RTB, audience planningiem i programmatic buyingiem sprawiło, że ostatecznie rynek podszedł do tematu z rezerwą. Nowi gracze zaczęli pojawiać się jak grzyby po deszczu, oferując sprzedaż powierzchni reklamowej w modelu aukcyjnym, mówiąc, że to programmatic. Efekt jest taki, że modele automatyczne są postrzegane jako synonim taniego kupowania powierzchni reklamowej, której wydawcy nie są w stanie w żaden inny sposób monetyzować. Niska cena determinuje niską jakość, która pociąga za sobą efektywność, a raczej jej brak.

Z drugiej strony mamy na rynku wydawców. Technologia jest dużą szansą, bo pozwoli na poprawę efektywności sprzedaży powierzchni reklamowej, ale jednocześnie istnieje obawa związana z niską ceną, a przecież sama technologia kosztuje. Wydawcy zapewne chcieliby sprzedawać więcej w modelach automatycznych, ale obawiają się tąpnięcia, bo przecież nikt tak do końca nie wie, ile ta reklama internetowa jest właściwie warta.


Źródło i czytaj więcej na stronie mediamarketingpolska.pl.


dodano: 2015-10-06 08:36:26