Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Stopy, nasze stopy!

Jerzy Byra


Zgodzicie się chyba Państwo z wrażeniem, że coraz bardziej mętny staje się szum interpretacyjny co do utrzymywania wysokich stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jest on już tak wysublimowany, że zaczynam wątpić, czy cokolwiek rozumiem z ich istoty. Pierwej, zdecydowanie przeważali krytycy, do których należę, a obecnie – coraz bardziej uaktywniają się obrońcy. Nie będę więc mącił, w już i tak dostatecznie dużej powodzi ocen i komentarzy. Pozwolę sobie tylko, jako redaktor-przedsiębiorca, na złośliwą uwagę wobec Rady. Panowie i Pani, skoro człowiek o wielkich stopach wcale nie chodzi pewniej, szybciej, ani bezpieczniej, a często ma z tego powodu tylko dodatkowe kłopoty, to może warto te naturalne zależności przenieść i na grunt polityki pieniężnej? Małe stopy i szybszy marsz do przodu.
     Odnoszę również wrażenie, że szacowne grono Rady, będąc tak dalece formalnie niezależne w ocenach i decyzjach, zachowuje postawę, jakby nikt poza nią nie miał o polityce pieniężnej zielonego pojęcia. Polityka i jej teoretyczne modele są dobre na papierze, gospodarka to czuły, złożony i wymagający ciągłych zmian mechanizm. To raczej traktor jadący po wertepach niż samochód po autostradzie. Wymaga ciągłego trzymania ręki na kierownicy, dla bezpieczeństwa i szybkiego manewru. Jej blokada grozi katastrofą. Przed czym zresztą, w bardziej uczony sposób, przestrzegają przedsiębiorcy, politycy i eksperci, zarówno krajowi, jak i zagraniczni.
    Wprawdzie OECD też zaleca nieustanne obniżanie inflacji, ale innymi niż RPP metodami. Zdaniem autorów prognozy, powrót Polski na drogę szybkiego wzrostu gospodarczego i spadającej inflacji można osiągnąć nie horrendalnie wysokimi stopami czy „karygodnie wysokimi”, jak je nazwali, ale odpowiednią polityką fiskalną. Przecież wysokie stopy procentowe to często główny czynnik wzmacniający złotego. W takiej sytuacji, zagranicznym inwestorom, opłaca się kupować polskie obligacje i w konsekwencji powodować aprecjację złotego. Ekonomiści uważają, że taką presję na złotego mogłaby osłabić tylko głęboka redukcja stóp, a tylko niższe stopy mogą dać wpływ krótkotrwały.
    Tak również uważa Jerzy Kropiwnicki, szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Jego zdaniem, dwie ostatnie obniżki nie mają istotnego znaczenia, natomiast, gdyby w pierwszym kwartale RPP zdecydowała się na obniżenie stóp o 6 punktów proc. wówczas byłaby szansa na zrealizowanie wskaźników  makroekonomicznych zapisanych w ustawie budżetowej i uniknięcie budżetowych problemów. Nie pomoże im nawet pozytywny, jak by się wydawało, spadek inflacji, który minister skomentował, że byłby on korzystny wtedy, gdyby taki był zaplanowany w budżecie. A tak, obniżenie wskaźnika w połączeniu z przeszacowaniem tempa wzrostu PKB może spowodować tylko kłopoty z realizacją wpływów, a więc i wydatków. Dla przeciwwagi tej pesymistycznej oceny sytuacji społeczno-gospodarczej, Szef Centrum, dostrzega również pozytywy. Cieszą go przede wszystkim bardzo dobre wyniki budownictwa mieszkaniowego. Przyrost mieszkań oddanych do użytku wzrósł po czterech miesiącach tego roku o ponad 43 proc. Według Ministra, korzystne są także wyniki obrotów handlowych i płatniczych z zagranicą. Deficyt obrotów bieżących bilansu płatniczego był prawie 40 proc. niższy niż przed rokiem. A do tego, wysokie rezerwy dewizowe (27,7 mld dol.) równoważą prawie 8-miesieczną wartość wypłat za import towarów.
    Nieco gorzej może być z wpłatami do budżetu. Dlatego zaczynamy bieżące wydanie „Prestiżu” od odpowiedzi, czy możliwa jest realizacja planów związanych z zaplanowanymi przychodami z prywatyzacji wraz z próbą jej bilansu dokonaną przez posłów Bogdana Pęka i Stanisława Szweda. W dalszej części piszemy o ocenie, możliwościach i promocji polskiej gospodarki przez wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa; o nominowanych do Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP; o sukcesie, jako rzeczy wstydliwej i niewykorzystywanej w promocji reputacji; o Grzegorzu Fitcie, wiceprezesie BPH, który jako pierwszy w Polsce wdrożył scentralizowany system bankowości elektronicznej; o Telbanku i przez niego ofensywnie rozwijanej sieci telekomunikacyjnej; o rekordowych inwestycjach zagranicznych i ich ocenie przez Polaków; o Wielkiej Letniej Gali BCC; o jubileuszu Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ergo Hestia; o samotnej walce z regionalną mafią; o koniunkturze dla rynku ubezpieczeń; o wpływie administracyjno-budżetowych zamówień w branży IT na rozwój informatyki oraz w kolejnym felietonie prof. Ewy Lewandowskiej-Tarasiuk o technikach negocjacyjnych wyrastających z kultury biznesu.

(czerwiec 2001)


dodano: 2012-03-04 18:24:06