Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Zabranie głosu bez przygotowania

Umiejętność szybkiej koncentracji

Ewa Lewandowska-Tarasiuk


Jeżeli sytuacja zmusza Cię do zabrania głosu bez przygotowania, na zasadzie improwizacji, to powinieneś posiąść umiejętność szybkiej koncentracji, która pozwoli Ci niemal w ułamkach sekund dostrzec i uświadomić sobie subproblemy, stanowiące tematyczne ogniwa Twojej wypowiedzi, np. krótkiej polemiki z przedmówcą. Zawsze można znaleźć chwilę, by na kartce papieru, chociażby hasłowo i skrótowo, sformułować najważniejsze myśli i słowa, co wpływa potem na logiczny tok wywodu, trafną syntezę, odbiorcom zaś umożliwia zrozumienie prezentowanej przez Ciebie kwestii. Daje to szansę niejako intelektualnego panowania nad treścią wypowiedzi, chroni przed chaotyczną pogonią za uciekającym wątkiem, rozpaczliwym poszukiwaniem kolejnych, wymagających omówienia zagadnień. Pozwala zawrzeć meritum w czytelnej kompozycji wystąpienia, uwzględnić w ramach prezentowanego gatunku logikę i porządek argumentacji. 

W ten sposób można redukować do minimum stres związany ze strachem przed pogubieniem się w wielowątkowości czy strachem przed brakiem sensownych treści do publicznego zaprezentowania.
   
         Taki nawet pospiesznie stworzony plan sprawi, że pozbędziesz się katastroficznych wizji, ogarniającej Cię intelektualnej pustki, uwierzysz w twórcze możliwości swojego umysłu i pokonasz dotąd nieprzekraczalny próg, hamujący Twą werbalną sprawność.
   
          Pamiętaj, iż następne wystąpienie zmniejszać będzie wysokość tego progu, bo z większą perfekcją doskonaląc swą językową sprawność, będziesz stawał się coraz śmielszy, bardziej sprawny w słowach i twórczy w przywoływaniu ich sensu.
   
          Próbuj więc jak najczęściej przekazywać swoje myśli w rozmowach towarzyskich i zawodowych. Początkowo traktuj sytuacje, w których uczestniczysz, jako kameralne, dopiero potem jako publiczne. Towarzyskie dysputy okazują się sejsmografem procesów politycznych, społecznych, ekonomicznych, kulturalnych czy obyczajowych i przewija się w nich całe bogactwo wątków. Możesz więc i Ty niezobowiązująco próbować interpretować jeden z nich. Jesteś przecież osobą, która z racji swojego zawodu, osobistych zainteresowań, indywidualnych pasji, fascynacji, ma wiele własnych przemyśleń i rada by się nimi podzielić z uczestnikami dyskusji.
   
          Dlatego każdą z takich sytuacji uznawaj za sytuację retoryczną, dającą niepowtarzalną szansę treningu i doskonalenia Twoich językowych sprawności. Potrafisz już proasertywnie prowadzić monolog, budować w sobie procentujący kapitał twórczych mocy i optymizmu, ukierunkowujący Twoje myśli i wyrażające je słowa w stronę najbardziej kunsztownych merytorycznie i formalnie własnych dokonań. Dyskusje w mniejszych grupach ze względu na ich kameralny charakter pozwolą Ci przyzwyczaić się do sytuacji, w jakiej zabierasz głos. Masz wtedy okazję koncentrować się na własnych sprawnościach werbalnych i jednocześnie obserwować reakcję słuchaczy.
   
          Ale pamiętaj, że musisz się powoli oswajać z myślą, iż systematycznie doskonaląc werbalną sprawność w sytuacjach kameralnych, przygotowujesz się do wystąpień publicznych, w których liczniejsze audytoria okażą się słuchaczami Twego wywodu. Nie powinno Cię to przerażać, przeciwnie, powinieneś chcieć, by odbiorcami tego, co masz do powiedzenia, były grona kompetentne, nieprzypadkowe, często bardzo liczne. Dyskusje na zebraniach, spotkaniach, seminariach, wykładach, prelekcjach, konferencjach prasowych, wywiady itd. przygotowują do wystąpień publicznych i nie wolno Ci z nich rezygnować.
   
Z czasem okaże się, iż nie przerażają Cię wielkie sale i zgromadzona w nich liczna publiczność, a psychiczny stan towarzyszący Twoim wystąpieniom to raczej dreszczyk emocji, pozwalający na maksymalną koncentrację intelektualnych dyspozycji. Werbalizowanie myśli okaże się z biegiem czasu coraz bardziej kunsztowne w formie, klarowne i precyzyjne. Im wcześniej rozpoczniesz świadomy trening, tym lepiej. Każda następna sytuacja, która sprowokuje Cię do zabrania głosu, okaże się prostsza i zarazem bardziej satysfakcjonująca.
   
          Dlatego też wszystkie wydarzenia, w których uczestniczysz, traktuj jako szansę retorycznego treningu, aż zaczniesz niespodziewanie coraz częściej odczuwać wewnętrzny ład, a Twoje oratorskie dokonania staną się naprawdę praktycznym wyrazem Norwidowskiej frazy poetyckie i zalecającej, by „odpowiednie dać rzeczy – słowo". Tędy właśnie prowadzi droga do Twego sukcesu! (czerwiec 2012)

dodano: 2012-06-29 10:59:52