Chcesz otrzymywać najnowsze wiadomości
Felietony
Zmartwienia z nadzieją

Jerzy Byra


Choć uważamy, że nic bardziej nie uskrzydla w działaniu, jak uznanie dla wymiernych dokonań i że w dobie powszechnej krytyki korzystanie z uznania może być dobrym i ważnym elementem motywującym do jeszcze bardziej wytężonego i efektywnego wysiłku, to jednocześnie widzimy, iż nie wszystko, co się w polskiej gospodarce dzieje, godne jest najwyższego uznania. Zatem w celu pobudzenia inicjatywy i naprawy takiego stanu rzeczy chcemy również mówić o sprawach tę gospodarkę trapiących. Choćby takich, jak zawarte w ocenach instytucji analizujących stan i kondycję polskiej gospodarki.
     Martwi nas więc, że odczucia społeczne nie dają wiary poczynaniom rządu, iż jest w stanie pobudzić gospodarkę do wzrostu. Według badań przeprowadzonych na zlecenie „Rzeczpospolitej", tylko 36 proc. Polaków wierzy, że jest to możliwe. Najmniejszą wiarę w skuteczność działań rządu deklarują ludzie pracujący na własny rachunek, to jest rolnicy oraz właściciele firm. Odpowiednio 63 i 69 proc.
    Martwi nas, za raportem nowojorskiej Heritag Foundation, że jednym z największych utrudnień dla polskiej gospodarki jest w dalszym ciągu polityka fiskalna państwa, którego władza stara się przekonywać, że polski deficyt budżetowy wynosi tylko 5 proc. PKB, gdy w rzeczywistości jest to około 7 proc. W dalszym też ciągu êle jest oceniane istnienie szarej strefy i polityka pieniężna.
    Martwi nas, że w rankingu  genewskiego Światowego Forum Gospodarczego ocena konkurencyjności Polski odnotowała największy spadek. Polska spadła z 41.  na 51. miejsce. Zaważyła tu zwiększająca się korupcja (z 45. na 62. miejsce) i ustawodawstwo gospodarcze (z 45. na 54.) oraz liczba dni potrzebnych do rozstrzygnięcia w sądzie sporu gospodarczego (69. pozycja). A także, choć w mniejszym stopniu, niewielkie zaangażowanie w promocję nowych technologii.  
    Martwi nas, że zdaniem stowarzyszenia unijnego biznesu UNICE, nawet po przystąpieniu do Unii tempo rozwoju polskiej gospodarki przyspieszy tylko o 1–1,8 proc., co pozwoli osiągnąć poziom rozwoju najsłabszych krajów Unii dopiero za około 20 lat. Martwi nas również, że jeszcze przez 1,5 roku, do czasu przystąpienia Polski do Unii, będziemy najwolniej rozwijającym się krajem kandydackim z Europy Środkowej. Wreszcie, jak uznała Komisja Europejska, jeszcze przynajmniej przez 3–5 lat co piąty Polak będzie pozostawał bez pracy.
    Cieszą natomiast, wg danych GUS, wyniki trzeciego kwartału. Wystąpiły bowiem tendencje niewielkiego wzrostu gospodarczego. Mimo że utrzymuje się wysoki spadek produkcji w budownictwie i nastąpił spadek eksportu, który w poprzednich kwartałach ciągnął gospodarkę w górę, trzeci kwartał był z dotychczasowych najlepszy. Przemysł zwiększył sprzedaż o 3,2 proc. Stosunkowo dobrze trzyma się handel detaliczny i hurtowy oraz usługi rynkowe. Ten rok może też przynieść niewielką poprawę na rynku pracy. I choć słaba sytuacja finansowa przedsiębiorstw i stan inwestycji świadczą o niepewności, czy to ożywienie ma charakter trwały i będzie kontynuowane, to pozostając z nadzieją i optymizmem, że nastąpi wyraêny postęp w naszych dokonaniach gospodarczych, życzę wszystkim Państwu na nadchodzące święta Bożego Narodzenia miłego rodzinnego nastroju, a w Nowym Roku jak najlepszego zdrowia, wytrwałości i ufności w powodzenie realizacji wszelakich zamierzeń.

(grudzień 2002)

dodano: 2012-03-05 18:38:58